A A A

Stanisław August Poniatowski

Понятовский Станислав Август


Autor: Zofia Zielińska Stanisław August Poniatowski / Понятовский Станислав Август (1732–1798), h. Ciołek, ostatni król Rzeczypospolitej (1764–1795), przebywał w Petersburgu na początku politycznej kariery (czerwiec 1755 – sierpień 1758) i w czasie, gdy jako zdetronizowany monarcha i więzień Imperium dożywał w rosyjskiej stolicy swych dni (marzec 1797– 12 lutego 1798).
22.03.2019
stan artykułu kompletny
Stanisław August Poniatowski
Stanisław August Poniatowski / Понятовский Станислав Август (1732–1798), h. Ciołek, ostatni król Rzeczypospolitej (1764–1795), przebywał w Petersburgu na początku politycznej kariery (czerwiec 1755 – sierpień 1758) i w czasie, gdy jako zdetronizowany monarcha i więzień Imperium dożywał w rosyjskiej stolicy swych dni (marzec 1797– 12 lutego 1798).

Był synem Stanisława (1676–1762), generała w służbie Karola XII (1682–1718), który po połtawskiej klęsce (8 lipca 1709) uratował życie szwedzkiemu władcy. Po śmierci tego ostatniego wrócił do Polski i stał się w niej ważną postacią polityczną. Ożeniony w 1720 r. z Konstancją Czartoryską (1695–1759), wraz z jej dwoma braćmi – Michałem Fryderykiem (1696–1775), z czasem kanclerzem litewskim, oraz Augustem Aleksandrem (1697–1782), wojewodą ruskim, stworzyli stronnictwo zwane Familią, które do końca istnienia Rzeczypospolitej odgrywało w niej kluczową rolę. Prócz sławy wojennej Stanisława seniora opromieniały słowa francuskiego filozofa Woltera (1694–1778), który w biografii Karola XII wystawił mu świetną opinię.

Stanisław junior, późniejszy król, urodzony 17 stycznia 1732 r. w Wołczynie, był piątym z kolei dzieckiem Poniatowskich (miał pięciu braci i dwie siostry). Matka wcześnie zdała sobie sprawę z wysokiej inteligencji syna; o 10-letnim chłopcu pisała, że „Stasiu będzie kiedyś wielkim człowiekiem”. Z tym przekonaniem zadbała o jego staranne wychowanie i wykształcenie. Król, który w pamiętnikach nie krył wielkiej miłości do matki oraz tego, że był jej ulubieńcem, równocześnie wyrażał żal, że w obawie, by nie nabrał niestosownych zwyczajów, oddzieliła go od towarzystwa rówieśników, pozbawiając w ten sposób beztroski dzieciństwa; przypisywał temu swą późniejszą skłonność do „melancholii”. O wczesnej dojrzałości chłopca świadczyło m.in. to, że w wieku niecałych dwunastu lat bardzo silnie przeżywał dylemat predestynacji i wolnej woli. Już wtedy jego spowiednikiem był (i pozostał do końca życia) światły misjonarz ks. Piotr Jacek Śliwicki (1704–1774), jako zaś domowy nauczyciel Poniatowskiego występował m.in. zasłużony dla polskiego szkolnictwa teatyn o. Antonio Portalupi (zm. 1791). Uczeń posiadł dobrą znajomość jęz. francuskiego, pisał piękną polszczyzną, zasmakował w lekturze (czytał dużo przez całe życie), nieźle rysował, wcześnie też zaczął interesować się sztuką i przejawiać dużą na nią wrażliwość. W roku 1744 i ponownie w 1749 na nauczyciela logiki i matematyki Poniatowskiego narzucił się ambasador rosyjski Hermann Karl von Keyserlingk (1697–1764), były profesor uniwersytetu w Królewcu. Nauka trwała zaledwie kilka miesięcy, ale zrodziła w uczniu trwały sentyment do nauczyciela.

W 1748 r. Poniatowski odbył pierwszą podróż zagraniczną, obejmującą Niderlandy austriackie, Holandię i Saksonię. Po powrocie do kraju rozpoczął praktykę polityczną u wuja, kanclerza M. Czartoryskiego. Podczas podróży do Berlina w 1750 r. poznał ówczesnego angielskiego posła w Prusach, literata i człowieka rozmiłowanego w humanistyce, a równocześnie słynnego libertyna Charlesa Hanbury’ego Williamsa (1708–1759). Zawiązała się między nimi przyjaźń. Doceniwszy inteligencję i zdolności młodego przyjaciela, Williams roztoczył nad nim ojcowską opiekę, stymulując (także poprzez korespondencję) rozwój intelektualny pupila. Mianowany rezydentem w Saksonii, Williams przyjechał w 1750 r. wraz z królem Augustem III (1696–1763) na sejm, na którym Poniatowski był posłem. Podczas pobytu w Wiedniu (styczeń–luty 1752) młody Polak zawarł znajomość z posłem sardyńskim Lodovikiem Canale (1704–1773), który później, w latach 1765–1766, był pośrednikiem w negocjacjach o uznanie nowego króla Rzeczypospolitej przez Francję, Austrię i Saksonię. Wróciwszy do kraju, Poniatowski znów praktykował w polityce, posłując na sejm grodzieński 1752 r. Pozostawiony przezeń w pamiętnikach opis starań o mandat pokazuje, z jaką dezaprobatą ten „Europejczyk” patrzył na polską politykę powiatową, z jej płaskimi zabiegami o popularność u „panów braci”, i jak krytycznie oceniał zakrapiane poczęstunki.

W Grodnie podczas wspomnianego sejmu był także Williams jako członek korpusu dyplomatycznego. Za jego namową i za wolą rodziców zdecydowano, że Poniatowski po raz kolejny wyjedzie za granicę. W Wiedniu, do którego się skierował, spotkał się w kwietniu 1753 r. ze swym angielskim opiekunem, skąd razem udali się do Drezna, a następnie do Holandii. Tym razem Poniatowski poznał dokładniej republikę; podziwiał jej ustrój, gospodarkę i stosunki społeczne, zwłaszcza silną pozycję mieszczaństwa. Następne pięć miesięcy w 2. poł. 1753 r. spędził we Francji. Poza przyjaźnią, jaką zawarł z właścicielką słynnego salonu Marią Teresą Geoffrin (1699–1777), miał okazję przyjrzeć się blaskom kraju Ludwika XV w praktyce, i choć raziła go powierzchowność salonowej elity, doceniał walory francuskiej kultury. Zdecydowanie lepiej jednak czuł się w Anglii, gdzie spędził okres od lutego do lipca 1754 r., opanowawszy język gospodarzy. Dzięki rekomendacjom Williamsa zaprzyjaźnił się z wpływową rodziną Yorków i przez nich był wprowadzany w arkana polityczne, kulturalne i towarzyskie angielskiego życia. Mimo krytycyzmu wobec niektórych jego przejawów, zwłaszcza zasad wychowawczych, do końca życia pozostał anglofilem w zakresie zarówno kultury politycznej, jak literackiej (zachwycał go Szekspir), które śledził poprzez lektury.

Po powrocie do Polski uczestniczył w życiu politycznym. 26 maja 1755 r. otrzymał nominację na tytularną godność stolnika litewskiego. Gdy Williams został przeznaczony na placówkę w Petersburgu, zaproponował Poniatowskiemu stanowisko swego sekretarza. Rodzice i wujowie Czartoryscy dostrzegli w tym zarówno szansę kariery dla młodego polityka, jak i możliwość bezpośredniego przedstawiania przezeń dworowi rosyjskiemu postulatów opozycji, do której przeszli w 1754 r. Orientacja Familii na Rosję była trwała i wynikała tyleż z dominacji Imperium w Rzeczypospolitej, co z przekonania o śmiercionośnych dla Polski celach Prus. Pod koniec czerwca 1755 r. Poniatowski znalazł się nad Newą. Wprowadzany przez Williamsa w arkana jego działań, uzyskał solidne podstawy dyplomatycznego rzemiosła. Tajemnic politycznych, jakie powierzał mu przyjaciel, nie zdradził nawet w pisanych u schyłku życia pamiętnikach.

Od października 1755 r. trwał romans stolnika litewskiego z wielką księżną Katarzyną Aleksiejewną (1729–1796), z domu Zofią Marią d’Anhalt Zerbst (kochanek nazywał ją „Sophie”). Dla Poniatowskiego stała się ona miłością życia. Katarzynie obcowanie z wykształconym Polakiem dało szansę na wspólne lektury i wprowadzanie w rudymenty kultury epoki oświecenia. Kreując się w pamiętnikach na „self-made woman”, pominęła wpływ Poniatowskiego na swe wykształcenie.

Opuściwszy wskutek złowrogich intryg Petersburg w lipcu 1756 r., już 3 stycznia 1757 r. stolnik litewski ponownie znalazł się w rosyjskiej stolicy. Wymusiła to na Auguście III wielka księżna za pomocą kanclerza Aleksieja P. Bestużewa (1693–1766); August III, wygnany z Saksonii przez króla pruskiego Fryderyka II (1712–1786) i zależny całkowicie od Rosji, nie mógł zlekceważyć nalegań imperialnego ministra. Poniatowski został więc mianowany nadzwyczajnym posłem saskim (mimo że w Petersburgu rezydował stały rezydent Elektoratu), miał też pełnomocnictwo kanclerza M. Czartoryskiego do załatwiania spraw Rzeczypospolitej. Urzędowe funkcje posła polegały na przedstawianiu na żądanie Augusta III not, w których z jednej strony nalegał na przyspieszenie marszu rosyjskich wojsk na zachód (a więc przez Polskę) w celu zaatakowania Prus i uwolnienia spod ich okupacji Saksonii, z drugiej ujmował się za zajętym przez te wojska Elblągiem i innymi miastami Prus Królewskich, a zwłaszcza starał się uchronić Gdańsk przed zajęciem przez armię imperatorowej Elżbiety Piotrówny (1709–1762). Dużą liczbę owych not oraz swej korespondencji dyplomatycznej z pierwszym ministrem Augusta III Heinrichem Brühlem (1700–1763) Poniatowski zamieścił w pamiętnikach. Z nich też wiemy, że dzięki poznaniu jęz. rosyjskiego często uzyskiwał informacje niedostępne dla innych członków korpusu dyplomatycznego.

Z uwagi na przyjaźń z Williamsem (z którym, wskutek dysonansu między Anglią a Rosją, po ponownym przybyciu nad Newę widywał się już tylko nieoficjalnie) na misję Poniatowskiego w Rosji bardzo nieufnie patrzyła dyplomacja francuska. Wskutek jej nacisku zależny od francuskich subsydiów August III odwołał posła 30 października 1758 r., jednak wobec dezaprobaty dla tego kroku wyrażonej przez dwór rosyjski w styczniu 1758 r. formalnie przywrócił mu akredytację. Misja Polaka została zakończona definitywnie latem 1758 r. z jednej strony w związku z upadkiem kanclerza Bestużewa, z którym kojarzona była politycznie wielka księżna, z drugiej zaś z przybyciem na dwór rosyjski królewicza Karola Wettyna (1733–1796). Ten ostatni zabiegał u imperatorowej Elżbiety o inwestyturę w Kurlandii i August III prawdopodobnie wolał, by świadkiem tych zabiegów nie był członek Familii, zdecydowanie przeciwnej wyniesieniu królewicza na tron w Mitawie (obecnie łot. Jelgava). 14 sierpnia 1758 r. Poniatowski wyjechał z Petersburga.

W ciągu kilku następnych lat, wciągnięty w polską politykę, liczył na powrót do Rosji, nieświadom, że jego miejsce u boku kochanki zajął ktoś inny. Po petersburskim przewrocie pałacowym i objęciu przez Katarzynę II tronu (9 lipca 1762) zamiast oczekiwanego wezwania do przybycia otrzymał stanowczy zakaz przyjazdu nad Newę, a rychło także żądanie poniechania korespondencji. Równocześnie rosyjska władczyni zapewniała go, że w swoim czasie wysunie jego kandydaturę do tronu i będzie wspierała Familię. Nadzieje na to zaowocowały stworzeniem w grudniu 1762 r. przez wujów Czartoryskich jako przywódców stronnictwa (ojciec Poniatowskiego już nie żył) projektu konfederacji vivente rege Augusto III, a więc zamysłu przejęcia z rosyjską pomocą władzy w Polsce, usunięcia niechętnego książętom Brühla i przeprowadzenia zasadniczych reform ustrojowych z wyrugowaniem liberum veto włącznie. Zamysły te Czartoryscy zgłosili nowemu ambasadorowi rosyjskiemu, którym znów został Keyserlingk, prosząc go o wsparcie Petersburga. Młody Poniatowski odgrywał w tej akcji rolę stałego pośrednika między rosyjskim ambasadorem a wujami, jego ręką były też pisane przeznaczone dla Katarzyny II memoriały. Dzięki otrzymanym projektom imperatorowa mogła zorientować się w planach przemian politycznych, jakie snuli Czartoryscy, ale nie zdradzała się wobec nich z tym, że uważała je za sprzeczne z interesami Rosji. Początkowo nie negowała też możliwości wsparcia konfederacji, wydawało się bowiem, że August III, który w styczniu 1763 r. niebezpiecznie zachorował, niebawem umrze. Rekonwalescencja polskiego monarchy sprawiła, że w sierpniu 1763 r. przywódcy Familii usłyszeli od protektorki znad Newy zakaz konfederacji za życia Augusta III. Zaawansowane przygotowania do rokoszu, których nie udało się utrzymać w tajemnicy, groziły w tej sytuacji zmiażdżeniem Familii przez jej przeciwników Potockich i sasko-polski dwór. Zanim doszło do próby sił podczas rozpoczęcia nowej kadencji Trybunału Koronnego w Piotrkowie, 5 października August III zmarł. W tej sytuacji zwyczajne sądy nie funkcjonowały, rozpoczęło się ostatnie bezkrólewie.

Katarzyna II podtrzymała swą obietnicę o promowaniu do tronu Poniatowskiego. Jak wyjaśniała Fryderykowi II, z którym zawarła przymierze, dla Rosji głównym atutem kandydata była jego polityczna słabość: brak powiązań zewnętrznych (dynastycznych) w Europie oraz słaba pozycja w kraju, gdyż to wujowie, a nie Poniatowski, dysponowali potężnym stronnictwem. Przygotowaniami do jego elekcji kierował ambasador Keyserlingk z przysłanym mu do pomocy młodym Nikołajem W. Repninem (1734–1801). Na ich żądanie przywódcy Familii zgłosili wobec cesarzowej oficjalną prośbę o wojskowe wsparcie ich kandydata w imię jakoby utrzymania spokoju elekcji. Wojska Katarzyny II zaczęły wchodzić w granice Rzeczypospolitej w marcu 1764 r., wzmacniając stacjonujący w niej od czasu wojny siedmioletniej ok. 8–10-tysięczny korpus pod wodzą gen. Nikołaja Chomutowa. Podczas sejmu konwokacyjnego, przygotowującego m.in. porządek elekcji, doszło do pierwszego konfliktu szefów Familii (mieli na sejmie druzgocącą większość) z ich rosyjskimi opiekunami – Keyserlingk odmówił bowiem zgody na obalenie liberum veto. Działał zgodnie z instrukcją, która nakazywała mu utrzymanie tych elementów ustrojowych, które utrwalały słabość Polski; poruczono mu nawet uzyskanie dla Rosji statusu gwaranta ustroju Rzeczypospolitej – co oznaczałoby, że wszelkie projekty zmian ustrojowych musiałby uprzednio zaakceptować Petersburg. Na to polscy przywódcy nie chcieli się zgodzić, natomiast sejm oficjalnie podziękował Katarzynie II za przysłaną pomoc wojskową dla (rzekomej) obrony wolności elekcji i prosił o dalsze jej wsparcie. Legitymizowano w ten sposób rosyjską interwencję.

W sporze o veto Keyserlingk wbrew swemu dworowi zdecydował się na kompromis, by nie utracić zaufania przyszłego elekta. Zgodził się mianowicie na sformułowanie, że projekty ustaw, wnoszone do sejmu przez Komisję Skarbową (nowoutworzone kolegialne ministerstwo skarbu), miały być odtąd uchwalane figura iudiciaria (w sposób sądowy). Naprawdę chodziło o większość głosów, która obowiązywała w polskim sądownictwie. „Brzmienie naszego prawa zmuszeni byliśmy w taki sposób ograniczyć – wyjaśniał w pamiętnikach Stanisław August – aby Keyserlingk wykręcić się mógł przed swym dworem i udawać, żeśmy go na dudka wystrychnęli” (Pamiętniki króla Stanisława Augusta. Antologia, wybór D. Triaire, przekł. W. Brzozowski, wstęp A. Grześkowiak-Krwawicz, red. M. Dębowski, Warszawa 2013, s. 264). Znaczenia łacińskiego zapisu nie pojął nie dość jeszcze rozumiejący polski ustrój młody Repnin i dlatego się mu nie przeciwstawiał. Częściowe powodzenie w kwestii veto na sejmie spotęgowało reformatorskie nastawienie Poniatowskiego, który podobnie jak Czartoryscy nie zdawał sobie sprawy z dążeń Katarzyny II nie tylko do utrwalenia, ale wręcz pogłębienia słabości Rzeczypospolitej i jej zależności od Imperium (gwarancja). Za motto króla można uznać słowa wypowiedziane przezeń w 1766 r., gdy jako swą misję wskazywał „nowe, albo raczej powtórne świata polskiego stworzenie”. Rosyjska imperatorowa z kolei była przekonana, że wybrany przez nią władca i stanowiący prawdziwą siłę, bo dysponujący rozległym stronnictwem Czartoryscy okażą się powolnym narzędziem w ręku Petersburga. Konflikt był w tej sytuacji nieuchronny.

Elekcja Poniatowskiego odbyła się 7 września 1764 r.; uzyskał ponad 5,5 tys. głosów. Podczas koronacji, odprawionej w dzień św. Katarzyny, 25 listopada, przybrał imię Stanisława Augusta. Ambasadorem po śmierci zmarłego tuż po elekcji Keyserlingka został Repnin. Rozczarowanie króla i Czartoryskich przyniósł już sejm koronacyjny w grudniu tego roku. W przededniu jego rozpoczęcia nadszedł z Petersburga reskrypt zakazujący wszelkich dalszych reform. Rychło cesarzowa wpadła w furię z powodu zlekceważenia przez tenże sejm jej żądania przywrócenia przynajmniej części praw politycznych dysydentom, tj. niekatolikom – prawosławnym, luteranom i kalwinistom. Czyniąc się opiekunką polskich innowierców, Katarzyna II chciała zademonstrować rosyjskiej elicie, że dba o los prawosławnych w Rzeczypospolitej, a wobec oświeconych elit zachodu okazać się szermierzem tolerancji, bo tak propaganda rosyjska przedstawiała tam prodysydenckie żądania. Władczyni Imperium nie mieściło się w głowie, że jej polscy protegowani mogą jej rozkazów nie wykonać. Prawda była zaś taka, że w obliczu zdecydowanego oporu polskiego społeczeństwa Stanisław August i wujowie nie poważyli się spełnić rosyjskich żądań w tej kwestii. W odwecie, w stosunku do sejmu 1766 r. Katarzyna II sprawę innowierców postawiła ultymatywnie, żądając pełnego równouprawnienia politycznego niekatolików w Rzeczypospolitej. Była to rzecz niespotykana w Europie państw wyznaniowych, bo choć wśród elit modna stała się idea tolerancji religijnej, równouprawnienia politycznego innowierców nie było i nie postulowano nigdzie.

Co gorsza, na sejmie 1766 r., obradującym pod węzłem konfederacji utrzymanej od 1764 r. (sejmu skonfederowanego nie można było zerwać, veto nie miało na nim mocy), Stanisław August i Czartoryscy frontalnie zaatakowali liberum veto. Rosja i sprzymierzone z nią Prusy zagroziły wojną i tym zmusiły przywódców Familii oraz króla do przywrócenia pełnej siły veta. Mimo to z powodu kwestii dysydenckiej Petersburg zareagował niewypowiedzianą wojną, która doprowadziła najpierw do wymuszenia na polskim sejmie wszystkich żądanych regulacji, z równouprawnieniem politycznym innowierców oraz rosyjską gwarancją polskiego ustroju (przyjął je obradujący w asyście rosyjskich wojsk sejm „repninowski” lat 1767–1768), a następnie do buntu przeciw temu polskiego społeczeństwa (konfederacja barska, 1768–1772). Skutkiem tej ostatniej stała się wojna rosyjsko-turecka (1768–1774) i – ostatecznie – „ukaranie” Rzeczypospolitej pierwszym rozbiorem (1772). Rosja dopuściła do podziału także Prusy i Austrię, po czym wymusiła legalizację tego rozboju przez polski sejm (1773–1775). Tak skończył się pierwszy okres panowania Stanisława Augusta. Katarzyna II wyniosła z niego przekonanie, że król wymaga nieustannej kontroli, jest bowiem ożywiony myślą odrodzenia Rzeczypospolitej przez reformy, podczas gdy w interesie Petersburga leżała pełna dominacja nad zachodnią sąsiadką, której najmniejsze nawet wzmocnienie uważano nad Newą za niepożądane.

W obliczu tragedii rozbioru Stanisław August nie łudził się pomocą Francji i Anglii, choć wysłał do obu tych państw specjalne poselstwo, by się o tym dowodnie przekonać. Zdając sobie sprawę z bezbronności kraju i przewagi militarnej mocarstw ościennych, król podczas sejmu rozbiorowego demonstrował opór wobec żądań rozbiorców, póki to było możliwe i nie groziło rozbiorem definitywnym, czym go potężni sąsiedzi straszyli. Prawdopodobnie istotny był też autorski udział monarchy w sporządzonych przez jego Gabinet, a następnie opublikowanych polemikach z uzasadnieniami, jakimi Rosja, Prusy i Austria usiłowały dowieść swych praw do zagrabionych Polsce ziem.

Drugi okres panowania Stanisława Augusta (1775–1787) historyk Władysław Konopczyński (1880–1952) określił w najważniejszym do dziś podręczniku Dzieje Polski nowożytnej (Warszawa–Kraków, 1936) jako „spokojne lata pod protektoratem Rosji”. Rosyjski ambasador Otto Magnus von Stackelberg (1736–1800), porównany w pamiętnikach króla do prokonsula w rzymskich prowincjach, stał na straży bezruchu i marazmu politycznego kraju. Oznaczało to jałowość sejmów wolnych i niedopuszczanie do konfederackich, aby nie mogły zostać wprowadzone żadne ważne ustawy. Stanisław August próbował małymi kroczkami zmieniać w państwie to, przeciw czemu nie protestowała Rosja. Chodziło o odbudowę miast, próby aktywizacji polskiego handlu mimo niszczenia go przez Prusy (rozbiór uczynił je panem dolnego biegu Wisły), rozwój górnictwa (poszukiwania soli i innych surowców), a przede wszystkim o oświecanie sarmackich głów przez odrodzone szkolnictwo, którym kierowała istniejąca od 1773 r. Komisja Edukacji Narodowej. Poprzedziło ją utworzenie przez króla w 1765 r. Szkoły Rycerskiej, kształcącej kadry oficerskie i urzędnicze dla państwa. „Spokojne lata pod protektoratem Rosji” oznaczały także wyzysk ekonomiczny uzależnionego od Rosji kraju, m.in. drenaż polskich kresów z lasów (drewno służyło budowie floty czarnomorskiej) i porywanie tysiącami ludzi, których gospodarujące w Rzeczypospolitej rosyjskie wojska, żyjące na koszt mieszkańców, uwoziły na zasiedlanie zdobytych na Turcji terenów Nowej Rosji. Ujemny bilans handlowy Polski i stałe niedobory w państwowej kasie spowodowały, że król zmuszony był zaciągać pożyczki zarówno w bankach zagranicznych, jak u zamożnych współobywateli. Wskutek tego szybko rosły długi monarchy, co z czasem miało groźnie zaciążyć na polityce. Rosja czuwała, aby izolowana Polska pozostawała całkowicie nieobecna na arenie międzynarodowej; miała być „szczęśliwa wewnątrz, nieobecna w Europie”, jak to ze sporą dozą cynizmu spointował Stackelberg.
Mimo wskazanych trudności w okresie „spokojnych lat…” Stanisław August stał się rzeczywistym przywódcą narodu o uznanym przez społeczeństwo autorytecie. Doceniano jego starania o podniesienie kraju na wyższy poziom cywilizacyjny zarówno dzięki trosce o gospodarkę, jak i opiece nad szkolnictwem oraz mecenatowi sprawowanemu nad literaturą i sztuką (słynne „obiady czwartkowe” z literatami i artystami). Przebudowa Zamku Ujazdowskiego, letnia rezydencja w Łazienkach, przekształcenie Zamku Królewskiego w reprezentacyjną i funkcjonalną budowlę oraz istniejące do dziś fragmenty królewskich kolekcji sztuki stanowią tego dowody. Monarcha starał się intensywnie o kontakty z luminarzami oświecenia na Zachodzie, stale też dbał o przekazywanie tamtejszym opiniotwórczym czasopismom pozytywnego obrazu Polski oraz prawdziwych przyczyn nieszczęść, jakie ją spotykały. Na niwie polityki wewnętrznej, mimo zajadłości ze strony opozycji magnackiej, mocno wspieranej przez Rosję dla krzyżowania reformatorskich dążeń władcy, zdołał skupić wokół siebie pokaźne stronnictwo, złożone ze szlachty średniej. Wspierając wykształcenie jej zdolnych przedstawicieli i wynosząc ich na ważne godności państwowe, dawał wyraz przekonaniu, że nie wszechwładza magnaterii, a podmiotowość szlachty oznaczała prawdziwą, a nie tylko fasadową demokrację.

Okres trzeci panowania Stanisława Augusta zaczął się od osobistego spotkania króla z rosyjską imperatorową w Kaniowie nad Dnieprem (a właściwie na Dnieprze, bo spotkanie odbyło się na rosyjskiej galerze) 6 maja 1787 r. W obliczu coraz wyraźniej zapowiadającej się wojny rosyjsko-tureckiej polski monarcha postanowił pójść inną drogą niż w czasie wojny z lat 1768–1774, kiedy neutralność nie uratowała państwa przed rozbiorem. Zamierzał z jednej strony nie dopuścić do antyrosyjskiego wybuchu w kraju, by nie narazić go na odwet Rosji za jakąś nową formę konfederacji barskiej, z drugiej włączyć Polskę do wojny czynnie. Chciał zaoferować Rosji przymierze i dzięki temu uzyskać zgodę Katarzyny II na pewne reformy ustrojowe oraz aukcję wojska, które na mocy sojuszu wspomagałoby Rosję na froncie tureckim. Ten zamysł przedstawił w Kaniowie. Katarzyna II, choć przeciwna wzmocnieniu Rzeczypospolitej, zdawała sobie jednak sprawę, że aby w czasie wojny tureckiej zapewnić sobie w Polsce spokój, musi pójść na jakieś koncesje. Chodziło o to, by były jak najmniejsze. Dlatego w kontrpropozycji wobec projektu sojuszu, jaki przesłał jej Stanisław August, wykluczyła przemiany ustrojowe, lecz zgodziła się na aukcję wojska z perspektywą jego użycia na froncie wschodnim.

Społeczeństwo polskie powitało nowy konflikt turecki jako szansę rozluźnienia zależności od zajętej wojną Rosji. Odczuwalny był silny wzrost nastrojów antyrosyjskich. Tymczasem Stanisław August, który przesłał do Petersburga propozycje aliansu na początku października 1787 r., musiał czekać na odpowiedź do czerwca 1788 r. Dziewięciomiesięczna zwłoka wynikała z intencji Katarzyny II, by aktywność Rzeczypospolitej jak najbardziej opóźnić – aż do czasów przypadającego na październik 1788 r. sejmu. Rokowania o przymierze toczyły się tajnie, polskie społeczeństwo o nich nie wiedziało. Toteż z coraz większą dezaprobatą obserwowało bierność króla, którego zachowanie wyglądało wręcz na sabotowanie szans emancypacyjnych Rzeczypospolitej. Mocno podcięło to autorytet władcy i wzmocniło nastroje antyrosyjskie.

Ostatecznie Katarzyna II zaaprobowała alians. Wyraziła też zgodę na skonfederowanie sejmu, na którym sojusz miał zostać zawarty. W końcu sierpnia 1788 r. powiadomiła o zamyśle przymierza z Polską króla pruskiego Fryderyka Wilhelma II (1744–1797). Prowadząc wojnę z Turcją i Szwecją, musiała się liczyć z reakcją Prus, by nie ryzykować otwarcia kolejnego frontu. Na wiadomość o planowanym aliansie Berlin zareagował wrogo. Hohenzollern zgłosił w Petersburgu stanowcze veto przeciw przymierzu (pozbawiałoby go wszak nadziei na nowy rozbiór), a w Warszawie podjął akcję, która miała je uniemożliwić. Zamierzał wykorzystać nastroje antyrosyjskie i strach społeczeństwa polskiego przed wciągnięciem go w wojnę. Już pierwsze sygnały o negatywnej reakcji Berlina skłoniły Katarzynę II do wycofania się z planów aliansu z Polską; wiadomość o tym dotarła do Warszawy jeszcze przed rozpoczęciem obrad sejmu. Nie będąc pewny, czy projekt przymierza nie powróci na sesje, Fryderyk Wilhelm II kontynuował jednak grę, zmierzającą do sprowokowania w sejmie antyrosyjskiego buntu.

Bunt ten zaczął się niemal od razu po otwarciu obrad Sejmu Czteroletniego (1788–1792), który zawiązał się w konfederację. Katarzyna II zdecydowała jednak, że rozprawi się z Polską dopiero po zakończeniu wojny tureckiej, a do tego czasu będzie udawała, że wypadki w Warszawie jej nie obchodzą. Ulegając pruskim iluzjom (zapewnieniom o przyjaźni, a nawet gotowości zawarcia z państwem polskim sojuszu), sejm dokonał zwrotu ku skonfliktowanemu z Petersburgiem Berlinowi. Przede wszystkim jednak podjął szeroko zakrojone reformy. Stanisław August na początku sejmu został pozbawiony steru obrad z uwagi na swą rosyjską orientację. Mimo to w 1790 r. podpisał przymierze z Prusami, przekonany, że nie wolno mu oddzielać się od narodu („ja domowej wojny przeciw własnemu narodowi podnosić nie będę”), a po drugich wyborach w listopadzie 1790 r. odzyskał w sejmie większość. Połączenie sił reformatorskiej części dawnej opozycji ze stronnictwem królewskim doprowadziło do wypracowania nowych zasad ustrojowych w postaci Konstytucji 3 maja 1791 r. (Ustawa Rządowa). Do dziś jest ona traktowana jako najchlubniejsze dzieło polskiej myśli politycznej w XVIII w. Unowocześniła gruntownie ustrój państwa, eliminując jego zastarzałe wady i wprowadzając rozwiązania rokujące sprawne działanie zarówno władzy ustawodawczej, jak i wykonawczej oraz niezależnego sądownictwa. Do wpływu na ustawodawstwo dopuszczeni zostali mieszczanie, dokonano więc także zasadniczej reformy społecznej. Autorem pierwotnej wersji Ustawy Rządowej był Stanisław August.

Rozpoczęta w maju 1792 r. rosyjska interwencja zbrojna w Rzeczypospolitej przeciw Konstytucji 3 Maja i odrodzeniu siły Polski, dla której figowym listkiem stała się zawiązana w Petersburgu konfederacja targowicka, złożona z przeciwników dzieła Sejmu Czteroletniego, w ciągu kilku miesięcy, do lipca 1792 r. doprowadziła do klęski Rzeczypospolitej. Przypieczętowało ją wymuszone na Stanisławie Auguście przystąpienie do targowicy. Nie uratowało to Polski przed drugim rozbiorem (23 stycznia 1793, rozbiór między Rosję i Prusy), do którego parła rosyjska elita, pragnąca obłowienia się tak, jak w 1772 r. Ustrój, narzucony Polsce przez Rosję na sejmie grodzieńskim (1793 – zalegalizował rozbiór) oraz wymuszony na Warszawie traktat „przymierza” z Petersburgiem pozbawiały okrojone państwo podmiotowości, podporządkowując Rosji zarówno jego armię, jak i prowadzenie polityki zagranicznej. Antyrosyjskie powstanie (insurekcja kościuszkowska) rozpoczęte w marcu 1794 r. pod wodzą Tadeusza Kościuszki (1746–1817) zostało szybko stłumione przez siły rosyjskie i pruskie (kapitulacja w listopadzie 1794 r.). Pisząc 4 grudnia 1794 r. do Repnina, po drugim rozbiorze generała gubernatora Litwy, Katarzyna II stwierdzała, że zażąda od Stanisława Augusta opuszczenia Warszawy i umieści go w Grodnie jako więźnia stanu pod nadzorem adresata. „Liczne doświadczenia upewniły nas o tym – pisała do N. Repnina 23 listopada/4 grudnia 1794 r. – że władca ten był zawsze przeciwny naszym interesom, że nie było w Polsce żadnego wymierzonego przeciw nam wydarzenia, na czele którego by on nie występował lub w którym by nie miał udziału. Zarówno to, jak i dawna Pańska znajomość jego charakteru winny nakazywać Panu wobec niego jak najdalej posuniętą ostrożność” (cyt. za: B. W. Nosow, Polityka Rosji na początku panowania Stanisława Augusta 1764-początek 1765 r., w: Stanisław August i jego Rzeczpospolita. Dramat państwa, odrodzenie narodu, red. A. Sołtys, Z. Zielińska, Warszawa 2013, s. 82). 7 stycznia 1795 r. Stanisław August został zmuszony do opuszczenia Warszawy i udania się do Grodna.

Repnin w pełni zastosował się do instrukcji swej władczyni, śledząc każdy krok więźnia i limitując wizyty składane mu przez rodzinę i poddanych oraz perlustrując jego korespondencję. Tymczasem imperatorowa finalizowała rokowania podziałowe z Prusami i Austrią. Traktat ostatecznego rozbioru Rzeczypospolitej podpisano w Petersburgu 24 października 1795 r. Natychmiast po tym Katarzyna II zażądała od Repnina dostarczenia jej aktu abdykacji Stanisława Augusta w takiej formie, by zrzeczenie się korony wyglądało na dobrowolną inicjatywę samego króla, nadto zaś by potępił on w nim insurekcję i uznał, że rozbiór stanowił jedyny możliwy sposób przywrócenia pokoju.

Po kilku dniach psychicznej presji Repnin, w latach 1795–1797 generał gubernator ziem litewskich, nie doczekawszy się od króla pożądanej wersji, zmusił go do podpisania tekstu, którego newralgiczny fragment (z potępieniem powstania kościuszkowskiego i uznaniem rozbioru za wyjście niezbędne) napisał młody Nikita P. Panin (1770–1837). Instrumentem szantażu była – jak w 1793 r., gdy na królu wymuszono wyjazd z Warszawy i podpisanie ustaw sejmu grodzieńskiego legalizujących rozbiór – odmowa spłaty czterdziestomilionowych w 1795 r. długów króla oraz zabezpieczenia losu jego i rodziny. Podpisawszy akt abdykacji, monarcha bezskutecznie próbował w zamian uzyskać pisemne zapewnienie realizacji tych obietnic. Łudzony zarówno nimi, jak i przyzwoleniem Katarzyny na wyjazd za granicę, marzył, by osiąść w Rzymie. Czas wolny od wizyt rodaków oraz rodziny poświęcał na pisanie pamiętników. Chciał wykazać, jak doszło do rozbiorów, i przekonać czytelników, że nie on był temu winny. Król miał silne poczucie odpowiedzialności za państwo i zdawał sobie sprawę, że za zniknięcie Polski z mapy Europy potomni obciążą jego. Prócz doprowadzonych do 1778 r. pamiętników, eksmonarcha pracował nad „Obroną Stanisława Augusta”, pisaną w latach 1794–1795 przez zaufanego dworzanina Mikołaja Wolskiego (1762–1802 lub 1803), ale pod dozorem króla i na podstawie dostarczanych autorowi przezeń, ściąganych z Warszawy materiałów. „Obrona” stanowiła już kolejną część próby przedstawienia prawdziwego obrazu wydarzeń. Pierwszą było Zdanie o królu polskim pióra samego władcy, oddane do druku w styczniu 1793 r., na wiadomość o drugim rozbiorze. Ciąg dalszy tłumaczeń monarchy wymusiła opublikowana u schyłku 1793 r. praca zbiorowa (największy był autorski udział podkanclerzego koronnego ks. Hugona Kołłątaja [1750–1812], a po nim braci Ignacego [1750–1809] i Stanisława Kostki [1755–1821] Potockich) O ustanowieniu i upadku Konstytucyi polskiej 3 maja 1791 roku, w opacznym świetle przedstawiająca poczynania władcy w latach 1792–1793. Dawni współpracownicy Stanisława Augusta chcieli tym dziełem przekonać społeczeństwo do insurekcyjnego zrywu 1794 r. i natchnąć je wiarą w zwycięstwo – stąd całą winę za klęski lat 1792–1793 zrzucali na króla.

W Grodnie zdetronizowany monarcha doczekał śmierci Katarzyny II (17 listopada 1796). Prawdopodobnie uratowała go ona od przeprowadzki do Moskwy. Pomysł umieszczenia więźnia w dawnej rosyjskiej stolicy, związany z trwałym przeniesieniem się Repnina jako generała gubernatora do Wilna, znamy z memoriału monarchy z połowy września 1796 r. Katarzyna II, mimo obietnic, nie zamierzała bowiem wypuszczać go z granic Imperium.

Nowy cesarz Paweł I (1754–1801), życzliwie ustosunkowany do nieszczęsnego władcy i pamiętający gościnność, z jaką ten przyjął go w Wiśniowcu podczas podróży pary wielkoksiążęcej na Zachód jesienią 1781 r., 5 grudnia 1796 r. zaprosił Stanisława Augusta na rezydencję do Petersburga. Po długotrwałych przygotowaniach król rozpoczął podróż 15 lutego 1797 r. Uciążliwą drogę przez Wilno, Mitawę, Rygę i Narwę zakończył 10 marca, uroczyście przyjmowany w reprezentacyjnym pałacu Marmurowym [Мраморный дворец] przez samego cara. Przeznaczona na rezydencję ekswładcy budowla okazała się mocno zapuszczona i niewystarczająca do pomieszczenia króla wraz ze świtą, trzeba więc było wynająć dodatkowe domy w okolicy oraz przeprowadzić kosztowne prace adaptacyjne. Stosunki z imperatorem także nie układały się różowo, bowiem Paweł, po pierwszych aktach łaski wobec Polaków (wypuszczenie na wolność Kościuszki i innych polskich więźniów stanu) rychło dał królowi do zrozumienia, że nie życzy sobie dalszych petycji. Wysiłku wymagało przyjmowanie gości spośród rosyjskiej arystokracji, których cesarz zmuszał do składania wizyt, chcąc tym okazać eksmonarsze atencję. Nader wyczerpująca, choć zarazem ciekawa okazała się dla Stanisława Augusta podróż na koronację Pawła I do Moskwy. Leciwy i doświadczony przeciwnościami władca, któremu do dyspozycji oddano pałac moskiewskiego generała gubernatora Zachara G. Czernyszewa (1722–1784), z trudnością był w stanie podołać wszystkim obowiązkom reprezentacji. Miał spełniać funkcję decorum, podkreślającego potęgę rosyjskiego imperatora. Centralne uroczystości, rozpoczęte 16 kwietnia 1797 r., trwały kilka tygodni. Poza uczestniczeniem w nich zdetronizowany król spotykał się wciąż z Polakami, którzy zjechali na koronację cara w nadziei, że zdołają wyprosić polepszenie swego losu. Wiadomo, że przekraczając reguły protokołu obowiązującego w okresie uroczystości koronacyjnych, Stanisław August podjął próbę bezpośredniej interwencji u Pawła w interesie krzywd swych dawnych poddanych. Nie uzyskał nic prócz stanowczego zakazu podobnych kroków w przyszłości i gróźb wciąż dozorującego go Repnina. Zwiedziwszy sporo z osobliwości Moskwy i okolicy, monarcha opuścił miasto 21 maja 1797 r., kilka dni po wyjeździe imperatora. W drodze do Petersburga kontynuował poznawanie nieznanych mu miejsc, docierając do celu 31 maja. Od schyłku czerwca 1797 r. mieszkał przez wiele tygodni w letniej rezydencji wzniesionej przez Katarzynę II dla syna Pawła przy nab. Dużej Newski [Большой Невки наб.] i Małej Newki [Малой Невки наб.] 1 na Wyspie Kamiennej [Каменный остров].

Rozrywki króla, oprócz lektur, to przede wszystkim zwiedzanie zgromadzonych w Petersburgu kolekcji dzieł sztuki z Ermitażem na czele, zbiorów prywatnych rosyjskiej arystokracji, bezpośrednie kontakty z warsztatami artystów. Obserwował on też prace instytucji edukacyjnych i wychowawczych, pojawiał się w manufakturach i zakładach przemysłowych, zwiedzał port, czynił poszukiwania w antykwariatach. Na te wyprawy mógł jednak poświęcić tylko niewielki wycinek czasu, jakim dysponował. Jego dużą część pochłaniały obowiązki dworskie, Paweł I życzył sobie bowiem, by król był obecny na wszystkich uroczystościach, w jakich on sam brał udział. Wynikało to z sympatii i atencji imperatora, który nie zdawał sobie sprawy z gwałtownie pogarszającej się kondycji fizycznej starego monarchy. Na coraz bardziej widoczne podupadanie na zdrowiu wpłynęły dojmujące zmartwienia związane z nieuregulowaną nadal kwestią długów oraz bezsilność wobec rozlicznych tragedii wciąż kołatających doń rodaków.
Choć w styczniu 1797 r. państwa zaborcze utworzyły komisję, która miała się zająć ułożeniem zasad, a następnie spłatą długów Stanisława Augusta, za jego życia działania te weszły zaledwie we wstępną fazę. Zawiodły także nadzieje na pożyczki z banków oraz na sprzedaż majątku ruchomego, jaki monarcha pozostawił zwłaszcza w Warszawie. Wbrew bowiem podpisanej w lipcu 1796 r. umowie Prusacy nie płacili – liczyli (cynicznie, ale przewidująco), że czas nie pozwoli polskiemu królowi jej wyegzekwować. Podobnie było z należnościami w zaborze austriackim. Podstawę utrzymania Stanisława Augusta stanowiły w tej sytuacji pensje udzielane przez zaborców. Najlepiej wywiązywała się z tego zobowiązania Rosja (jako największy beneficjent rozbiorów, płaciła też, zgodnie z trójstronnymi ustaleniami, najwięcej). Austriacy czynili to z ociąganiem, Prusacy nigdy nie przekazali pełnej należności. Z otrzymywanych funduszy król udzielał gros na wsparcie błagających go o pomoc rodaków i na potrzeby własnej rodziny (w tym przebywającego w Wiedniu ukochanego bratanka, księcia Józefa [1763–1813]), regulował zaległe pensje swym dawnym urzędnikom, spłacał część prywatnych długów. W petersburskim okresie dużo zrobił dla eksmonarchy warszawski bankier Jan Meisner, pracowicie i z inwencją, choć bezskutecznie próbując zdobyć nowe środki. W końcowych miesiącach życia władcy sprawę jego finansów wziął w swe ręce bankier Bergen. Tym specjalistom król zawdzięczał uniknięcie hańby, jaką stanowiłoby ogłoszenie bankructwa.

Wbrew opinii niektórych historyków Stanisław August nie łudził się możliwością odbudowy polskiej państwowości. Przekonany o potędze Rosji, wyrażał dezaprobatę dla wszelkich podejmowanych przez Polaków prób przeciwstawienia się zaborcom, m.in. dla powstałych w Lombardii w styczniu 1797 r. Legionów Jana Henryka Dąbrowskiego (1755–1818). Zresztą państwa rozbiorcze pilnie śledziły poruszenia na terenach dawnej Polski, a podejrzenia o bunt odbijały się na królu, wywoływały bowiem bardzo dlań niechętną reakcję Pawła I.

Po powrocie z Moskwy do rodzinnego otoczenia Stanisława Augusta dołączyła jego morganatyczna żona, zamężna najpierw z Janem Jerzym Grabowskim (zm. 1789) wojewodzianka płocka Elżbieta z Szydłowskich (1748–1810), z dwoma synami, których miała z monarchą – Michałem (1773–1812) i Stanisławem (1780–1845). Chłopców król niebawem odesłał na naukę do Wilna. Częste kontakty miał z francuskimi emigrantami, księciem Kondeuszem oraz przebywającą w Petersburgu malarką Élisabeth Vigée Le Brun (1755–1842). Dwa portrety króla jej pędzla – jeden w stroju Henryka IV (1589–1610), władcy Francji (1797), drugi w gronostajowym płaszczu (1798) – stanowią wybitne dzieła sztuki. Kilka wartościowych obrazów przywiezionych z królewskiej galerii z Warszawy monarcha podarował rosyjskim dygnitarzom, by życzliwie usposobić ich do swych problemów; m.in. Chrystusa umierającego Luki Giordana (1634–1705) oraz Apostołów Paula Rubensa (1577–1640), otrzymał generał major Ilja A. Bezborodko (1756–1815), wyręczający Repnina już w Grodnie w bezpośrednim nadzorze nad królem.

Wśród trosk i upadku nadziei związanych z finansami, obowiązków dworskich i marzeń o wyjeździe do Karlsbadu na wiosnę 1798 r. (Rzym był już zajęty przez wojska francuskie), 12 lutego Stanisław August zakończył życie w pałacu Marmurowym, tknięty apopleksją. Uroczystości pogrzebowe z udziałem Pawła I, korpusu dyplomatycznego i wojska, rozpoczęte 5 marca wystawieniem trumny w kościele św. Katarzyny, a uświetnione tego dnia prawykonaniem skomponowanego na tę okazję przez dyrektora orkiestr i teatrów carskich Józefa Kozłowskiego (1757–1831) requiem es-moll Missa pro defunctis, zakończyły się 8 marca zniesieniem trumny (wystawionej na katafalku zaprojektowanym przez nadwornego cesarskiego architekta Vincenza Brennę [1747–1820], także autora królewskiego castrum doloris) do podziemi tego kościoła. W związku z planowaną jego likwidacją 15 lipca 1938 r. władze Związku Radzieckiego zwróciły Rzeczypospolitej trumnę ze zwłokami króla. W tajemnicy, w przekonaniu, że władca, za którego panowania doszło do rozbiorów, nie zasługuje na żadną z królewskich nekropolii, pochowano go w podziemiach niewielkiego kościoła w Wołczynie, miejscu narodzin Stanisława Augusta. Rzecz wyszła na jaw i wywołała oburzenie społeczeństwa. We wrześniu 1939 r. Wołczyn został zajęty przez wojska Związku Radzieckiego. Dopiero w 1995 r., w porozumieniu z władzami Białorusi, trumnę, noszącą ślady splądrowania, wydobyto ze zrujnowanego kościoła, przewożąc ją do katedry św. Jana w Warszawie. Uroczysty pogrzeb ostatniego monarchy zamknął losy jego doczesnych szczątków.

Wciąż otwarta pozostaje natomiast ocena panowania Stanisława Augusta. Posiew dzieła O ustanowieniu i upadku Konstytucyi polskiej 3 maja 1791 roku okazał się niezwykle trwały, zapewne dlatego, że pozbawionemu państwa narodowi łatwiej było przetrwać tragedię rozbiorów, złożywszy za nie winę na jednego człowieka. Rewizję krzywdzącej oceny króla rozpoczął Walerian Kalinka (1826–1886) dzięki wykorzystaniu części monarszego archiwum i znajomości archiwaliów państw rozbiorczych (Ostatnie lata panowania Stanisława Augusta, Poznań 1868 i, zwłaszcza, Sejm Czteroletni – Kraków, 1880–1887), kontynuował W. Konopczyński, który w niedostępnym wcześniej zakresie wykorzystał archiwalia rosyjskie (Geneza i ustanowienie Rady Nieustającej, Kraków 1917). Zasadnicza rehabilitacja monarchy dokonała się jednak dopiero po II wojnie światowej; największe w tym zasługi przypisać należy historykom Jerzemu Michalskiemu (1924–2007) i Emanuelowi Rostworowskiemu (1923–1989). Dopiero wówczas historycy uzyskali bowiem szeroki dostęp do ocalałych części królewskiego archiwum, a także (po roku 1991) do archiwaliów rosyjskich. Do ogółu społeczeństwa bardziej niż w XIX wieku wyważona ocena dokonań Stanisława Augusta, dominująca już wśród naukowców zajmujących się jego epoką, wciąż jeszcze nie dotarła.


Bibliografia
(wybór, w wypadku reedycji w nawiasach kwadratowych podane zostały daty pierwszego wydania):

P. Bańkowski, Archiwum Stanisława Augusta, Warszawa 1958; R. Butterwick, Stanisław August a kultura angielska, Warszawa 2000; wersja angielska: Poland’s Last King and the English Culture, Oxford 1998; tenże, Polska rewolucja a Kościół katolicki 1788–1792, Kraków 2012 i wersja angielska: The Polish Revolution and the Catholic Church 1788–1792. A Political History, Oxford 2011; T. Cegielski, Ł. Kądziela, Rozbiory Polski 1772 – 1793 – 1795, Warszawa 1990; Н. Д. Чечулин, Внешняя политика России в начале царствования Екатерины II, 1762–1774, Санкт-Петербург 1896; M. Ф. Де-Пуле, Последний король польский в Гродне и Литва в исходе XVIII векa, w: Осмнадцатый век. Исторический сборник, изд. П. И. Бартенев, Moсква 1869, t. 4; D. Dukwicz, The International Situation in the Polish-Lithuanian Commonwealth (1769–1771) and the Origins of the First Partition (in the Light of Russian Sources), „Acta Poloniae Historica” 2011, t. 103, s. 67–84; J. Dygdała, Życie polityczne Prus Królewskich u schyłku ich związku z Rzecząpospolitą w XVIII wieku, Warszawa–Poznań–Toruń 1984; J. Fabre, Stanislas-Auguste et l’Europe des Lumières, Paris 1952; O. Forst de Battaglia, Stanisław August Poniatowski und der Ausgang des alten Polenstaates, Berlin 1927; Z. Góralski, Stanisław August w insurekcji kościuszkowskiej, Warszawa, 1988; A. Jobert, Komisja Edukacji Narodowej w Polsce (1773–1794), Wrocław 1979 i wersja francuska: La Commission de l’Éducation Nationale en Pologne (1773–1794), son oeuvre de l’instruction civique, Paris 1941; W. Kalinka, Ostatnie lata panowania Stanisława Augusta, Kraków 1891 [1868], t. 1; tenże, Sejm Czteroletni, Warszawa 1991 [1880–1887], t. 1–2; Ł. Kądziela, Między zdradą a służbą Rzeczypospolitej. Fryderyk Moszyński w latach 1792–1793, Warszawa 1993; W. Konopczyński, Dzieje Polski nowożytnej, Warszawa 1986 [1936], t. 1–2; tenże, Geneza i ustanowienie Rady Nieustającej, Kraków 1917; tenże, Konfederacja barska, Warszawa 1991 [1936–1938], t. 1–2; tenże, Pierwszy rozbiór Polski, Kraków 2010; tenże, Polska a Szwecja, Warszawa 1924; S. Kościałkowski, Antoni Tyzenhauz, Londyn 1970–1971, t. 1–2; R. H. Lord, Drugi rozbiór Polski, Warszawa 1984 [1915, oryg. angielski]; M. C. Łubieńska, Sprawa dysydencka w Polsce 1764–1766, Kraków–Warszawa 1911; J. Łukowski [Lukowski], The Partitions of Poland 1772, 1793, 1795, London–New York 1999; G. T. Łukowski, The „Szlachta” and the Confederacy of Radom 1764–1767/1768: A Study of the Polish Nobility, Romae 1977; Z. Mann, Stanisław August na sejmie ostatnim, Warszawa 1938; J. Michalski, Dyplomacja polska w latach 1764–1795, w: Historia dyplomacji polskiej, red. Z. Wójcik, Warszawa 1982; tenże, Polska wobec wojny o sukcesję bawarską, Wrocław 1964; tenże, Sprawa zwrotu ponadtraktatowych nabytków austriackich i pruskich po pierwszym rozbiorze, „Kwartalnik Historyczny” 2005 (R. 62), z. 1, s. 77–127; tenże, Stanisław August Poniatowski, Warszawa 2009; tenże, Studia historyczne z XVIII i XIX wieku, Warszawa 2007, t. 1–2; M. G. Müller, Die Teilungen Polens 1772, 1793, 1795, München 1984; Б. В. Носов, Установление российского господства в Речи Посполитой. 1756–1768 гг., Moсква 2004; Pamiętniki Stanisława Augusta i ich bohaterowie, red. A. Grześkowiak-Krwawicz, Warszawa 2015; Prusy w okresie monarchii absolutnej 1701–1806, red. B. Wachowiak, Poznań 2010; E. Rostworowski, Legendy i fakty XVIII w., Warszawa 1963; tenże, Ostatni król Rzeczypospolitej. Geneza i upadek Konstytucji 3 maja, Warszawa 1966; tenże, Popioły i korzenie. Szkice historyczne i rodzinne, Kraków 1985; R. Rybarski, Skarbowość Polski w dobie rozbiorów, Kraków 1937; W. Smoleński, Konfederacja targowicka, Kraków 1903; tenże, Ostatni rok Sejmu Wielkiego, Kraków 1896; C. M. Соловьёв, История России с древнейших времён, t. 25–28, Moсква 1965; Stanisław August i jego Rzeczpospolita. Dramat państwa, odrodzenie narodu, red. A. Sołtys, Z. Zielińska, Warszawa 2013; W. Szczygielski, Referendum trzeciomajowe. Sejmiki lutowe 1792 roku, Łódź 1994; M. Wojtyński, Szkatuła prywatna króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, Warszawa 2003; A. Zahorski A, Spór o Stanisława Augusta, Warszawa 1988; Z. Zielińska, Polska w okowach „systemu północnego” 1763–1766, Kraków 2012; taż, Studia z dziejów stosunków polsko-rosyjskich w XVIII wieku, Warszawa 2001; M. Żywirska, Ostatnie lata życia króla Stanisława Augusta, Warszawa 1978; Correspondance de Stanislas-Auguste avec Catherine II et ses plus proches collaborateurs, wyd. Z. Zielińska, tłum. K. Zaleska, Kraków 2015; Correspondance inédite de Stanislas-Auguste Poniatowski et de Madame Geoffrin 1764–1777, wyd. Ch. Moüy, Paris 1875; Entretiens du roi Stanislas-Auguste avec Otto Magnus von Stakelberg (1773-1775), wyd. D. Dukwicz, E. Zielińska, Warszawa 2017; W. Kalinka, Ostatnie lata panowania Stanisława Augusta, cz. 2: Dokumenta do historyi drugiego i trzeciego podziału, Kraków 1891 [1868]; H. Kołłątaj i in., O ustanowieniu i upadku Konstytucyi polskiej 3 maja 1791 roku, Metz [Kraków] 1793; Korespondencja krajowa Stanisława Augusta z l. 1784–1792, oprac. B. Zaleski, „Rocznik Towarzystwa Historyczno-Literackiego w Paryżu” [Paryż] 1870–1872; Konfederacja barska. Korespondencja między Stanisławem Augustem a Ksawerym Branickim łowczym koronnym w r. 1768, wyd. L. Gumplowicz, Kraków 1872; Korespondencja polityczna Stanisława Augusta. Augustyn Deboli 1780–1782, wyd. E. Zielińska, A. Danilczyk, Warszawa 2012–2017, t. 1–3; Korespondencja polityczna Stanisława Augusta. Wiedeń (1788–1792), t. 1-2, wyd. A. Danilczyk, M. Jusupović, Warszawa 2016; Lettres de Philippe Mazzei et du roi Stanislas-Auguste de Pologne, wyd. J. Michalski i in., Roma 1982, t. 1; Listy króla Stanisława Augusta do Szczęsnego Potockiego z lat 1768-1792, wyd. J. I. Kraszewski, „Rocznik Towarzystwa Historyczno-Literackiego w Paryżu” 1868 [Paryż] 1869; Z. Zielińska, Listy Stanisława Augusta z podróży do Kaniowa (1787), „Kwartalnik Historyczny” 2003, nr 4, s. 71–124; S. Lubomirski, Pamiętniki, wyd. W. Konopczyński, Lwów 1925; tenże, Pod władzą księcia Repnina. Ułamki pamiętników i dzienników historycznych (1764–1768), wyd. J. Łojek, Warszawa 1971; A. Naruszewicz, Diariusz podróży Stanisława Augusta króla na Ukrainę w roku 1787, współoprawne i poprzedzone dziełem: [tegoż] Tauryka czyli wiadomości starożytne i późniejsze o stanie i mieszkańcach Krymu, Warszawa 1805; J. U. Niemcewicz, Pamiętniki czasów moich, wyd. J. Dihm, Wrocław 1957, t. 1; Notanda historica, wyd. S. Goriaïnow, „Przegląd Historyczny” 1910 (R. 19), t. 10, z. 1–2; Rok nadziei i rok klęski. Z korespondencji Stanisława Augusta z posłem polskim w Petersburgu Augustynem Debolim, wyd. J. Łojek, Warszawa 1964; J. J. Sievers, Jak doprowadziłem do drugiego rozbioru Polski, wyd. B. Grochulska, P. Ugniewski, Warszawa 1992; Stanislas-Auguste, Mémoires, wyd. A. Grześkowiak-Krwawicz, D. Triaire, Paris 2012 i toż w skrócie po polsku (z pominięciem większości załączników źródłowych): Pamiętniki króla Stanisława Augusta. Antologia, wybór: D. Triaire, tłum. W. Brzozowski, wstęp A. Grześkowiak-Krwawicz, red. M. Dębowski; Stanisław August i książę Józef w świetle własnej korespondencji, wyd. B. Dembiński, Lwów 1904; Stanislas-Auguste et Maurice Glayre. Correspondance relative aux partages de la Pologne, wyd. E. Mottaz, Paris 1897 i toż po polsku: Stanisław August i Maurycy Glayre. Korespondencja dotycząca rozbiorów Polski, Warszawa 1901, t. 1–2; Tajna korespondencja z Warszawy do Ignacego Potockiego. Jan Dembowski i inni, wyd. M. Rymszyna, A. Zahorski, Warszawa 1961; M. Wolski, Obrona Stanisława Augusta, „Rocznik Towarzystwa Historyczno-Literackiego w Paryżu” 1867 [Paryż] 1868; Zdanie o królu polskim, bmr. [Gdańsk 1793] i toż, „Rocznik Towarzystwa Historyczno-Literackiego w Paryżu” 1867 [Paryż] 1868; Źródła do dziejów drugiego i trzeciego rozbioru Polski, wyd. B. Dembiński, Lwów 1902, t. 1.
Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszej witryny. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na twoim dysku zmień ustawienia przeglądarki
Akceptuję
Więcej informacji