A A A

Spasowicz Włodzimierz

Спасович Владимир Даниилович


Autor: Mikołaj Banaszkiewicz Spasowicz Włodzimierz / Спасович Владимир Даниилович (1829–1906), h. Jastrzębiec, adwokat, profesor prawa karnego, wykładowca Uniwersytetu Petersburskiego (UP), historyk literatury, krytyk literacki, filantrop, działacz społeczny, reprezentant liberalizmu rosyjskiego, rzecznik ugody polsko-rosyjskiej, mieszkaniec Petersburga w latach 1845–1902.
22.09.2021
stan artykułu kompletny
Spasowicz Włodzimierz
Spasowicz Włodzimierz / Спасович Владимир Даниилович (1829–1906), h. Jastrzębiec, adwokat, profesor prawa karnego, wykładowca Uniwersytetu Petersburskiego (UP), historyk literatury, krytyk literacki, filantrop, działacz społeczny, reprezentant liberalizmu rosyjskiego, rzecznik ugody polsko-rosyjskiej, mieszkaniec Petersburga w latach 1845–1902.

Urodził się 17/29 stycznia 1829 r. w Rzeczycy (biał. Рэчыца) nad Dnieprem w gub. mińskiej (obecnie obwód homelski na Białorusi) w rodzinie mieszanej. Matka, Teofila z Kreutzów (1802–1881), wywodząca się z rodziny ewangelickiej, była katoliczką, a wychowanie i znakomite wykształcenie (nacisk na naukę jęz. francuskiego i niemieckiego) według jednej wersji (M. Paszkowska) odebrała na dworze spokrewnionego generała rosyjskiego w Kurlandii; według innej młodość spędziła na dworze marszałka gub. mińskiej (A. W. Zięba). Ojciec, Daniel Spasowicz (1797–1882), unita przypisany w 1839 r. administracyjnie do prawosławia, doktor medycyny Uniwersytetu Wileńskiego, doszedł do stanowiska naczelnika Zarządu Medycznego Guberni Mińskiej. Był ojcem chrzestnym wybitnego przedstawiciela warszawskiej szkoły historycznej Tadeusza Korzona (1839–1918). Włodzimierz miał ośmioro rodzeństwa. Cztery siostry i brat zmarli w młodym wieku: Adelajda (zm. 1848), Eugenia (zm. 1833), Zofia (zm. 1844), Eugenia (zm. 1847) i Michał (1834–1835). Młodszy brat, Cyprian (1837–1917), wstąpił w 1855 r. do lejbgwardyjskiego Pułku Pawłowskiego, w 1859 r. ukończył Nikołajewską Akademię Sztabu Generalnego (ASG) i w stopniu porucznika został włączony w 1861 r. do Sztabu Generalnego, by ostatecznie związać swoją karierę z resortem pocztowym i dojść do stanowiska naczelnika zarządu telegrafów. Jego wnuk, Krzysztof Sobieszczański (1916–1950), stał się prototypem bohatera powieści Kolumbowie Romana Bratnego (1921–2017). Leontyna (1842–1867) nie założyła rodziny, Aleksandra (ur. 1837, używała imienia Alicja, po mężu nosiła nazwisko Hasfort), która wedle Augusta Iwańskiego (1832–1921) dysponowała ładnym głosem i śpiewała pieśni Stanisława Moniuszki (1819–1872), po owdowieniu opiekowała się Spasowiczem w ostatnich latach jego życia.

Miński dom Spasowiczów uchodził za ostoję polskości. Samo miasto było zaś ośrodkiem, w którym inteligencja polska zajmowała eksponowane miejsce. Oboje rodzice używali w kontaktach z dziećmi jęz. polskiego, co odegrało kluczową rolę w formowaniu się osobowości Spasowicza, gdyż odebrał on edukację domową od matki. Naukę szkolną rozpoczął od czwartej klasy gimnazjalnej i, choć odbywała się ona w jęz. rosyjskim, przesiąknięta była duchem polskim ze względu na kadrę nauczycielską, wywodzącą się z reguły z byłego Uniwersytetu Wileńskiego. Siłę oddziaływania polskości wydatnie wzmacniała żywa wówczas pamięć o Adamie Mickiewiczu (1798–1855), mimo trudności w dostępie do jego utworów.

W 1845 r. Spasowicz podjął studia na Wydziale Prawa UP. Uczęszczał tam na wykłady Antoniego Czajkowskiego (1816–1873), Romualda Hubego (1803–1890) oraz Ignacego Iwanowskiego (1807–1886), z którym się zbliżył. Był to czas intensywnych lektur, zwłaszcza literatury polskiego romantyzmu, i wykuwania się zainteresowań naukowych. Wedle relacji wspomnieniowej Spasowicza utrzymywał on stosunki tylko ze studentami polskimi. Wśród jego przyjaciół znaleźli się przyszli działacze powstańczy: Bolesław Świętorzecki (1831–1888), z którym nawet się pojedynkował, Aleksander Oskierka (1830–1911), Jozafat Ohryzko (1827–1890) i Zygmunt Sierakowski (1827–1863), który z kolei wciągnął go do ruchu o podłożu patriotyczno-religijnym. „Prawie wszyscy byliśmy mistykami, mesyanistami, oczekującymi Bóg wie jakich dobrodziejstw od najbliższej przyszłości” – podsumowywał ówczesne nastroje po upływie dziesięcioleci (W. Spasowicz, Przedmowa…, w: Dzieje literatury polskiej, Kraków 1891, s. VI). Sympatie Spasowicza dla radykalizmu osłabły z czasem wskutek rabacji galicyjskiej (1846) i Wiosny Ludów (1848–1849). Z tą postawą kontrastowały zapatrywania innych jego przyjaciół: Tadeusza Bobrowskiego (1829–1894), którego Pamiętniki z własnym wstępem ogłosił drukiem we Lwowie w roku 1900, oraz Bolesława Maurycego Wolffa (1825–1883) – w przyszłości potentata na rosyjskim rynku wydawniczo-księgarskim. Środowisko, w którym obracał się Spasowicz, odnosiło się jednak negatywnie do konserwatywnego nurtu w literaturze i polityce, czyli „pentarchii” w osobach Michała Grabowskiego (1804–1864), Ludwika Sztyrmera (1809–1886), Józefa Przecławskiego (1799–1879), Ignacego Hołowińskiego (1807–1855) oraz Henryka Rzewuskiego (1791–1866); stosunki osobiste utrzymywało ono tylko z Rzewuskim. „Byliśmy względem całej tej kompanii wrogo usposobieni i stroniliśmy jako od ludzi zobojętniałych względem narodowości, obskurantów i wsteczników” – pisał z perspektywy czasu (W. Spasowicz, Wiadomość o Tadeuszu Bobrowskim…, s. 34).

Doświadczenia intelektualne z początku okresu petersburskiego odegrały decydującą rolę formacyjną w życiu Spasowicza. Inaczej niż w przypadku wielu przedstawicieli elit podróż na Zachód odbył dopiero po ustabilizowaniu położenia finansowego, pretekstem doń okazały się delegacje naukowe w latach 1859 i 1861. Nie był to klasyczny Grand Tour, marszruta objęła bowiem Wielkie Księstwo Poznańskie, Saksonię, Francję, Wielką Brytanię i Cesarstwo Austriackie. Szczególne znaczenie miał dla Spasowicza pobyt w Paryżu, gdzie obracał się w kręgach emigracji polskiej i skąd wyniósł negatywne wrażenie o tej grupie z powodu rozsadzających ją waśni i skłonności do działań wywrotowych, nieuwzględniających realiów politycznych. Dopiero później odwiedził po raz pierwszy w życiu Warszawę.

Stopień kandydata nauk prawnych uzyskał w 1849 r., podstawą była praca z historii ustroju Szwajcarii. Magisterium otrzymał dwa lata później za rozprawę О правах нейтрального флага и нейтрального груза [O prawach neutralnej bandery i neutralnego ładunku]. Od tego momentu datuje się jego aktywność jako uczonego i wykładowcy, najpierw w Pawłowskim Korpusie Kadetów, a następnie – po uzyskaniu praw wykładania na uniwersytecie na podstawie pracy Об отношениях супругов по имуществу по древнему польскому праву [O stosunkach majątkowych między małżonkami wedle dawnego prawa polskiego] – w Katedrze Praw Cywilnych Królestwa Polskiego UP w charakterze docenta prywatnego. Niedługo potem, wsparty protekcją prekursora rosyjskiego liberalizmu historyka i prawnika Konstantina D. Kawielina (1818–1885), otrzymał posadę adiunkta (1857–1860) w Katedrze Prawa Karnego. Prowadził wykłady także w ASG oraz w Cesarskiej Szkole Jurysprudencji [Императорское училище правоведения]; do tej ostatniej przeniósł się na własną prośbę, co było gestem solidarności wobec grupy profesorów UP, którzy w 1861 r. opuścili mury uczelni w proteście przeciwko nieustępliwości władz w konflikcie ze studentami. Nie doszło za to do skutku jego zatrudnienie na stanowisku wykładowcy prawa karnego w warszawskiej Szkole Głównej. Przeciwko tej nominacji zaprotestował Kazimierz Krzywicki (1820–1883), wysoki urzędnik w administracji Królestwa Polskiego.

Najważniejszym wydarzeniem w karierze naukowej Spasowicza było uzyskanie stopnia doktora prawa po publicznej obronie 22 grudnia 1863/ 3 stycznia 1864 r. na podstawie drugiego, poszerzonego i zmienionego, wydania Podręcznika prawa karnego. Części ogólnej prawa karnego [Учебник уголовного права. Общая часть уголовного права]. Autor zebrał w nim materiał na wydawnictwo czterotomowe, omawiające także część szczególną prawa karnego, procedurę karną i historię prawa karnego. Jego wywód opierał się na metodzie komparatystycznej, uwzględniającej kodyfikacje francuskie i niemieckie. Tezy książki wywołały ostrą polemikę, wobec której zainteresowany nie pozostał obojętny, udzielając odpowiedzi na łamach dziennika „Sankt-Pietierburgskije Wiedomosti” [Санкт-Петербургские ведомости]. Zajadli krytycy zaproponowanego przezeń ujęcia, Pamfił D. Jurkiewicz (1826–1874) i Siergiej I. Barszew (1808–1882), nie zadowolili się enuncjacjami w organach prasowych nacjonalisty Michaiła N. Katkowa (1818–1887) i złożyli skargę na podręcznik do najwyższego organu tajnej policji – III Oddziału Kancelarii Osobistej Jego Cesarskiej Mości [III отделение собственной Его Императорского Величества (Е.И.В.) канцелярии], upatrując w nim zagrożenia dla ustroju Rosji i porządku społecznego. Nadanie sprawie oficjalnego toru spowodowało interwencję samego Aleksandra II (1818–1881). Cesarz powołał specjalną komisję do zbadania podręcznika pod przewodnictwem ówczesnego naczelnika III Oddziału ks. Wasilija A. Dołgorukowa (1856–1866), która obradowała w grudniu 1864 r. i sformułowała kilkadziesiąt zarzutów, rekomendując usunięcie podręcznika z listy lektur i uniemożliwienie autorowi prowadzenia wykładów. W ten sposób szczytowe osiągnięcie intelektualne i efekt lat studiów przekreśliły szanse Spasowicza na realizację życiowej pasji, jaką była dla niego nauka. Zwolnienie z pracy we wszystkich instytucjach podlegających Ministerstwu Oświaty pozbawiło go zatrudnienia i zaprzepaściło szanse na objęcie katedry na Uniwersytecie Kazańskim (po upływie dwóch dekad nie powiodła się także próba zdobycia etatu na Uniwersytecie Jagiellońskim, o czym przesądziły względy pozapolityczne). Jego podręcznik uważa się za pierwszy nowoczesny wykład prawa karnego w Rosji, zwiastujący zmianę spojrzenia na penalistykę, która znalazła swoje odbicie w reformie sądowej z 1864 r.

Spasowicz nigdy nie zrezygnował z propagowania własnego widzenia prawa w publicystyce, ochoczo sięgał też do najnowszych osiągnięć nauki w swej działalności adwokackiej. Niemniej jego oddziaływanie na rozwój rosyjskiej myśli prawnej było ograniczone. Po przymusowym zakończeniu kariery naukowej opublikował pracę Авторские права и контрафакция [Prawa autorskie i kontrafakcja] (Санкт-Петербург, 1865). Jego późniejsze incydentalne publikacje miały już charakter rozpraw teoretycznych, inspirowanych zagadnieniami prawnymi, z jakimi mierzył się w praktyce zawodowej. Taki profil miały broszura Новые направления в науке уголовного права [Nowe kierunki w nauce prawa karnego] (Санкт-Петербург 1892, wyd. pol. 1893) czy też artykuły Zniesławienie i potwarz w druku („Kraj”, 1886, nr 8, 10) oraz Nasze dzisiejsze sądy szlacheckie polubowne („Ateneum”, 1877, t. 1). Głośna sprawa kasacyjna w Senacie, w której reprezentował ziemiaństwo tzw. guberni zachodnich przeciwko czynszownikom, posłużyła za kanwę broszury Źródła prawa czynszowego na zachodnich kresach Cesarstwa wedle Zwierciadła Saksońskiego i jego komentatorów polskich (Petersburg, 1885). Jako praktyk śledził kierunek rozwoju prawa karnego w Rosji, wzbogacając swoje obserwacje refleksjami z zakresu rosyjskiej i zachodniej nauki prawa. Przemyśleniami dzielił się również na posiedzeniach przyuniwersyteckiego Towarzystwa Prawniczego [Юридическое общество при Императорском Санкт-Петербургском университете], do którego powstania się przyczynił, a później pozostawał członkiem rzeczywistym. Brał też czynny udział w zjazdach i kongresach branżowych w Rosji oraz na ziemiach polskich i zagranicą.

W polskiej literaturze przedmiotu Spasowicz uchodzi często za konserwatystę. Opinia ta opiera się na nieporozumieniu: przywiązanie do legalnych metod działania i krytyka powstań zbliżały go wprawdzie do kręgów zachowawczych (zwłaszcza w Galicji), lecz przyćmiewały je ideały społeczne, sprzeczne ze światopoglądem konserwatywnym. Orientacja ideowa Spasowicza nie pozostawiała wątpliwości w samej Rosji, gdzie traktowano go jako jednego z najważniejszych reprezentantów kształtującego się liberalizmu. Był on pomysłodawcą, a także aktywnym współpracownikiem najważniejszego i najbardziej długowiecznego liberalnego periodyku w przedrewolucyjnej Rosji – miesięcznika literacko-historyczno-politycznego „Wiestnik Jewropy” [Вестник Европы]. Począwszy od 1866 r. przez kolejne dziesięciolecia uczestniczył w cotygodniowych zebraniach redakcyjnych, grupujących najważniejszych intelektualistów i działaczy liberalnych. Regularnie brał udział także w spotkaniach przyjaciół redaktora, nazywanych przez życzliwe osoby „rycerzami Okrągłego Stołu”. Każdy z odwiedzających mieszkanie historyka i publicysty Michaiła M. Stasjulewicza (1826–1911) przy ul. Galernej [Галерная ул.] 20 zajmował stałe miejsce przy stole. Podczas biesiad dyskutowano pod przewodnictwem „Artura” kluczowe zagadnienia, nie unikając kontrowersji. Ponadto Spasowicz niejednokrotnie występował (z reguły pod pseudonimem Krijak Daniłow, ewentualnie Quidam) na łamach dziennika „Sankt-Pietierburgskije Wiedomosti”, gdy gazeta ta miała jeszcze profil liberalny, tj. w latach 1863–1874. Utrzymywał także ścisłe kontakty z założonym w 1880 r. przez Wukola M. Ławrowa (1852–1912) moskiewskim liberalnym czasopismem „Russkaja Mysl’” [Русская мысль], promującym pisarzy polskich. O przywiązaniu Spasowicza do wartości liberalnych świadczą zarówno jego publicystyka bieżąca czy udział w sprawach sądowych broniących zasad wolności, jak również wystąpienia o charakterze programowym – wymienić tu można wydrukowany w „Kraju” (1903, nr 2) artykuł recenzyjny O liberalizmie oraz przemówienia w Petersburskiej Radzie Adwokackiej [Совет присяжных поверенных Санкт-Петербургского судебного округа] (PRA). Podobny ton ma też prowadzona aż do śmierci obszerna i intymna korespondencja z innymi rosyjskimi liberałami (np. zawierające liberalne „wyznanie wiary” listy do M. M. Stasjulewicza).

Liberalizm Spasowicza ukształtował się na progu „epoki wielkich reform” i w zasadniczych zrębach pozostał niezmieniony. W duchu filozofii pozytywistycznej opowiadał się on za stopniową ewolucją form prawno-ustrojowych w taki sposób, by z czasem w rozwoju społecznym coraz silniej manifestował się czynnik obywatelski. Tak zarysowany ideał oznaczał w praktyce sprzeciw wobec prób przyspieszenia historii (w tym rewolucji), a więc także akceptację zastanego stanu rzeczy (rządy absolutystyczne w Imperium Rosyjskim) z nadzieją na jego pokojową zmianę za pomocą reformy systemu prawnego. Przywiązanie do ideałów epoki wielkich reform było równoznaczne ze wspieraniem przejawów emancypacji jednostki, której symbolem było zwolnienie chłopów z poddaństwa w 1861 r., ugruntowaniem jej podmiotowości (np. poprzez uczestnictwo w pracach powołanego do życia w 1864 r. samorządu terytorialnego [ziemstwa]), zapewnieniem gwarancji prawnych (stwarzająca realne możliwości obrony w procesie karnym reforma sądowa z 1864 r.,), a wreszcie poszerzeniem swobody wypowiedzi (złagodzone regulacje dotyczące cenzury z 1865 r.). Nakreślone w ten sposób ramy myślenia liberalnego dawały, zdaniem Spasowicza, realną szansę przeobrażenia rzeczywistości rosyjskiej w uniwersalnym duchu rozwoju państw Europy Zachodniej. Odchodzenie Rosji od zasad fundacyjnych epoki wielkich reform w ćwierćwieczu poprzedzającym rewolucję 1905 r. czyniło w oczach „postępowej” opinii publicznej program Spasowicza zbyt minimalistycznym i pasywnym, a więc nieoferującym realnych szans na oczekiwane przemiany.

W maju 1866 r. Spasowicz został przyjęty przez nowo powołaną PRA do adwokatury. W praktyce adwokackiej nie ograniczał się do określonego typu postępowań, występował w sprawach zarówno karnych, jak i cywilnych; rozstrzygnięcia w wielu z nich wyznaczyły kierunek orzecznictwa w sądownictwie Rosji „zreformowanej”. Budując linię obrony, odwoływał się do najnowszych osiągnięć w zakresie różnych nauk, zwłaszcza socjologii, filozofii i psychologii. Zyskał miano „króla adwokatury rosyjskiej”, nazywano go „czarodziejem słowa”, mimo że sposób przemawiania (posiłkowanie się notatkami) i prezencja osłabiały efekt oratorski jego wystąpień. Krytycy zarzucali mu niejednokrotnie nadużywanie wybitnej znajomości prawoznawstwa i sofistyki, a także umiejętności zawiłego i logicznego argumentowania w celu reprezentowania interesów wątpliwych etycznie (sprawy finansowe), które zapewniać mu miały wysokie dochody (np. В. О. Михневич, Наши знакомые. Фельетонный словарь современников [Nasi znajomi. Felietonowy słownik współczesnych], Санкт-Петербург 1884, s. 206–207). Występował jednak głównie w sprawach bliskich swemu liberalnemu światopoglądowi. Bronił w nich wolności słowa, tolerancji religijnej (w stosunku do tzw. raskolników czy żydów oskarżonych o mord rytualny) oraz swobody badań naukowych od rygorów zgodności z treściami religijnymi.

Rozgłos przyniosły Spasowiczowi przede wszystkim sprawy o podłożu politycznym. Były wśród nich: szeroko opisywany na łamach prasy tzw. proces nieczajewowców z 1871 r. – pierwszy publiczny proces polityczny w dziejach Rosji, na którego kanwie powstały Biesy Fiodora M. Dostojewskiego (1821–1881); tzw. proces stu dziewięćdziesięciu trzech przeciwko narodnikom z 1878 r., procesy członków „Narodnoj Woli” [Народная воля] po carobójstwie Aleksandra II (1883, 1884, 1887), czy proces partii „Wielki Proletariat” z 1885 r. W tym ostatnim bronił Tadeusza Rechniewskiego (1862–1916), działacza Gminy Socjalistów Polskich, oraz Piotra W. Bardowskiego (1846–1916), rosyjskiego sędziego pokoju w Warszawie. Założyciela „Wielkiego Proletariatu”, Ludwika Waryńskiego (1856–1889), bronił natomiast w 1874 r. w rozprawie przeciwko zrewoltowanym słuchaczom Instytutu Technologicznego, uzyskując dlań wyrok uniewinniający (przywrócenie w prawach studenta). Sam nie podzielał idei propagowanych przez rewolucjonistów, nie zgadzał się także z ich metodami. Za udział w sprawach tego typu nie pobierał honorarium.

Mowy obrończe Spasowicza, uchodzące w przedrewolucyjnej Rosji za wzorcowe (w wyborze ukazały się także w latach 50. XX w. w ZSRR), długo nie mogły doczekać się antologii w jęz. polskim. Próbą częściowego wypełnienia tej luki jest publikacja zbiegająca się w czasie ze 110-leciem śmierci adwokata (W. Spasowicz, Śmierć w rzece Kura i inne zagadki kryminalne, Warszawa, 2016). Świadectwem szacunku, jakim cieszył się w palestrze, było wieloletnie przewodniczenie PRA, w latach: 1873–1877, 1883–1885 i 1886–1889. Jako przewodniczący zainicjował zwyczaj wygłaszania przemówienia na corocznym uroczystym obiedzie. W wystąpieniach tych poruszał nie tylko sprawy istotne dla samorządu korporacyjnego, lecz także zagadnienia ogólnospołeczne. Zebrane w tomie Застольные речи В. Д. Спасовича в собраниях сословия присяжных поверенных округа С-Петербургской судебной палаты (1873–1901) [Przemówienia W. D. Spasowicza wygłoszone na zebraniach adwokatów przysięgłych Sankt Petersbuskiej Okręgowej Rady Adwokackiej (1873–1901)] (Лейпциг, 1903) mowy Spasowicza stanowią cenne źródło do badania jego poglądów na prawo, bieżącą politykę, a także nastroje epoki.

W powszechnym odbiorze odbiciem Spasowicza (w krzywym zwierciadle) był adwokat Fietiukowicz z powieści Bracia Karamazow (1879–1880) F. M. Dostojewskiego. Sama powieść nawiązywała do głośnego procesu z 1876 r. o przemoc domową, którego bohaterem był broniony przez Spasowicza jako obrońcę z urzędu brat magnata kolejowego i bankiera Leonarda L. Kronenberga (1849–1937), Stanisław (1846–1894). Rosyjski pisarz, który poznał się ze Spasowiczem 13 grudnia 1877 r. na obiedzie literackim w słynnej restauracji Palkin [Палкинъ] przy prosp. Newskim [Невский пр.] 47, dał wyraz swojej niejednoznacznej opinii o polskim adwokacie także w felietonach na łamach „Grażdanina” [Гражданин] (W związku ze sprawą Kronenberga, w: F. Dostojewski, Dziennik pisarza, Warszawa 1982, t. 2, s. 53–76). Uwydatniają one finezję umysłu, a zarazem przeniewierstwo Spasowicza wobec poczucia sprawiedliwości. Wedle sugestii historyka ustroju i prawa Juliusza Bardacha (1914–2010) był on także prototypem adwokata Lisiczkina w powieści Z domu niewoli (1898) Franciszka Rawity-Gawrońskiego (1846–1930).

Spasowicz zapisał się również w historii rozwoju czasopiśmiennictwa polskiego w Rosji i zaborze rosyjskim. Był jednym z pomysłodawców wychodzącej w Petersburgu gazety „Słowo”, która w intencji twórców miała być platformą porozumienia polsko–rosyjskiego na niwie kulturalnej. Zamysł stworzenia organu prasowego o profilu liberalnym, przeciwnym linii programowej „Tygodnika Petersburskiego”, powstał w kręgu polskich demokratów, upatrujących nadzieję uregulowania kwestii polskiej we współpracy z umiarkowanymi i „postępowymi” kręgami społeczeństwa rosyjskiego, uosabianymi przez K. D. Kawielina. Wydawcą „Słowa” był wysoki urzędnik Ministerstwa Finansów J. Ohryzko. W 12-osobowym zespole redakcyjnym wspierali go natomiast inni członkowie polskiego kółka literackiego, m.in. w niedalekiej przyszłości zaangażowani w powstanie styczniowe: Z. Sierakowski, Jan Staniewicz (1832–1901), Edward Żeligowski (1816–1864) i Baltazar Kalinowski (ok. 1827–1884). Gazeta zaczęła ukazywać się w styczniu 1859 r. i nie przetrwała nawet dwóch miesięcy z powodu wrogości administracji Królestwa Polskiego. Pretekstem do jej zamknięcia okazał się opublikowany w numerze 15 list do redakcji pióra emigracyjnego historyka Joachima Lelewela (1786–1861). Osobistej decyzji Aleksandra II nie zmieniły nawet list i memoriał Spasowicza, przedstawiony cesarzowi przez ministra oświaty.

Kolejną próbę oddziaływania słowem drukowanym na opinię publiczną przedsięwziął on w Królestwie Polskim, zakładając w Warszawie wespół z historykiem Adolfem Pawińskim (1840–1896) miesięcznik „Ateneum”, nawiązujący do tradycji wileńskiego „Athenaeum” (1841–1851) Józefa Ignacego Kraszewskiego (1812–1887). Wzorowane na „Wiestniku Jewropy” i francuskim miesięczniku „Revue des deux Mondes” czasopismo ukazywało się od końca stycznia 1876 r. Miało charakter naukowy, jednak opisywało także aktualne zjawiska społeczne i kulturalne. Propagowało filozofię pozytywistyczną, jako wzór stawiając demokratyczne ideały społeczne. Od 1877 r. Spasowicz figurował jako wydawca tego periodyku. Decydujący wpływ na jego kształt mieli jednak A. Pawiński, historyk literatury Piotr Chmielowski (1848–1904) oraz Stosław Łaguna (1833–1900), w przeszłości docent praw i administracji na UP i wykładowca Rzymskokatolickiej Akademii Duchownej. Nakład „Ateneum” nie przekraczał tysiąca egzemplarzy, niemniej pismo mogło liczyć na finansowanie kół gospodarczych. Wobec pogłębiających się różnic między członkami redakcji na tle ideowym, Spasowicz doprowadził w 1901 r. do zamknięcia periodyku i anulowania koncesji, co w obliczu trudności z uzyskaniem zgody na utworzenie nowego czasopisma odczytywano jako małostkowość.

Największym jego sukcesem na polskojęzycznym rynku prasowym było utworzenie w 1882 r. petersburskiego tygodnika „Kraj” – pierwszego periodyku w języku ojczystym, wydawanego w stolicy Rosji od czasu zamknięcia „Słowa”. Była to – obok „Tygodnika Petersburskiego” – najżywotniejsza polska inicjatywa wydawnicza nad Newą. Choć Spasowicz nie pełnił w stworzonym przez Erazma Piltza (1851–1929) czasopiśmie żadnej oficjalnej funkcji, nie przypadkiem „bardziej uroczyście [od innych] był witany, gdy redakcję odwiedzał” (Stefan Krzywoszewski [1866–1950], Długie życie. Wspomnienia, t. 1, Warszawa 1947, s. 127). Bez jego wsparcia projekt lojalistycznego wobec caratu, lecz liberalnego w sensie społeczno-ekonomicznym organu prasowego nie mógłby bowiem zostać urzeczywistniony. Koncepcja programowa „Kraju” z silnym rysem demokratycznym wpisywała się w szerszy zamysł budowania bazującego na przywiązaniu do wartości ogólnoludzkich i odżegnującego się od nacjonalizmu porozumienia polsko-rosyjskiego. Niektórzy historycy myśli politycznej skłonni są traktować to czasopismo jako ekspozyturę prorosyjskiej „partii petersburskich realistów” ze Spasowiczem jako nieformalnym liderem. O znaczeniu, jakie ten ostatni przydawał istnieniu petersburskiego tygodnika świadczy fakt, że wszedł do subsydiującego go konsorcjum. Nadnewski periodyk chlubił się udziałem Spasowicza w pracach redakcji, nagłaśniając wystąpienia swojego najważniejszego współpracownika, po śmierci zaś opiewając w licznych numerach zasługi zmarłego.

Na marginesie głównych zainteresowań Spasowicza rozwijała się również jego pasja historyka i krytyka literackiego. Nie legitymował się on wprawdzie wykształceniem w tym zakresie, ale pod względem ilościowym wymienione dziedziny stanowią trzecią część jego dorobku piśmienniczego. W metodzie pozostawał niezmiennie wierny pozytywizmowi, deklarował się jako zwolennik podejścia Hippolyte’a Taine’a (1828–1893). O pozycji Spasowicza w środowisku literackim, przekraczającej pułap jego amatorskich zainteresowań, świadczy odzew Henryka Sienkiewicza (1846–1916), który pisał, że „kryterium jego nie jest zaściankowe ani lada jakie” (cyt. za: J. Kulczycka-Saloni, Włodzimierz Spasowicz…, s. 90). Adwokat z zapamiętaniem studiował literaturę polską i rosyjską, także w ich wzajemnych związkach – przykładem są tu artykuły o kontaktach A. Mickiewicza z Aleksandrem S. Puszkinem (1799–1837). Nie uszły również jego uwadze najważniejsze zjawiska literackie z niemieckiego, francuskiego i angielskiego kręgu kulturowego. W 1875 r. zainicjował spotkania nieformalnego Koła Szekspirowskiego, funkcjonującego pod jego przewodnictwem do końca zamieszkiwania w Petersburgu; w obradach uczestniczyła wyselekcjonowana grupa osób, z reguły orientacji liberalnej. Zaangażowanie Spasowicza w sprawy życia literackiego poświadcza jego członkostwo w Towarzystwie Miłośników Literatury Rosyjskiej [Общество любителей российской словесности при Московском университете] przy Uniwersytecie Moskiewskim oraz w funkcjonującym od roku 1897 Związku Pomocy Wzajemnej Pisarzy Rosyjskich [Союз взаимопомощи русских писателей], gdzie służył pomocą prawną i był członkiem sądu honorowego.

W ramach swego zainteresowania literaturą przybliżył czytelnikowi rosyjskiemu twórczość kluczowych postaci polskiego parnasu. Jakkolwiek główne znaczenie przydawał romantyzmowi, nie pomijał także późniejszych gatunków i zjawisk literackich, toteż jego uwagę przykuli tacy twórcy jak: Antoni Odyniec (1804–1885), Władysław Syrokomla (właśc. Ludwik Kondratowicz, 1823–1862), Wincenty Pol (1807–1872), H. Sienkiewicz, Eliza Orzeszkowa (1841–1910) czy Stanisław Wyspiański (1869–1907). Jego wpływ na recepcję w Rosji często przybierał bezpośredni charakter odczytu bądź wystąpienia na łamach prasy (najczęściej ta druga forma dopełniała pierwszą). W poczet zasług należy zaliczyć mu obronę największego polskiego wieszcza, który stał się obiektem nagonki środowisk nacjonalistycznych po opublikowaniu rosyjskiego przekładu Konrada Wallenroda, a także brutalnego ataku ze strony ukraińskiego poety i pisarza Iwana Ja. Franki (1856–1916). Bardzo ważne znaczenie miały także jego działania pośrednie, zakulisowe, których przykładu dostarcza korespondencja z W. M. Ławrowem, tłumaczem literatury polskiej i redaktorem wspomnianej „Russkoj Mysli”. Spasowicz regularnie informował go o polskim życiu literackim, inspirując publikacje w miesięczniku i nawiązywanie kontaktów z twórcami. Przebijające przez prace krytycznoliterackie polskiego adwokata skłonności prezentystyczne i wyraźna wymowa polityczna (krytyka romantyzmu jako nurtu organizującego idealistyczne myślenie polityczne) narażały go na konfrontację ze strony zarówno Polaków, jak i Rosjan.

Największym osiągnięciem Spasowicza na polu literaturoznawczym były Dzieje literatury polskiej, zaprojektowane zrazu jako obszerna część „Przeglądu literatur słowiańskich” [Обзор истории славянских литератур], którego głównym autorem był historyk literatury i etnograf Aleksander N. Pypin (1833–1904), z czasem przetłumaczone na jęz. francuski, niemiecki, czeski i polski (Warszawa 1882, Kraków–Warszawa 1885 i 1891, w przekładzie Antoniego Gustawa Bema [1848–1902] i Stanisław Jana Czarnowskiego [1847–1929]). Pierwsze wydanie rosyjskie (Санкт-Петербург, 1865, s. 361–492) nosiło na sobie piętno czasu. Bliskość powstania styczniowego 1863 r. i antypolskie nastroje panujące w społeczeństwie oraz w elitach władzy imperium spowodowały, że wykład nie objął utworów romantycznych, inspirujących powstańców listopadowych. Autorem powodowała chęć beznamiętnego objaśnienia czytelnikowi rosyjskiemu polskich ideałów narodowych zawartych w literaturze pięknej. Wierzył, że pozwoli to osłabić siłę przesądów i doprowadzi do wzajemnego zbliżenia. Drugie wydanie rosyjskie (Санкт-Петербург, 1879–1881, t. 1–2) uzupełniało treść o najnowszą literaturę emigracyjną. Wydrukowanie dzieła w drukarni M. M. Stasjulewicza nie obyło się bez cięć ze strony Petersburskiego Komitetu Cenzury, który zakwestionował wiele fragmentów zahaczających o zagadnienia polityczno-narodowościowe. Za szkodliwą została uznana teza autorów o samodzielnym rozwoju kulturalnym jako warunku koniecznym przetrwania i rozwoju mniejszych narodów Imperium Rosyjskiego. Niezależnie od selektywnego potraktowania tematu i podporządkowania wywodów tendencji socjologicznej Dzieje literatury polskiej wzbudziły żywe zainteresowanie krytyki, stały się też ważnym punktem odniesienia dla wszystkich zainteresowanych tą problematyką.

W tym okresie Spasowicz zaangażował się również w obronę wydanego w 1863 r. staraniem B. M. Wolffa rosyjskiego przekładu poematów A. Mickiewicza [Конрад Валленрод. Гражина. Поэмы Адама Мицкевича] autorstwa poety i tłumacza Władimira G. Bieniediktowa (1807–1873). Publikacja ta wywołała falę krytyki ze strony nacjonalistycznej prasy rosyjskiej oraz zainteresowanie III Oddziału Kancelarii JCM, co zmusiło wydawcę do ogłoszenia swego stanowiska w otwartym memoriale autorstwa tłumacza obu dzieł – Bieniediktowa. Jednak to Spasowicz, który według historyka prof. Stanisława Ptaszyckiego (1853–1933) namówił Wolffa do wydawania polskich książek, przygotował tezy do wspomnianego memoriału oraz wspierał nowe petersburskie wydania utworów Mickiewicza, wygłaszając m.in. cieszące się powodzeniem odczyty na temat jego twórczości (St. Ptaszycki, Z moich wspomnień z nad Newy, w: Z murów Św. Katarzyny. Księga pamiątkowa b. wychowanek i wychowańców gimnazjów przy kościele Św. Katarzyny w Petersburgu, Warszawa 1933, t. 1, s. 51–53).

Spasowicz uczestniczył także w krakowskim jubileuszu 50-lecia pracy pisarskiej J. I. Kraszewskiego (październik 1879), który miał silny wydźwięk patriotyczny. W jego trakcie dwukrotnie wygłosił mowę: najpierw jako reprezentant Polonii petersburskiej przy wręczaniu adresów i prezentów, następnie podczas uroczystego bankietu, gdy odczytał list gratulacyjny od Iwana S. Turgieniewa (1818–1883). Zaproponowany przezeń toast za solidarność inteligencji polskiej i rosyjskiej został oprotestowany przez rektora Uniwersytetu Lwowskiego Franciszka Ksawerego Liskego (1838–1891), który dostrzegł w nim manifest panslawistyczny. Incydent ten szeroko opisywała prasa polska i rosyjska. Polski adwokat był również jednym z inicjatorów petersburskich obchodów ku czci A. Mickiewicza w 1898 r. Wieczór poświęcony pamięci poety odbył się 27 grudnia/ 8 stycznia 1899 r. w sali Towarzystwa Kredytu Wzajemnego przy Kanale Jekatyryninskim [Екатерининский канал] (obecnie Kanał Gribojedowa [Грибоедова канал]) 13. Wydarzenie to odbyło się pod auspicjami Związku Pisarzy Rosyjskich i Towarzystwa Wsparcia dla Potrzebujących Literatów i Uczonych [Общество для пособия нуждающимся литераторам и учёным], gromadząc eksponowane postaci życia literackiego i artystycznego rosyjskiej stolicy. Składało się z dwu części: naukowej i artystycznej (deklamacja rosyjskich przekładów utworów Mickiewicza oraz wykonanie jego pieśni). Spasowicz wygłosił wówczas mowę traktującą o stosunku Rosjan do Mickiewicza i o roli poety w rozwoju idei polskiej w XIX w. Wedle relacji „Kraju” wywarła ona spektakularne wrażenie na przybyłych. Z myślą o czytelniku polskojęzycznym napisał też obszerny artykuł wstępny do numeru 51 „Kraju”, poświęconego stuletniemu jubileuszowi narodzin wieszcza. Pielęgnowanie pamięci o czołowym polskim romantyku nie miało charakteru jednorazowego: już kilkanaście lat wcześniej zamieścił artykuł o A. Mickiewiczu w dziale literackim tygodnika, poświęconym trzydziestoleciu śmierci poety (1885, nr 46). Na łamach „Kraju” (1899, nr 9) ukazała się również spolszczona wersja jego odczytu wygłoszonego 6 lutego na wieczorze mickiewiczowskim Związku Pisarzy Rosyjskich pt. Mickiewicz a społeczeństwo rosyjskie. W 1890 r. zaś tygodnik ten (numery 24–28) drukował przekład przygotowanego przezeń po rosyjsku wystąpienia o Konradzie Wallenrodzie.

Istotne miejsce w dorobku literaturoznawczym Spasowicza zajmują prace rusycystyczne. W literaturze specjalistycznej uchodzi on wręcz za prekursora rusycystyki polskiej. Debiut w tej dziedzinie przypadł na 1859 r., gdy na łamach petersburskiego „Słowa” opublikował artykuł O współczesnej literaturze rosyjskiej. Rzut oka na główne literatury tej organa i stronnictwa. Największy wkład wniósł opracowaniami z zakresu puszkinologii, będąc faktycznym pionierem tej dziedziny w piśmiennictwie polskim. Czas ich druku przypadł na dojrzały okres twórczości Spasowicza, od drugiej połowy lat 80. do schyłku XIX w. Charakter programowy ma jego najważniejsze studium: Mickiewicz i Puszkin przed pomnikiem Piotra Wielkiego (1886). Pionierskie walory tej pracy, ukazującej wzajemne oddziaływania obu poetów i ich odmienny stosunek do relacji między państwem a jednostką, pobudziły do refleksji kolejnych interpretatorów twórczości A. S. Puszkina. Podobnie było ze studium Bajronizm Puszkina (1887), analizującym wpływ George’a Byrona (1788–1824) na rosyjskiego poetę. Spasowicz przyczynił się do zorganizowania przez „Kraj” jubileuszów śmierci i narodzin A. S. Puszkina (odpowiednio 1877, 1899); obie uroczystości zostały uświetnione wydaniem specjalnych numerów petersburskiego tygodnika, w których krytyk wydrukował artykuły poświęcone poecie. Podkreślał w nich kunszt artystyczny rosyjskiego wieszcza, krytykując jego pozycję ideową (publikacje mickiewiczowsko-puszkinowskie zawiera tom 5 Pism Włodzimierza Spasowicza, opublikowany w 1892 r. w Petersburgu nakładem Bronisławy Rymowicz [1839–1926]).

Fascynacja Spasowicza romantyzmem dała o sobie znać także w pracach o Michaile Ju. Lermontowie (1814–1841). Wierny podejściu komparatystycznemu, uwydatnił oddziaływanie bajronizmu i A. Mickiewicza na rosyjskiego poetę. Innym świadectwem poszukiwania wzajemnych związków polsko-rosyjskich była pionierska rozprawa Książę Piotr Wiaziemski, jego polskie znajomości i stosunki (tamże, t. 6, 1892), odmawiająca bohaterowi opracowania przymiotów wielkiego artysty, ale podkreślająca jego przenikliwość polityczną w dążeniu do uregulowania kwestii polskiej w duchu szacunku dla odrębności kulturalnej i autonomii politycznej. W poczet prac rusycystycznych Spasowicza zaliczają się także wypowiedzi o jego współczesnych: I. S. Turgieniewie, Lwie N. Tołstoju (1828–1910) i Władimirze S. Sołowiowie (1853–1900).

W cieniu wielostronnej aktywności intelektualnej Spasowicza pozostają zazwyczaj jego wysiłki na niwie historycznej. W połowie lat 50. wsparł B. M. Wolffa (u którego pracował w charakterze sekretarza) w inicjatywie wydania po polsku pomnikowych dzieł historiografii Polski. Dzięki jego bezpośredniemu udziałowi w ramach wielotomowej serii ukazały się: Bezkrólewia ksiąg ośmioro czyli Dzieje Polski od zgonu Zygmunta Augusta r. 1572 aż do r. 1576 Świętosława Orzelskiego (1549–1598) oraz Historia polska od śmierci Władysława IV aż do pokoju oliwskiego, czyli dzieje panowania Jana Kazimierza od 1648 do 1660 Wawrzyńca Rudawskiego (1617–1674). Spasowicz przełożył oba dzieła z łaciny, opatrując je komentarzami i uzupełniając życiorysem autorów. Zapisał się tym samym w poczet badaczy mających zasługi w edytorstwie źródeł do dziejów Polski. Z kolei poprzez udział w reedycji Volumina Legum (1859–1860) przyczynił się do uwiecznienia pomników polskiego prawodawstwa Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Prace nad przygotowaniem do druku Trzeciego Statutu Litewskiego z 1588 r. spełzły na niczym wobec sprzeciwu władz rosyjskich.

Najwięcej rozgłosu przyniosły jednak Spasowiczowi prace z zakresu historii najnowszej, one też budziły największe kontrowersje wśród współczesnych ze względu na silny podkład ideologiczny (ugodowość wobec caratu) i sceptycyzm wobec tradycji insurekcyjnej (krytyka powstań). Chodzi tu o wydane w Poznaniu (bez podpisu) studium Literacki i polityczny spadek po A. Wielopolskim (1880) oraz Życie i polityka margrabiego Wielopolskiego. Epizod z dziejów kwestii polskiej w Rosji (1880–1881). Próba częściowej rehabilitacji bohatera obu prac wywołała liczne polemiki i protesty, a w kręgach niepodległościowych przylepiła autorowi etykietkę „domniemanego politycznego spadkobiercy A. Wielopolskiego” (określenie Klemensa Szaniawskiego, 1849–1898). Wątpliwości dyskutantów budziły zwłaszcza wiara Spasowicza w nieuchronnie korzystne uregulowanie kwestii polskiej w przypadku zdominowania społeczeństwa rosyjskiego przez siły liberalne, a także idealizacja tegoż, przy jednoczesnym zrzucaniu całej winy za represje na centralistyczną i despotyczną państwowość rosyjską. W ostatnich kilkunastu latach życia Spasowicz sympatyzował z konserwatystami krakowskimi, pośrednicząc m.in. w próbach zapoznania czytelnika rosyjskiego z przekładem Dziejów Polski Michała Bobrzyńskiego (1849–1935), współtwórcy krakowskiej szkoły historycznej. Nie przypadkiem cieszył się względami krakowskiego „Czasu” przy jednoczesnej antypatii potępiającej lojalizm elit galicyjskich liberalno-demokratycznej „Nowej Reformy”.

Krytycy Spasowicza nie wiedzieli, że to on był autorem Polityki samobójstwa, ogłoszonej anonimowo w 1872 r. w Poznaniu, a wymierzonej w ultralojalistyczną broszurę Polska i Rossya w r. 1872 K. Krzywickiego. Na płaszczyźnie ideowej jego wystąpienie (pewne znaczenie miały niewątpliwie względy osobiste) sprowadzało się do obrony autonomii kulturalnej i językowej Polaków, w której upatrywał szans przetrwania w obrębie państwowości rosyjskiej. Zasadniczy temat stanowiło tu zagadnienie narodowości – przedmiot wieloletniej refleksji Spasowicza. O tym, że jego opinia na ten temat ewoluowała, świadczą wzajemnie sprzeczne wypowiedzi z artykułów i przemówień. Początkowo odmawiał pojęciu narodowości walorów analitycznych, z czasem uznał jednak zasadność jego używania do opisu zachodzących przemian. Sceptyczny zrazu wobec pozytywnych wartości płynących z przywiązania do idei narodowej (a nie więzi wyższego rzędu, tj. cywilizacyjnej), ostatecznie zmienił zdanie. Do końca życia z odwzajemnioną niechęcią odnosił się do nacjonalistów – zarówno rosyjskich (z M. N Katkowem na czele), jak i polskich (głośnym echem odbiły się m.in. jego polemiki z Etyką egoizmu Zygmunta Balickiego [1858–1916]). Na parę lat przed śmiercią, jakkolwiek dowartościowawszy pojęcie narodu i odrzuciwszy kosmopolityzm, Spasowicz doszedł do wniosku, że „nie przestając być patrjotą, można do tego stopnia wydoskonalić w sobie przymiot bezstronności, by stawać w spornych kwestjach na ponadnarodowościowem stanowisku […]. Podnoszenie się na to stanowisko jest tem konieczniejsze, że w danej chwili ono jedynie obronić nas może od spoganienia naszego patriotyzmu” (tenże, W obronie własnej, Petersburg 1903, s. 19).

Jeszcze w okresie studenckim aktywnie włączył się w życie Polaków-petersburżan, koncentrujące się wokół parafii i kościoła św. Katarzyny. Mimo indyferentyzmu religijnego i sceptycyzmu wobec uniesień patriotycznych ujawniał przywiązanie do polskich obyczajów i kultury, uczestnicząc m.in. przez kolejne kilkadziesiąt lat w obchodzonych według kalendarza gregoriańskiego wigiliach. Z jego wspomnień wynika, że jedna z pierwszych odbyła się na Wyspie Wasilewskiej [Васильевский остров] „w garkuchni pani Bogdanowiczowej”. Włączał się także w inicjatywy aktywnych działaczy polskiej kolonii, choćby oferując swój wkład w literacką część „Gwiazdy” – pierwszego kalendarza petersburskiego w jęz. polskim, wydawanego przez Henryka Glińskiego (1853–1904/1905). Jako dojrzały i ustatkowany człowiek przez lata pozostawał filarem działalności dobroczynnej i społeczno-kulturalnej stołecznych Polaków. Dochód z licznych wykładów i odczytów przeznaczał na potrzeby studiującej młodzieży. Stał się też twarzą zainicjowanej w 1882 r. przez „Kraj” zbiórki pieniędzy na pomoc tej grupie. Był jednym z inspiratorów utworzenia Rzymskokatolickiego Towarzystwa Dobroczynności przy kościele św. Katarzyny (RzTD) oraz co najmniej od 1897 do 1904 r. jego członkiem honorowym (tj. wpłacającym powyżej 100 rub. rocznie), co zostało docenione przyznaniem dożywotniego członkostwa w tej organizacji (nie obowiązywał cenzus wyznania). Wraz z bratem Cyprianem był także egzekutorem testamentu petersburskiego działacza społecznego i filantropa gen. Oktawiana Augustynowicza (ok. 1817–1886/1887). W geście poparcia dla polskiego życia teatralnego wszedł w skład społecznej komisji obradującej nad stworzeniem stałego polskiego teatru w Petersburgu (1892). Pisma Spasowicza, wydrukowane w ośmiu tomach (Petersburg, 1892–1903) były „flagowym produktem” ich wydawcy – Księgarni Polskiej; dziewiąty tom ukazał się pośmiertnie w Warszawie.

Znanych jest pięć adresów, pod którymi zamieszkiwał w Petersburgu. U schyłku lat 40. wynajmował wspólnie z B. M. Wolffem pokój w zaułku Stolarnym [Столярный переулок]. Co najmniej od 1867 r. rezydował w narożnym domu przy ul. Nadieżdinskiej [Надеждинская ул.] (obecnie ul. Majakowskiego [Маяковского ул.]) 19 m. 16; co najmniej od 1881 r. – przy ul. 1. Roty Izmajłowskogo połka [1-ая рота Измайловского полка] (obecnie ul. 1. Krasnoarmiejskaja [1-я Красноармейская ул.]) 5. Najpóźniej od 1886 r. zamieszkał razem z bratem Cyprianem i bratową: najpierw w kamienicy czynszowej przy ul. Kabinetskoj [Кабинетская ул.] (obecnie ul. Prawdy [Правды ул.]) 7, a od 1896 r. do końca pobytu w stolicy Rosji – przy ul. Nikołajewskoj [Николаевская ул.] (obecnie ul. Marata [Марата ул.]) 47. Dwa ostatnie adresy to ważne punkty na mapie polskiego Petersburga, gdyż prowadzono w nich salon grupujący miejscową Polonię. Jego duszą była bratowa Spasowicza, Natalia z Naborowskich (1850–1922), w przyszłości działaczka Kółka Pań RzTD. Dom Spasowiczów uchodził za ostoję polskości, miejsce gościnne, gdzie potrzebujący otrzyma radę i wsparcie. Gromadził też na tańcach polonijną młodzież, którą w taneczne arkana wprowadzał tu znany tancerz Feliks Krzesiński (1823–1905) (A. Wierzbicki, Żywy Lewiatan. Wspomnienia, Warszawa 2001, s. 326). Do grona przyjaciół gospodarza i stałych bywalców zaliczali się m.in. językoznawca, profesor UP Jan Niecisław Baudouin de Courtenay (1845–1929), twórca tzw. kazańskiej szkoły lingwistycznej oraz działacz społeczny i polityczny, poseł do III i IV Dumy Państwowej Lubomir Dymsza (1860–1915). Spasowicz utrzymywał też bliskie relacje z wpływowymi działaczami polonijnymi gubernatorem tobolskim Aleksandrem Despot Zenowiczem (1829–1897) oraz gen. Janem Jacyną (1861–1930). Ten ostatni jako bywalców Spasowiczów wymienia także Rosjan, m.in.: literata i filozofa Władimira S. Słowiowa (1853–1900), profesorów UP: znawcę prawa cywilnego, rektora Iwana Je. Andriejewskiego (1831–1891), jednego z twórców rosyjskiego Kodeksu karnego z 1903 r. Nikołaja S. Tagancewa (1843–1923) oraz adwokatów: księcia Aleksandra I. Urusowa (1843–1900) i Nikołaja P. Korabczewskiego (1851–1925) (tenże, 30 lat w stolicy Rosji, Warszawa 1926, s. 55).

W maju 1891 r. obchodził jubileusz 25-lecia działalności adwokackiej (B. K., Jubileusz prof. Spasowicza, „Kraj” 1891, nr 23, s. 17–18). To wówczas PRA zamówiła u Ilji Je. Riepina (1844–1930) portret, który prezentowano w 1916 r. na wystawie dzieł sztuki na rzecz Polskiego Towarzystwa Pomocy Ofiarom Wojny (PTPOW), a który można obecnie oglądać w Muzeum Rosyjskim. Uczta jubileuszowa, gromadząca śmietankę palestry rosyjskiej, odbyła się w luksusowej restauracji Cubat alias Kiuba [Кюба] (inaczej Café de Paris) przy ul. Bolszoj Morskoj [Большая Морская ул.] 16. Spasowicz wykorzystał ją, by w swoim przemówieniu zaapelować o życzliwe traktowanie Polaków. Jesienią 1892 r. na skutek ataku apopleksji uległ paraliżowi, który wprawdzie ustąpił po leczeniu zagranicą, lecz trwale nadszarpnął jego zdrowie. Pod wpływem tego wydarzenia odsunął się od wyczerpującej siły działalności adwokackiej. Intratnym i głównym źródłem jego dochodów w ostatnich latach życia była piastowana od 1894 r. posada dyrektorska w Radzie Zarządzającej Towarzystwa Akcyjnego Drogi Żelaznej Nadwiślańskiej [Привислинская железная дорога]. Była to otwarta w 1877 r. linia kolejowa łącząca nadgraniczną Mławę z Kowlem.

W 1902 r. Spasowicz przeprowadził się do Warszawy. Na tle Petersburga miasto raziło go swoją prowincjonalnością. Doskwierał mu brak bezpośrednich kontaktów z ludźmi, którzy towarzyszyli mu w ciągu przeszło półwiekowego zamieszkiwania w stolicy Rosji. Nie zrezygnował jednak z aktywności intelektualnej i politycznej. Włączył się w opracowanie zbiorowe pt. Potrzeby społeczne w Królestwie Polskim (Kraków 1902, pierwodruk po rosyjsku w Warszawie), w którym wypowiedziano się za autonomią tego obszaru, a także postulowano zaprowadzenie na wzór imperium reform samorządu miejskiego, administracji gminnej, wreszcie sądownictwa z ławą przysięgłych w jęz. polskim. Już dwa lata wcześniej w oddzielnej broszurze Срочный вопрос [Pilna sprawa] (Санкт-Петербург, 1900) domagał się rozciągnięcia samorządu terytorialnego (ziemstw) na tzw. gubernie zachodnie. Usiłował kontynuować tradycję petersburskiego salonu, czemu służyły regularne środowe spotkania w gronie bliskich ideowo osób. Był jednym z inicjatorów złożenia jesienią 1904 r. na ręce ministra spraw wewnętrznych Piotra D. Światopołka-Mirskiego (1857–1914) memoriału, postulującego tolerancję religijną i zapewnienie Polakom równych praw z Rosjanami. Zaangażował się także w tworzenie Stronnictwa Polityki Realnej – partii politycznej, usiłującej wcielić w życie program trójlojalizmu. Nie został jednak włączony do jej władz kierowniczych ze względu na reputację rusofila. Z tym mianem korespondowała opinia Romana Dmowskiego (1864–1939), obwiniającego go o „rusyfikację moralną” Polaków (cyt. Za: A. Szwarc, Od Wielopolskiego do Stronnictwa Polityki Realnej, Warszawa 1996, s. 289). Nie kandydował także do nowo powstałej rosyjskiej instytucji przedstawicielskiej – Dumy Państwowej.

Nie posiadał odznaczeń. O jego pozycji w środowisku polskim trzech zaborów świadczy uznanie wielu prestiżowych instytucji. Był założycielem i członkiem utworzonego w 1866 r. we Lwowie Towarzystwa Literackiego im. Adama Mickiewicza, od 1873 r. – członkiem zagranicznym Akademii Umiejętności w Krakowie, od 1891 r. – członkiem honorowym Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Uczestniczył w dwóch (1889, 1891) Zjazdach Prawników i Ekonomistów Polskich. W 1904 r. został doktorem honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego. Był ponadto jednym z inspiratorów powstania Towarzystwa Naukowego Warszawskiego, którego formalna rejestracja nastąpiła już po jego śmierci, w 1907 r.

Nie założył rodziny. Zmarł 13/26 października 1906 r. w Warszawie. Eksportacja zwłok odbyła się 16/29 października, trumnę przetransportowano koleją do Berdyczowa, stamtąd kolejką wąskotorową do Krzyżanówki na Podolu, a następnie na wiejskim wozie do zakupionej w 1872 r. Lemieszówki (ukr. Лемешівка, obecnie w obwodzie winnickim). 19 października/ 1 listopada złożona tam została do przykrytego polskojęzyczną płytą grobu. W warszawskich uroczystościach pogrzebowych bezpośredni udział wzięli petersburscy przyjaciele Spasowicza. Trumnę do wozu żałobnego nieśli z mieszkania m.in. związani z „Krajem” E. Piltz, Ludwik Straszewicz (1857–1913) i Ludomir Grendyszyński (1859–1922), brat księgarza i wydawcy Kazimierza (1864–1906). Wśród przemawiających znalazł się Wilhelm O. Lustig (1843–1915), wieloletni przewodniczący PRA. Nadnewski odzew na śmierć Spasowicza był bardzo silny, o czym świadczą licznie przysłane wieńce od: PRA, pomocników adwokatów okręgu petersburskiego izby sądowej, petersburskiej gminy żydowskiej i redakcji „Kraju”. W imieniu Polaków-petersburżan Spasowicza pożegnał redaktor tego tygodnika, adwokat Bohdan Kutyłowski (1863–1922), rozpoczynając artykuł wstępny słowami: „Do Panteonu dziejów naszych wstąpił jeden z duchów najdzielniejszych, jakimi jaśniała Polska w drugiej połowie XIX wieku” („Kraj”, 1906, nr 42, s. 2). Depeszę kondolencyjną przesłali rodzinie zmarłego przebywający nad Newą polscy członkowie Rady Państwa. Hołd jego pamięci złożyło 10/23 grudnia Towarzystwo Prawnicze przy UP. Specjalne posiedzenie Koła Adwokatów Polaków odbyło się w Sali bibliotecznej przy kościele św. Katarzyny 12/25 grudnia. Z prelekcjami wspomnieniowymi wystąpili wówczas: Mikołaj Malhomme (1847–1909), absolwent UP prawnik i publicysta Stanisław Hłasko (1868–1940), przewodniczący PRA Franciszek Osiecki (1852 – po 1926) i B. Kutyłowski. Z inicjatywy Marii Maleszewskiej (zm. 1911) postanowiono zebrać fundusz na stypendium im. Spasowicza dla polskiego studenta UP, którym rozporządzać miało RzTD.

Swój majątek zapisał na cele dobroczynne, dzieląc go między Kraków, Warszawę i Petersburg. Ze 100 tys. rub. przekazanych Akademii Umiejętności utworzono fundusz im. Spasowicza z przeznaczeniem na druk najlepszych prac z zakresu psychologii, filologii i nauk społecznych; kandydaci nie musieli być wyznania rzymskokatolickiego i Polakami. Kwotą 10 tys. rub. został zasilony fundusz działającego przy RzTD Kółka (potem Wydziału) Pomocy Uczącej się Młodzieży. Po 5 tys. rub. otrzymały natomiast PRA i Kasa im. Mianowskiego w Warszawie, a 4 tys. rub. – Biblioteka Krasińskich, z przeznaczeniem na rozbudowę. Zbiory tej ostatniej instytucji zostały też wzbogacone o archiwum i bibliotekę zmarłego (materiały te uległy spaleniu w powstaniu warszawskim 1944 r.).

Naśladowcą i kontynuatorem linii politycznej Spasowicza był Aleksander Lednicki (1866–1934), liberał, adwokat i działacz społeczny. Obserwację tę, poza zachowaną korespondencją, poświadczają wspomnienia jego syna, Wacława (1891–1967), który uważał swojego ojca za „wykonawcę jego politycznego testamentu” (W. Lednicki, Pamiętniki, t. 1, Londyn 1963, s. 332). Pod względem biograficznym spajały ich: dzieciństwo w Mińsku, aktywność zawodowa na polu adwokatury oraz realizacja koncepcji zgodnego współistnienia Polaków i Rosjan. Z kolei na płaszczyźnie ideowej miały ich łączyć: praca dla Rosji z pożytkiem dla spraw polskich, dzięki kierowaniu się „hasłami ogólnoludzkimi”; wierność pozytywizmowi mimo pozostawania „romantykami w duszy”; przywiązanie do Kresów i do tradycji Rzeczypospolitej. Portret Spasowicza (kopia obrazu I. Je. Riepina) wisiał w gabinecie Lednickiego aż do śmierci.

Jako człowiek wywodzący się z ziem byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego Spasowicz uosabia trzy żywioły narodowe. „Prawosławny, czystej krwi Białorusin, z wychowania zaś, przekonania i uczucia Polak, ale zżyty z kulturą i życiem duchowym rosyjskim” (M. Zdziechowski, Od Petersburga do Leningrada, Kraków 2009, s. 8) – charakteryzował go po latach myśliciel Marian Zdziechowski (1861–1938). On sam identyfikował się z Rzeczpospolitą Obojga Narodów. „Chcę jej [Unii Lubelskiej] wierny pozostać” – deklarował (cyt. za: Przyjaciołom Włodzimierza Spasowicza, Lwów 1907, s. 115). Na przekór twierdzeniom dziewiętnastowiecznych rosyjskich nacjonalistów w większości rosyjskich opracowań uchodzi za Rosjanina. W humanistyce polskiej traktuje się go jako Polaka, choć nie doczekał się żadnych upamiętnień w polskiej przestrzeni symbolicznej. Do schedy po W. Spasowiczu chętnie sięga za to współczesna Białoruś. Został m.in. upamiętniony na tablicy przypominającej najwybitniejszych absolwentów gimna
Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszej witryny. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na twoim dysku zmień ustawienia przeglądarki
Akceptuję
Więcej informacji