A A A

Starzeński Wiktor Wacław

Стаженский Виктор Вацлав Матвеевич


Autor: Henryk Głębocki Starzeński Wiktor Wacław / Стаженский Виктор Вацлав Матвеевич (1826–1882), h. Lis, oficer armii rosyjskiej, działacz polityczny...
15.10.2017
stan artykułu kompletny
Starzeński Wiktor Wacław
Starzeński Wiktor Wacław / Стаженский Виктор Вацлав Матвеевич (1826–1882), h. Lis, oficer armii rosyjskiej, działacz polityczny.

Urodził się 26 września 1826 r., w rodowych dobrach Strabla (pow. bielski gub. grodzieńskiej) na Podlasiu (obecnie w woj. podlaskim). Jego rodzicami byli Maciej Ignacy (1789–1845), oficer w armii pruskiej, oraz Marianna (Maria) z hr. Baworowskich (1794 – 24 czerwca/6 lipca 1877). Miał brata Adolfa (zm. 1837), majora artylerii gwardii rosyjskiej, który w powstaniu listopadowym 1830/1830 r. brał udział m.in. w bitwie pod Ostrołęką (26 maja 1831), a zginął w pojedynku, oraz siostry: Gabrielę Katarzynę (1821–1893), zamężną z filantropem i pionierem galicyjskiego przemysłu naftowego Cezarym Męcińskim (1809–1896) i Adelinę (1840–1891), żonę Władysława Stadnickiego (1810–1882). Po rodzicach odziedziczył tytuł hrabiowski, otrzymany w Austrii w 1780 r., a potwierdzony przez cara Mikołaja I (1796–1855) w 1849 i 1853 r.

Wychowywał się z rodzeństwem w Hnilicach koło Zbaraża w Galicji. Młodość spędził na podróżach, poznając Europę, jeździł m.in. do Austrii, Włoch, Szwajcarii, Francji, Niemiec. Od 1842 r. kształcił się w kolegium oo. Jezuitów w szwajcarskim Fryburgu, a następnie na uniwersytecie w Monachium. W Petersburgu znalazł się w 1846 r. z powodu rodzinnych spraw procesowych związanych ze śmiercią ojca. Zawarte w rosyjskiej stolicy przyjaźnie wśród rosyjskich elit i arystokracji zachował przez resztę życia. Ukończył jedną z tamtejszych szkół wojskowych i wstąpił w stopniu junkra do pułku kawalergardów. Dosłużył się w nim szarży sztabsrotmistrza. Według pamiętników Dmitrija A. Milutina (1816–1912), późniejszego ministra wojny i feldmarszałka, miał trafić do dragonów i dojść do stopnia kapitana. Romantyczna miłość pchnęła go do wyjazdu bez pozwolenia za granicę, co zniszczyło mu karierę wojskową. Zdegradowany za złamanie dyscypliny, został wysłany na Kaukaz do służby w formacjach kozackich. W latach 1847–1850 odbywał służbę jako zwykły żołnierz w griebieńskim pułku kozackim [Гребенской казачий полк] należącym do tzw. tereckiego wojska kozackiego. Za odwagę wykazaną podczas walk z kaukaskimi góralami otrzymał prawdopodobnie Krzyż św. Jerzego, a wkrótce dosłużył się oficerskiego stopnia chorążego i został setnikiem, tj. dowódcą sotni. Od września 1849 r. przebywał już na urlopie, który udało mu się przedłużyć. W maju 1850 r. otrzymał uwolnienie ze służby i możliwość powrotu w rodzinne strony.

Odtąd, pozostając pod tajnym nadzorem policji, Starzeński mieszkał w swych dobrach Strabli (ok. 1,5 tys. dziesięcin ziemi i 316 tzw. dusz rewizyjnych), które wraz z klasycystycznym pałacem przejął po śmierci ojca. Prócz odziedziczonych folwarków Doktorce, Wiktorzyn i wsi Niewodnica Nargilewska pod Białymstokiem oraz Baczek w gub. warszawskiej uzyskał również w 30-letnią dzierżawę jeden z kluczy w ordynacji Krasińskich na Litwie. W latach 1861–1863 pełnił obowiązki marszałka szlachty gub. grodzieńskiej, będąc jednocześnie od 1856 r. marszałkiem powiatowym szlachty białostockiej. W okresie odwilży posewastopolskiej włączył się w przygotowanie projektów reformy uwłaszczeniowej ogłoszonej w 1861 r. Równolegle do kontaktów z rosyjską administracją współpracował z emigracyjnym ugrupowaniem Hôtel Lambert księcia Adama Jerzego Czartoryskiego (1770–1861), a w Królestwie Kongresowym ze stojącym na czele Towarzystwa Rolniczego, późniejszym przywódcą umiarkowanego stronnictwa „białych”, Andrzejem Zamoyskim (1800–1874), z którym był zaprzyjaźniony i za którego reprezentanta w tzw. guberniach zachodnich był uznawany. W latach 1861–1863 stał się jedną z najważniejszych postaci obozu „białych” na Litwie. Rywalizował w tym kręgu o popularność z Jakubem Gieysztorem (1827–1897), wyznającym bardziej zdecydowane poglądy, a z drugiej strony ze zwolennikiem ugody z Rosją marszałkiem szlachty wileńskiej Aleksandrem Domeyką (1804–1878). Uczestniczył w kolejnych zjazdach i naradach litewskich ziemian, w tym w grudniu 1862 r. w Warszawie, gdzie opowiedział się za niepodległościowym programem J. Gieysztora, proponującym równolegle pracę „organiczną” i przygotowania do powstania.

Sam propagował działalność „organiczną” wśród szlachty grodzieńskiej, dążąc do powołania w Wilnie m.in. towarzystwa kredytowego oraz zajmującego się problematyką rolniczą polskiego pisma „Przegląd Rolniczy”, na co ostatecznie nie pozwoliły władze rosyjskie. Wobec niechęci, a następnie wrogości wileńskiego generała gubernatora Władimira I. Nazimowa (1802–1874), któremu w latach 1861–1862 zgłaszał liczne memoriały i projekty reform, nawiązał kontakty z najwyższymi władzami w Petersburgu, m.in. z ówczesnym ministrem wojny D. A. Milutinem, szefem żandarmów i naczelnikiem III Oddziału Kancelarii JCM, tj. tajnej policji, ks. Wasilijem A. Dołgorukim (1803–1868) oraz z ministrem spraw wewnętrznych Piotrem A. Wałujewem (1815–1890), którego odwiedzał w stolicy jako reprezentant szlachty guberni litewsko-białoruskich. Ten ostatni umożliwił mu osobiste przedstawienie memoriałów carowi Aleksandrowi II w Moskwie wiosną i jesienią 1862 r. W listopadzie 1862 r. Starzeński z okazji spotkania cara z gubernialnymi marszałkami szlachty pojechał z Wałujewem ponownie do Moskwy, gdzie przekazał swój memoriał ministrowi spraw wewnętrznych i ks. W. Dołgorukiemu, a za ich pośrednictwem samemu cesarzowi. Przyjęty został wówczas także przez carycę.

Sam Starzeński reprezentował popularne wśród szlachty w guberniach zachodnich idee ugody w zamian za uzyskanie jakiejś formy autonomii administracyjnej lub kulturalno-oświatowej dla Kraju Północno-Zachodniego (guberni litewsko-białoruskich). Usiłował kopiować strategię margrabiego, przez co określany był mianem „litewskiego Wielopolskiego”. Odwołując się do epoki Aleksandra I (1777–1825), usiłował powrócić do sytuacji sprzed 1830 r. i zyskać możliwość tworzenia instytucji, banków, towarzystwa kredytowego, naukowego, literackiego, rolniczego oraz doprowadzić do konsultowania się Komitetu Zachodniego, kreującego politykę wobec ziem litewsko-ruskich, z reprezentantami społeczeństwa wyłonionymi poprzez wybory. W memoriałach z 1862 r. postulował m.in. przywrócenie statutu litewskiego, likwidację ograniczeń i represji wobec Kościoła katolickiego, przywrócenie Uniwersytetu Wileńskiego i Okręgu Szkolnego, zatwierdzenie Towarzystwa Kredytowego, otworzenie zebrań szlachty zawieszonych na skutek wprowadzenia stanu wojennego oraz obsadzanie większej liczby urzędów miejscowymi mieszkańcami. Badacze przypuszczają, iż celem dalekosiężnym mogło być administracyjne wyodrębnienie ziem dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego, połączonego równolegle z cesarstwem i Królestwem Polskim. Starzeński wspólnie z inni działaczami szlacheckimi z Kraju Zachodniego starał się wykorzystać w tym celu politykę P. Wałujewa, który pragnął oprzeć samodzierżawną monarchię na współpracy z miejscową warstwą ziemian.

Kierujący administracją Królestwa Polskiego jako jej naczelnik cywilny margrabia Aleksander Wielopolski (1803–1877), chcąc zdobyć poparcie „białych” dla swego ugodowego kursu, latem 1862 r. zaproponował Starzeńskiemu stanowisko prezydenta Warszawy. W sierpniu tego roku w uzgodnieniu z Wielopolskim oraz za wiedzą namiestnika Królestwa Polskiego wielkiego księcia Konstantego Nikołajewicza (1827–1892), Starzeński wyjechał z tajną misją do Paryża, aby przekonać kierowany już wówczas przez księcia Władysława Czartoryskiego (1828–1894) Hôtel Lambert do poparcia lub przynajmniej zachowania życzliwej neutralności wobec programu reform Wielopolskiego i ograniczonej autonomii administracyjnej Królestwa Polskiego.

Podczas swej paryskiej wizyty miał podjąć próbę skoordynowania działań stronnictwa „białych” na Litwie z polityką Hôtelu Lambert. Wobec nieformalnego poparcia dla swojej wyprawy czynników najwyższych, pomimo odkrycia jego misji przez rosyjski wywiad i próby ukarania go przez jego politycznego wroga wileńskiego generała gubernatora Nazimowa, nie dotknęły go represje. Aleksander II i minister spraw wewnętrznych Wałujew starali się podtrzymywać nadzieje Starzeńskiego na uzyskanie autonomii, usiłując odciągnąć szlachtę w tzw. Kraju Północno-Zachodnim od zbliżającego się powstania. Zirytowany działaniami Starzeńskiego i jego bezpośrednimi kontaktami z władzami w Petersburgu Nazimow przeciwstawiał jego planom własny program. Polegał on na ograniczaniu wpływów kultury i jęz. polskiego oraz na oparciu rosyjskich rządów zamiast na polskich elitach na ludności chłopskiej, której etniczną tożsamość gotów był rozwijać pod kontrolą rosyjskiej administracji. Konflikt z Nazimowem i cywilnym oraz wojskowym gubernatorem grodzieńskim w latach 1862–1863 gen. Iwanem W. Hallerem, spowodował, że Starzeński oskarżał ich w listach do Wałujewa o rozbudzanie nienawiści klasowej. Z kolei Nazimow przestrzegał zwierzchników przed nielojalnością Starzeńskiego, blokując jednocześnie wspomniane wyżej jego inicjatywy. Na początku grudnia 1862 r. Starzeński zaprezentował w Warszawie swe koncepcje namiestnikowi Królestwa w. ks. Konstantemu Nikołajewiczowi, a jego projekty krążyły również w odpisach.

W rzeczywistości władze Imperium Rosyjskiego prowadziły grę służącą odciągnięciu polskiej szlachty i reprezentującego ją stronnictwa „białych” od zbliżającego się powstania. Możliwe koncesje ograniczały się jedynie do ewentualnego rozszerzenia uprawnień samorządu szlacheckiego i pewnych swobód kulturalnych, ale bez tworzenia trwałych gwarancji i instytucji autonomii narodowej. Choć Starzeński reprezentował umiarkowane koncepcje litewskich „białych” i konsekwentnie szukał porozumienia z władzami carskimi, to rosyjscy publicyści i niektórzy urzędnicy zarzucali mu po 1863 r. realizowanie skrytych zamiarów, oskarżając go o „wallenrodyzm”. Po rozpoczęciu powstania 1863 r. zamieszkał w Grodnie, gdzie prowadził konsultacje z marszałkami powiatowymi i działaczami szlacheckimi. Do Wałujewa słał kolejne listy, w których zarzucał mu celowe przeciwstawianie chłopów ziemianom. Po wezwaniu powstańczego Rządu Narodowego do porzucenia przez Polaków służby w rosyjskiej administracji 4/16 marca 1863 r. podał się do dymisji. Jej powody uzasadnił w krytykującym działania rosyjskiej administracji i ogłaszającym bankructwo polityki ugodowej liście cyrkularnym Do marszałków powiatowych. Pod wpływem tego gestu podali się do dymisji także inni marszałkowie powiatowi oraz polscy pośrednicy mirowi w guberniach litewskich i białoruskich. 28 marca/9 kwietnia Starzeński otrzymał zgodę ministra spraw wewnętrznych na złożenie urzędu, którą zatwierdził car. Nie zezwolono mu jednak na wyjazd do Warszawy do chorej matki, zmuszając do pozostania w Grodnie.

Zdaniem niektórych rosyjskich autorów, opierających swe ustalenia na wymuszonych w śledztwie zeznaniach powstańców, Starzeński miał blisko współpracować z powstańczym Rządem Narodowym, proponując rzekomo ustanowienie na Litwie dyktatorskiej władzy rządowego komisarza. W kwietniu 1863 r. w celu rozbudzenia słabnącego powstania miał też proponować przygotowanie w gub. augustowskiej nowych oddziałów do ataku na prowincje litewskie. Podobno oferował nawet władzom powstańczym opłacenie części kosztów takiej wyprawy oraz gotowość przyjęcia jej dowództwa. Z inicjatywy nowego generała gubernatora wileńskiego Michaiła N. Murawjowa (1796–1866) 24 maja/5 czerwca przeprowadzono u Starzeńskiego rewizję, a jego samego aresztowano. Osadzony został najpierw w wileńskiej cytadeli, a następnie w więzieniu na Antokolu. Formalną przyczyną aresztowania stał się wspomniany wyżej list cyrkularny, który upowszechniła zagraniczna prasa (m.in. „Czas”, nr 67 z 22 marca 1863, „Journal des Débats” z 25 marca i „Independence Belg”). Władze potraktowały go jako demonstrację polityczną, na skutek której doszło do dymisji większości marszałków szlachty (ok. 250 osób).

Sam Starzeński odpierał zarzuty, twierdząc, iż intencją listu nie była polityczna demonstracja, a przedrukowany został bez jego wiedzy. Powtarzał też otwarcie swój program ugody. Ujawniając potajemne próby nawiązania przez w. ks. Konstantego Nikołajewicza za pośrednictwem Starzeńskiego niejawnych kontaktów z polską emigracją, Murawjow wykorzystał toczące się przeciwko niemu śledztwo do uderzenia w swoich przeciwników i ich politykę „pojednania” z Polakami. Usiłował też pozbawić Starzeńskiego praw i zesłać na Syberię, jednak dzięki protekcji znajomych dygnitarzy oraz na skutek interwencji zainteresowanych sprawą przez Hôtel Lambert brytyjskich i francuskich dyplomatów ostateczny wyrok złagodzono. Również matka podsądnego, Maria Starzeńska, zabiegała o łaskę dla syna u cara, interweniując w jego sprawie m.in. u wnuka słynnego feldmarszałka, generała gubernatora Petersburga ks. Aleksandra A. Suworowa (1804–1882), u ks. Aleksandra Hessenn-Darmstadt (1823–1888), męża hr. Julii Teresy Hauke (1825–1895) i brata carycy Marii Aleksandrownej (1824–1880), u w. ks. Konstantego Nikołajewicza – poprzez jego sekretarza Józefa Tęgoborskiego, oraz u naczelnika III Oddziału hr. Piotra A. Szuwałowa (1827–1889). Ostatecznie skazany został na rok więzienia oraz zesłanie do gub. permskiej na „osiedlenie”. Wyrok został zatwierdzony przez cara 22 października/3 listopada 1863 r. w Liwadii.

22 listopada/4 grudnia 1863 r. uwięziono Starzeńskiego w twierdzy w Bobrujsku, gdzie zezwolono mu na kontakty z żoną i dziećmi, które się tam osiedliły. W 1864 r. ze względu na zły stan jego zdrowia zabiegi matki doprowadziły do zmiany wyznaczonego miejsca zsyłki na położoną w bardziej sprzyjającym klimacie gub. woroneską. Wysyłkę Starzeńskiego odraczano jednak ze względu na ciążę żony. Wreszcie wiosną 1865 r. osiedlono go z rodziną w Bobrowie (pow. niżniediewicki gub. woroneskiej), gdzie dotarł przez Moskwę. Z powodu pogarszającego się stanu zdrowia wkrótce znalazł się w Woroneżu, gdzie przebywał do wiosny 1866 r., a później w pow. ziemlianskim (15 wiorst od Woroneża). Mieszkał tam z rodziną i politycznym zesłańcem G. Gołąbem, nauczycielem dzieci, w wynajętym domu (daczy) Somowa. Ze względu na swój wpływ na miejscowych polskich zesłańców, którzy spotykali się w jego domu, objęty był stałą obserwacją policji. Matka bezskutecznie zabiegała o jego zwolnienie, śląc nieustanne prośby do cara, ministra spraw wewnętrznych oraz wielu wpływowych osobistości. W końcu, w czerwcu 1867 r. uzyskał ułaskawienie i przez Moskwę, gdzie gościł u swych rosyjskich przyjaciół, wyjechał do rodziców do Warszawy.

Postawa kontynuującego politykę Murawjowa nowego generała gubernatora wileńskiego Konstantina von Kaufmana (1818–1882) uniemożliwiła Starzeńskiemu powrót w rodzinne strony w gub. grodzieńskiej, mógł jednak zamieszkać w Królestwie Polskim. Pomimo podejmowanych zabiegów wszystkie jego dobra, z wyjątkiem Baczek w gub. warszawskiej, zostały przymusowo sprzedane na podstawie wprowadzonych po powstaniu styczniowym represyjnych przepisów. Strablę z okolicznymi folwarkami kupiła w grudniu 1867 r. zaprzyjaźniona ze Starzeńskim ks. Aleksandra D. Oboleńska (1827–1875), która w 1870 r. oddała ją w 12-letnią dzierżawę dymisjonowanemu płk. Adamowi Smulskiemu. W 1874 r. Oboleńska zaciągnęła u Starzeńskiego pod zastaw Strabli 30-letnią pożyczkę w kwocie 93 tys. rub. Po rychłej śmierci księżnej dzierżawca doprowadził majątek do ruiny. Dopiero w 1897 r. syn Starzeńskiego Andrzej Wiktor, wówczas kornet gwardii carskiej, uzyskał zgodę cara na odkupienie rodowych dóbr. W strabelskim pałacu Starzeńskiego znajdowały się kolekcja dzieł sztuki, bogata biblioteka, a także rodzinne archiwum, które po śmierci Oboleńskiej uległy rozproszeniu. Przechowywana w Strabli korespondencja hetmana Jana Klemensa Branickiego (1689–1771), którego sekretarzem był pradziadek Starzeńskiego Maciej Maurycy (1717–1787), została przekazana w 1881 r. do opracowania ks. Klemensowi Kanteckiemu (1851–1885), a następnie trafiła do Poznańskiego Towarzystwa Naukowego.

Po powrocie z zesłania Starzeński zamieszkał w 1867 r. z rodzicami w Warszawie. Do czerwca 1868 r. pozostawał pod ścisłym nadzorem policyjnym, a następnie pod „sekretną” obserwacją. Chociaż, jak twierdził III Oddział, „przepojony polskim patriotyzmem i nienawiścią do [wszystkiego] rosyjskiego, w sferze politycznej, nie zasługuje na żadne zaufanie i wymaga stałej obserwacji”, to w prywatnej korespondencji i oficjalnych listach do rosyjskich władz pozostawał wierny programowi porozumienia z Rosją. W 1869 r. osiadł u szwagra Cezarego Męcińskiego w galicyjskiej Dukli, gdzie wspólnie z nim i in. wspólnikami usiłował prowadzić interesy naftowe. W 1876 r. powrócił do Warszawy. W końcu zezwolono mu na zamieszkanie w dowolnym miejscu w tzw. Kraju Zachodnim. Od 1877 r. otrzymywał też corocznie od warszawskiego oberpolicmajstra paszport zezwalający mu na mieszkanie w stolicy i guberni stołecznej Imperium, co umożliwiało mu przebywanie przy synach, którzy wybrali służbę w rosyjskim wojsku; ostanie lata życia spędził, jak twierdzi petersburski kalendarz „Gwiazda” z 1883 r., mieszkając stale w Petersburgu. Chcąc ułatwić synom kariery, podtrzymywał kontakty i przyjaźnie z rosyjską arystokracją. Był też postacią znaną i lubianą wśród nadnewskich Polaków. Wspominając o jego zgonie, petersburski „Kraj” pisał w swoim pierwszym numerze z 1882 r.: „Przez wszechstronne wykształcenie, wysoką szlachetność charakteru, dziwnie pociągającą uprzejmość obejścia, […] umiał pozyskać sobie szacunek i sympatię wszystkich znających go bliżej”.

W 1853 r. poślubił w Wiedniu Marię Aurorę de Bezzi-Valesi (1834 w Maladze – 30 maja 1875 w Dukli), córkę Aloisa Valesiego, cesarsko-królewskiego urzędnika poselstwa w Madrycie. Ze związku tego urodziło się sześciu synów: Andrzej (Bobola) Wiktor Marian (1854–1920), porucznik kawalergardów, szambelan rosyjskiego dworu (1899), kamerjunkier (1905) i urzędnik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, żonaty od 1886 r. z Marią Zuzanną Benisławską (1869–1939); Maurycy Maciej Marian (1856–1909), zamieszkały od 1882 r. w Stanach Zjednoczonych, ożeniony w 1885 r. z Anną Klug (1859–1949); Waldemar Włodzimierz Marian (1859–1904), żonaty z Ireną Głowińską; Marian Kazimierz (1865–1943), prawnik i właściciel Rudy, żonaty od 1890 r. z Aleksandrą Marią Lasocką (1868–1951); Adam Grzegorz (1872–1925), właściciel podolskiej Boczanicy, ożeniony w 1909 r. z Adaminą Czosnowską (1882–1976), i Aleksander Tadeusz (1874–1923), doktor prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, po 1920 r. doradca prawny w Lidze Narodów w Genewie, którego żoną była Romelia Joanna Rutgers van der Loeff. Starzeńscy mieli też dwie córki: Zofię Ludwikę (1866–1919), która poślubiła w 1912 r. Leonarda hr. Starzeńskiego (1857–1919), i Gabryelę Marię (1868–1894), zamężną od 1893 r. z Juliuszem hr. Tarnowskim (1864–1917).

Zmarł nagle 31 maja/1 czerwca 1882 r. w Petersburgu na statku parowym na Newie, na skutek wady serca. Jego ciało przewieziono ze stołecznego kościoła św. Katarzyny, gdzie odprawiono egzekwie, do rodzinnej Strabli, gdzie został pochowany.

Bibliografia:
J. Gieysztor, Pamiętniki, t. 1, Wilno 1921 (fot. portretu); H. Głębocki, Starzeński Wiktor Wacław, w: Polski słownik biograficzny, Warszawa–Kraków 2003–2004, t. 42, s. 427–431 (bibliografia, w tym szczegółowy wykaz dokumentów archiwalnych i rękopiśmiennych); D. Fajnhauz, Śladami Wielopolskiego. Wiktor Starzeński i jego projekty ugody polsko-rosyjskiej na Litwie i Białorusi (1861–1863), „Przegląd Historyczny” 1994, 85, z. 3, s. 241–253; H. Głębocki, Dzieje „litewskiego Wielopolskiego”. Hr. Wiktor Starzeński i projekty autonomii prowincji litewskich przed powstaniem styczniowym, w: Naród – państwo. Europa Środkowa w XIX i XX wieku. Studia ofiarowane Michałowi Pułaskiemu w pięćdziesięciolecie pracy naukowej, red. A. Patek i W. Rojek, Kraków 2006, s. 45–56; tenże, Fatalna sprawa. Kwestia polska w rosyjskiej myśli politycznej 1856–1866, Kraków 2000; B. Starzenski (collected by), Images of the house of Starzeński: stories and photos of the family Starzeński: eighteenth century to the present, New York 2005; D. Szpopper, Między caratem a snem o Rzeczypospolitej. Myśl polityczna konserwatystów polskich w guberniach zachodnich Cesarstwa Rosyjskiego w latach 1855–1862, Gdańsk 2003; A. The noble house of Starzeński, London, 1997; D. Staliunas, Litewscy biali i władze carskie przed powstaniem styczniowym: między konfrontacją a kompromisem, „Przegląd Historyczny” 1998, t. 89, z. 3, s. 383–401; Д. A. Милютин, Воспоминания генерал-фельдмаршала графа Дмитрия Алексеевича Милютина 1860–1862, Москва 1999; tenże, Воспоминания генерал-фельдмаршала графа Д. А. Милютина. 1863–1864, Москва 2003; M. Murawiow, Pamiętniki Wieszatiela, Warszawa 1990; W. Ratch, La question polonaise dans la Russie Occidentale. Matériaux pour servir a l’histoire de l’insurection de 1863, Paris 1868, s. 119–124, 176–182, 218–223, 246–247, 254–264; П. A. Валуев, Дневник П. А. Валуева, министра внутренних дел, Москва 1961, t. 1–2; [L. hr. Dębicki], Wiktor hr. Starzeński, „Czas” 1882, nr 137, 18 czerwca, s. 3; Gwiazda. Kalendarz petersburski ilustrowany pod redakcją Henryka Glińskiego na rok 1883, s. 111 (notka o zgonie); „Kraj” 1882, nr 1, 4/16 lipca, s. 12 (informacja o zgonie); „Kurier Warszawski” 1882, nr 133, 16 czerwca, s. 6.
Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszej witryny. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na twoim dysku zmień ustawienia przeglądarki
Akceptuję
Więcej informacji