A A A

Branicki Franciszek Ksawery

Браницкий Франциск Ксаверий


Autor: Tomasz Ciesielski Branicki Franciszek Ksawery / Браницкий Франциск Ксаверий (ok. 1730–1819), h. Korczak, hrabia Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, podstoli koronny (1764–1766), łowczy wielki koronny (1766–1773), hetman polny koronny (1773–1774), hetman wielki koronny (1774–1793), generał anszef Imperium Rosyjskiego 1795–1819, w Petersburgu bywał w latach 1757–1781 i w roku 1798...
20.09.2020
stan artykułu kompletny
Branicki Franciszek Ksawery
Branicki Franciszek Ksawery / Браницкий Франциск Ксаверий (ok. 1730–1819), h. Korczak, hrabia Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, podstoli koronny (1764–1766), łowczy wielki koronny (1766–1773), hetman polny koronny (1773–1774), hetman wielki koronny (1774–1793), generał anszef Imperium Rosyjskiego 1795–1819, w Petersburgu bywał w latach 1757–1781 i w roku 1798.

Urodził się ok. 1730 r. w Barwałdzie w ziemi oświęcimskiej jako syn Piotra Franciszka (zm. 1762) i kasztelanki oświęcimskiej Walerii z Szembeków (zm. 1778), która została w 1749 r. odznaczona przez cesarzową Marię Teresę Orderem Krzyża Gwiaździstego. Pochodził z zamożnego rodu szlacheckiego, którego rangę podnosiły godności senatorskie uzyskiwane od XVI w., a także usługi oddane Rzeczypospolitej. Dziad Branickiego, Józef (zm. przed 18 stycznia 1733), był marszałkiem i regimentarzem konfederacji tarnogrodzkiej, co nieco przekornie zapewniło mu hojne nadania królewskie: kasztelanię halicką i pułkownikostwo chorągwi pancernej króla (1717), rotmistrzostwo chorągwi pancernej, a przede wszystkim dochodowe królewszczyzny w woj. bełskim. Odnowiło to tradycje senatorskie rodu, kontynuowane przez Piotra, który powiększył dobra rodzinne, po ojcu został rotmistrzem chorągwi pancernej, a w latach 1744–1762 był kasztelanem bracławskim. Zadbał on o staranne wykształcenie syna, ale z braku przekazów źródłowych praktycznie nic nie wiadomo o dzieciństwie i młodości Branickiego.

Pierwsze wzmianki źródłowe o Branickim pochodzą z 1752 r., gdy posłował z woj. bełskiego na sejm do Grodna, ale nawet nie zabrał na nim głosu. Nie wiadomo, czy to za sprawą pozycji ojca, czy z protekcji krewnych matki, został dworzaninem Augusta III (1696–1763), co przyniosło mu ok. 1756 r. godność szambelana królewskiego, jak też niewynikające z etatu w armii, lecz honorowe stopnie podpułkownika i pułkownika wojska koronnego (1757). Wiosną 1757 r., wypełniając swoje zobowiązania wobec domu Wettynów, a przede wszystkim poszukując nowych możliwości zrobienia kariery, Branicki jako członek świty królewicza Franciszka Ksawerego (1730–1806), prawdopodobnie jako jego adiutant, podjął służbę w charakterze wolontariusza w dowodzonej przez Karola Lotaryńskiego (1712–1780) armii cesarskiej. W jej składzie odbył swoją pierwszą kampanię w wojnie siedmioletniej, uczestnicząc w przegranej przez Austriaków bitwie pod Pragą 6 maja 1757 r., wiosenno-letniej obronie Pragi przed Prusakami oraz 8 września w zwycięskiej dla strony cesarskiej bitwie pod Ujazdem (Moys) koło Zgorzelca. W trzecim roku wojny siedmioletniej służył już w wojsku rosyjskim, uczestnicząc w krwawej bitwie pod Sarbinowem (Zorndorf) 25 sierpnia 1758 r. Dwie kolejne kampanie wojny siedmioletniej, 1759 i 1760 r. przesłużył w wojsku francuskim, uczestnicząc w składzie armii marszałka Victora-François’a de Broglie’a (1718–1804) w walkach z siłami brytyjsko-hanowersko-hesko-brunszwickimi w Nadrenii, Westfalii i Hesji, w tym w zwycięskiej bitwie pod Korbach 10 lipca 1760 r. Przez swojego dowódcę i jego brata, ambasadora Francji na dworze polsko-saskim, był nawet rekomendowany do nadania mu starostwa lwowskiego czy nawet urzędu wojewody bracławskiego.

Kondotierski tryb życia Branickiego pomiędzy 1758 a 1761 rokiem może tłumaczyć często przywoływany w polskiej historiografii fakt usunięcia go z otoczenia królewicza Karola Krystiana Wettina (1733–1796), w którym przez kilkanaście miesięcy odgrywał dużą rolę. Znalazło to wyraz w awansie Branickiego jesienią 1757 r. na generała adiutanta króla i wysłaniu go wraz z królewiczem do Petersburga. Po raz pierwszy w stolicy Rosji Branicki przebywał od końca 1757 r. do lipca 1758 r. Zaprzyjaźnił się wtedy ze stolnikiem litewskim Stanisławem Poniatowskim (1732–1798), przyszłym królem Stanisławem Augustem, który jako poseł Augusta III i Rzeczypospolitej prowadził rozmowy dotyczące pomocy militarnej dla Saksonii i przemarszu wojsk rosyjskich przez państwo polsko-litewskie, a także w kwestiach przygranicznych i monetarnych. Jednocześnie kontynuował swój romans z wielką księżną Katarzyną Aleksiejewną (Christiana Augusta von Anhalt-Zerbst, 1729–1796), odwiedzając ją w Oranienbaumie. Wielki książę Piotr Fiodorowicz (1728–1762) zorientował się w sytuacji, gdy 6 lipca 1758 r. natknął się na Poniatowskiego jadącego do jego żony. Branicki udzielił wtedy pomocy stolnikowi litewskiemu, co ów odnotował w swoich Pamiętnikach, nie wyjaśniając jednak, o jaką przysługę chodziło poza wspólną podróżą na spotkanie z wielkim księciem i jego kochanką, Elżbietą R. Woroncową (1739–1792). Władysław Konopczyński (1880–1952) w poświęconym Branickiemu biogramie stwierdził, że oddał on Poniatowskiemu i Katarzynie „pierwszą niezapomnianą usługę, zasłaniając ich w drastycznej chwili przed wściekłością zdradzonego męża, wielkiego księcia Piotra” (Polski słownik biograficzny, Kraków 1936, t. 2, s. 398). W literaturze można też znaleźć inne interpretacje tych wydarzeń, według których Branicki wstawiennictwem u wielkiego księcia, z którym pozostawał w przyjacielskich stosunkach, miał uratować życie przyszłego króla Rzeczypospolitej, co zapoczątkowało ich kilkunastoletnią przyjaźń.

Wbrew temu, co twierdził W. Konopczyński, Branicki raczej nie utracił godności generała adiutanta i nie popadł w niełaskę u Karola Wettina. Przeciwnie, po zaledwie 7 tygodniach od wydarzeń oranienburskich, towarzysząc królewiczowi, podjął służbę w armii rosyjskiej, a następnie wraz z nim powrócił jesienią 1758 r. do Warszawy. Gdy 8 stycznia 1759 r. Karol został ogłoszony księciem Kurlandii i Semigalii, Branicki porzucił służbę, co przypłacił utratą godności generała adiutanta. W literaturze popularnej przypisuje się to perswazji, jaką wywarła niechętnie nastawiona wobec Branickiego nowa miłość i przyszła żona Karola Wettina, Franciszka Krasińska (1742–1796). Nie można jednak wykluczyć, że wpływ na decyzję Branickiego miały nadzieje na zrobienie, dzięki protekcji ze strony siostry Karola, delfinowej Marii Józefy (1731–1767), kariery w wojsku francuskim i na dworze wersalskim. Przez trzy lata pobytu we Francji, poza zaciągniętymi w Paryżu długami, których nigdy nie spłacił, Branicki niczego się jednak nie dorobił, choć według bałamutnej tradycji rodzinnej miał awansować do stopni generała brygady i marszałka polowego, a także uzyskać tytuł hrabiowski.

Najpóźniej zimą przełomu lat 1761 i 1762 wrócił do Polski i przejął majątek rodzinny po śmierci ojca. Wykorzystując znajomość z Poniatowskim, związał się ze stronnictwem Familii (Czartoryskimi), co zapoczątkowało jego karierę polityczną, gdyż w 1762 r. został wybrany posłem na sejm z woj. bełskiego. W trakcie obrad sejmowych uczestniczył w ataku na cześnika koronnego Alojzego Fryderyka Brühla (1739–1793), któremu stronnicy Familii zarzucili brak szlachectwa polskiego i zakwestionowali jego prawo do zasiadania w izbie poselskiej. Branicki okazał się cennym nabytkiem dla Czartoryskich, co dowiódł w kwietniu 1763 r., wydatnie wspierając Poniatowskiego i podskarbiego wielkiego litewskiego Jerzego Flemminga (1699–1771) na reasumpcji Trybunału Litewskiego w Wilnie, a następnie obejmując dowodzenie nad jednym z oddziałów milicji sformowanym w związku z przygotowaniami do konfederacji antykrólewskiej. Za oddane usługi – zapewne dzięki wsparciu Familii – uzyskał w kwietniu 1763 r. pierwszą dużą posiadłość na Rusi, dochodowe starostwo halickie, które scedował mu kanclerz wielki koronny Andrzej Hieronim Zamoyski (1716–1792). Wcześniej, 1 stycznia 1763 r. dwór petersburski uhonorował go orderem Aleksandra Newskiego.

W okresie bezkrólewia po śmierci Augusta III Branicki był posłem na sejm konwokacyjny i elekcyjny z ziemi halickiej, ale przede wszystkim bardzo aktywnie działał na polu militarnym. W maju 1764 r. z nominacji regimentarza generalnego wojska koronnego Augusta Czartoryskiego (1697–1782) objął wraz z królewskimi braćmi, podkomorzym nadwornym koronnym Kazimierzem (1721–1800) i Andrzejem (1734–1773) Poniatowskimi, komendę nad milicją Czartoryskich i tą częścią armii koronnej, która w konflikcie domowym opowiedziała się po stronie Familii. Współdziałając z rosyjskim korpusem interwencyjnym, uczestniczył w zlikwidowaniu zgrupowania wojskowego hetmana wielkiego koronnego Jana Klemensa Branickiego (1689–1771) w maju i czerwcu i w pościgu za uciekającymi w kierunku Mołdawii siłami woj. wileńskiego Karola Stanisława Radziwiłła (1734–1790) w lipcu 1764 r. Za swoje usługi został nagrodzony przez nowego władcę, Stanisława Augusta, w grudniu 1764 r. stopniem generała lejtnanta armii koronnej i urzędem podstolego koronnego. Miał przy tym wyświadczyć kolejną przysługę królowi, gdyż zrezygnował z ubiegania się o przyrzeczone mu wcześniej urzędy generała artylerii koronnej i cześnika koronnego, co pozwoliło monarsze pozyskać braci Brühlów: Alojzego Fryderyka i Karola Adolfa (1742–1802). W zamian Branicki uzyskał dochodowe starostwo przemyskie. Zacieśniły się też więzi ich przyjaźni, wzmocnione faktem, że kochanką i zaufaną przyjaciółką Stanisława Augusta była w latach 60. i w pierwszej połowie lat 70. XVIII w. siostra Branickiego, Elżbieta Sapieżyna (1734–1800).

Po 1764 r. posłował na sejmy w 1766 r. (z ziemi halickiej), 1767/1768 (z ziemi sochaczewskiej) i 1773–1775, a przede wszystkim do 1774 r. zaliczał się do grona najbliższych współpracowników i doradców Stanisława Augusta. Aktywny w życiu politycznym, szybko doczekał się kolejnych awansów i honorów: 8 kwietnia 1766 r. został łowczym koronnym, 5 marca 1768 r. generałem artylerii litewskiej; w grudniu 1764 r. otrzymał Order Orła Białego, a 8 maja 1765 r. znalazł się w gronie 35 pierwszych kawalerów Orderu Świętego Stanisława. Król, nie przejmując się temperamentem, nadmierną skłonnością do alkoholu i awanturniczym trybem życia Branickiego, czego dowodem był jego przegrany pojedynek z Giacomo Casanovą (1725–1798) o tancerkę Teresę Casaci 5 marca 1766 r., zlecał mu ważne misje dyplomatyczne. Zimą 1765 r. posłował więc do Berlina z misją oficjalnego poinformowania króla Prus Fryderyka II (1712–1786) o wybraniu Stanisława Augusta na króla Rzeczypospolitej oraz uzyskania załagodzenia konfliktu o cła i komorę kwidzyńską. Niczego nie zdziałał, ale nie przeszkodziło mu to w karierze dyplomatycznej. Kolejną ważną misję odbył na zlecenie króla na przełomie 1770 i 1771 r., kiedy w Petersburgu zabiegał o odwołanie ambasadora ks. Michała N. Wołkońskiego (1713–1788), który zdaniem Stanisława Augusta nie posiadał odpowiedniego wsparcia ze strony wojskowych rosyjskich, jak też determinacji, w zwalczaniu konfederatów. Oficjalnie łowczy koronny występował w Rosji jako „osoba prywatna”, ale osiągnął spory sukces dyplomatyczny. Czasowo unieszkodliwił bowiem pruskie zabiegi o przeprowadzenie rozbioru terytorium Rzeczypospolitej, uzyskał spełnioną wkrótce obietnicę zniesienia sekwestru nałożonego jesienią 1770 r. na dobra stronników Familii przez Wołkońskiego, a przede wszystkim doprowadził do odwołania tego ostatniego z Warszawy i przysłania z misją specjalną Kaspra von Salderna (1711–1786). Nowy ambasador nie szczędził subsydiów Branickiemu i wykorzystywał go w wywieraniu presji na Stanisława Augusta. W jednym z raportów stwierdził wręcz, że w otoczeniu króla mógł w pełni liczyć tylko na Branickiego.

Jego osiągnięcia w sprawach wewnętrznych Rzeczypospolitej, przede wszystkim wojskowych, były większe od dyplomatycznych. W latach 1765–1767, zasiadając w Koronnej Komisji Wojskowej, uczestniczył w pracach nad powiększeniem uchwalonego na sejmie w 1766 r. budżetu armii i regulaminem dla regimentów dragońskich (przypisywał sobie sprawczą rolę w jego spisaniu w roku 1767, choć w rzeczywistości była to kompilacja wcześniejszych regulaminów). Na sejmie 1767/1768 r. został wyznaczony do delegacji, która ustanowiła prawa kardynalne. Nie uczestniczył jednak w jej pracach do samego końca, gdyż 16 maja 1768 r. otrzymał z polecenia posła rosyjskiego Nikołaja W. Repnina (1734–1801) dowództwo nad zgrupowaniem kawaleryjskim, złożonym z królewskich pułków ułanów, regimentu gwardii konnej litewskiej i pododdziałów odkomenderowanych z innych regimentów dragońskich, utworzonym w celu zdławienia konfederacji zawiązanej w Barze. Po szybkim marszu przez Lwów i Sambor oddział Branickiego dotarł na Podole i 19 czerwca 1768 r. wspólnie z korpusem rosyjskim Piotra F. Apraksina (1728–1811) zdobył Bar, likwidując liczące około 1500 żołnierzy i dysponujące 25 armatami siły konfederackie. Do początku jesieni 1768 r. Branicki operował na Podolu i Bracławszczyźnie, zjednując dla siebie i króla miejscową szlachtę, likwidując nieliczne konfederackie punkty oporu, a przede wszystkim uczestnicząc w zdławieniu rozruchów hajdamackich, które przeszły do historii pod nazwą koliszczyzny. Z jego rozkazu odbył się sąd nad jednym z przywódców buntu kozacko-chłopskiego, Iwanem Gontą (1705–1768), którego stracono po trzydniowej kaźni. Jesienią 1768 r. Branicki zabezpieczał Kamieniec Podolski i granice Rzeczypospolitej na Podolu, podjął też na polecenie króla negocjacje z przebywającymi na terenie Mołdawii przywódcami konfederacji barskiej, nakłaniając ich bezskutecznie do ugody.

Jego wroga wobec Barżan postawa sprawiła, że późną jesienią został odwołany z Podola, co ochłodziło na krótko jego stosunki z monarchą. Jednak już na przełomie zimy i wiosny 1769 r. wspólnie snuli projekty rekonfederacji przy majestacie królewskim, na której czele miał stanąć łowczy koronny. Na początku lipca Branicki i K. Poniatowski złożyli ambasadorowi M. Wołkońskiemu propozycję zorganizowania takiej konfederacji oraz podjęcia przez Rzeczypospolitą współpracy militarnej z Rosją przeciw Turcji w zamian za nabytki terytorialne w Mołdawii i Besarabii. Nie spotkały się one z większym zainteresowaniem ze strony Rosji, ale w zamian Wołkoński zabezpieczył środki na zorganizowanie nowego królewskiego zgrupowania wojskowego oraz wymógł na Stanisławie Auguście oddanie nad nim komendy Branickiemu. Przez dwa lata, z przerwami na posłowanie do Petersburga i zajmowanie się prywatnymi sprawami, Branicki dowodził niewielkim zgrupowaniem kawaleryjskim i choć działał pod silną presją, gdyż konfederaci skazali go zaocznie na śmierć, w miarę dobrze radził sobie w realiach tzw. małej wojny: stoczył wiele zwycięskich potyczek z konfederatami, m.in. pod Brześciem Litewskim, Ożarowem, Sochaczewem i Wysokim Mazowieckim, skutecznie też ograniczył skutki akcji Pułaskich, mającej na celu rozprzestrzenianie konfederacji na Podlasie i woj. brzeskie litewskie.

W maju 1771 r. król i nowy ambasador rosyjski Saldern zdecydowali się powierzyć Branickiemu dowództwo nad silnym zgrupowaniem wojsk królewskich i rosyjskich, które miało wyeliminować z walki oddziały konfederackie Kazimierza Pułaskiego (1745–1779), Józefy Zaremby (ok. 1731–1774) i Józefa Miączyńskiego (1743–1793). Stanisław August, chcąc, aby doprowadziło to do wygaszenia całej konfederacji, zalecił mu przedłożenie działań dyplomatycznych nad militarnymi. Wykonując polecenie królewskie, Branicki przeprowadził nieudane rokowania z Pułaskim, a następnie z Zarembą. Te ostatnie zakończyły się krwawą bitwą pod Widawą 23 czerwca 1771 r., w której konfederaci rozbili zgrupowanie wojsk królewskich. Branicki stracił czasowo zaufanie ze strony ambasadora Salderna i wojskowych rosyjskich. Jednak szybko powrócił do łask i w lipcu powierzono mu zadanie spacyfikowania woj. krakowskiego. Na przełomie września i października 1771 r. siły królewsko-rosyjskie dwukrotnie próbowały zdobyć ważny bastion konfederatów, klasztor w Tyńcu, ale bez powodzenia. Po tym niepowodzeniu opuścił Krakowskie, nie obciąża go więc utrata Wawelu, zajętego przez konfederatów w nocy 1/2 lutego 1772 r. Od połowy lutego do kwietnia posiłkował z pułkami królewskim oddziały rosyjskie oblegające Zamek Królewski, starając się odgrywać istotną rolę w radach wojennych. Jako przedstawiciel Stanisława Augusta uczestniczył w zawarciu układu kapitulacyjnego 23 kwietnia 1772 r. W sierpniu 1772 r. doradzał przy opracowaniu takiej procedury kapitulacji twierdzy jasnogórskiej, aby nie przyniosło to niesławy konfederatom. Finalnie we wrześniu przypadł mu „przykry zaszczyt” przejęcia w imieniu króla twierdzy od Rosjan.

Po zakończeniu wojny konfederackiej podstawowym problemem życia politycznego Rzeczypospolitej stał się przeprowadzony przez państwa ościenne jej pierwszy rozbiór. W wydarzeniach z tym związanych Branicki odegrał dość istotną rolę, unikając jednak udziału w pracach delegacji wyznaczonej do zawarcia traktatów rozbiorowych z Rosją, Prusami i Austrią, choć został do niej dokooptowany. W listopadzie 1772 r. wyjechał do Paryża z misją pozyskania pomocy dyplomatycznej i finansowej Francji dla Rzeczypospolitej i króla, jak też w celu nakłonienia przebywających na emigracji przywódców konfederackich do pogodzenia się z władcą i zakończenia procesu pacyfikacji kraju. Poselstwo zakończyło się fiaskiem, a w kraju krążyły wieści, że został uwięziony przez Francuzów w odwecie za niedotrzymanie warunków kapitulacji Wawelu i zesłanie w głąb Rosji pojmanych wówczas żołnierzy francuskich, na których czele stał płk Claude Gabriele de Choisy (1723–1800). Mijało się to z prawdą, ale powodów do tego dostarczył sam Branicki, który mimo ogłoszenia w kwietniu 1773 r. jego nominacji na hetmana polnego koronnego wrócił do Polski dopiero w sierpniu. Wiosną 1774 r. został wysłany przez Stanisława Augusta do Petersburga w celu przekonania Katarzyny II, że zbędne było powołanie w Rzeczypospolitej instytucji rządowej ograniczającej władzę królewską, a także w celu aktywnego przeciwstawienia się poczynaniom Prus i Austrii, które zagarnęły ziemie polskie nieprzewidziane w traktacie rozbiorowym trzech mocarstw, i zgłaszały kolejne roszczenia terytorialne. Z pierwszego zadania wywiązał się jedynie częściowo, zapewniając królowi pewien wpływ na powołaną Radę Nieustającą. Udało mu się natomiast uzyskać interwencję dyplomatyczną Rosji, która powstrzymała aneksyjne zapędy Austrii i Prus.

Na sejmie rozbiorowym mógł więc występować w roli obrońcy całości ojczyzny, co podkreślał w swoich mowach sejmowych. Do 1774 r. bronił też interesów króla, nie dopuszczając do zbytniego ograniczenia jego prerogatyw w zakresie władzy wykonawczej, zwłaszcza rozdawniczej. W tym czasie był bowiem największym beneficjentem łask królewskich w zakresie awansów urzędniczych i nadań królewszczyzn. Już w 1768 r. przejął de facto władzę nad tą częścią wojska koronnego, która dochowała wierności królowi, z wyłączeniem garnizonów Kamieńca, Warszawy i innych miast. 10 kwietnia 1773 r. otrzymał nominację na hetmana polnego koronnego (oficjalnie buławę odebrał we wrześniu tego roku), a 8 lutego 1774 r. został hetmanem wielkim koronnym. Znacząco powiększył się też jego stan posiadania. W 1768 r. uzyskał starostwo lubomlskie, w 1771 r. jaworowskie, w 1774 r. kamienicę Wielopolskich w Warszawie i na mocy cesji królewskiej na prawach własności dziedzicznej rozległe starostwo białocerkiewskie (2–3 miasta i 111–134 wsie). Ponadto na sejmie rozbiorowym został wyznaczony do komisji lustrującej dobra w Koronie po skasowanym zakonie jezuitów, co pozwoliło mu pozyskać podwarszawskie miasteczko Nadarzyn. Zdobycze te podniosły jego status do rangi arystokratycznej, zwłaszcza, że używał tytułu hrabiowskiego (wg tradycji rodzinnej z nadania cesarzowej Marii Teresy lub Ludwika XV) i był kawalerem najwyższych orderów polskich i rosyjskich – 1 sierpnia 1774 r. do już posiadanych dołączył Order Świętego Andrzeja Apostoła Pierwszego Powołania.

Ostentacyjna przyjaźń okazywana mu przez imperatorową Katarzynę II w trakcie kolejnych wizyt w Petersburgu sprawiła, że Branicki ściślej związał się z Rosją, wspomagając realizację jej polityki na terenie Rzeczypospolitej. Wiernopoddańczego stosunku do carowej nie zweryfikował nawet po niepowodzeniach, jakimi zakończyły się dwa jego pobyty w Rosji (czwarty w Moskwie i piąty w Petersburgu), w latach 1775 i 1776, w trakcie których reprezentował już nie króla, a opozycję magnacką – w marcu–maju 1776 r. towarzyszył mu Ignacy Potocki (1750–1809). Podczas tych wizyt bezskutecznie przekonywał Katarzynę II i jej ministrów do konieczności ograniczenia władzy królewskiej, a przede wszystkim utrzymania przywróconej w 1775 r. pełnej zwierzchności buławy nad armiami Rzeczypospolitej. Z konfliktu o władzę nad wojskiem ostatecznie zwycięsko wyszedł król i Rada Nieustająca, ponieważ na mocy uchwał sejmu 1776 r. Departament Spraw Wojskowych ograniczył kompetencje dowódcze hetmanów do rangi reprezentacyjnej. Sprawiło to, że Branicki zerwał związki ze Stanisławem Augustem, z przyjaciela stając się jego wrogiem.

Do końca dni Rzeczypospolitej przeciwstawiał się polityce królewskiej. Denuncjował przed Rosjanami rzekome zabiegi absolutystyczne Stanisława Augusta, jak w memoriale sporządzonym po nieudanym pobycie w Petersburgu zimą i wiosną 1776 r. Nie ufał mu jednak nowy ambasador carski (od 1773 r.) Otto Magnus von Stackelberg (1736–1800), który uważał, że Branicki prowadził własną politykę uzależniania od siebie króla strachem oraz budując stronnictwo z ludzi pozostających na usługach carowej, co mogło uderzyć w interesy rosyjskie. Rzeczywiście po krótkim okresie sojuszu najpierw z Czartoryskimi, a następnie z Potockimi, Branicki zbudował stronnictwo hetmańskie, które nie nabrało jednak charakteru antyrosyjskiego. Za działanie antykrólewskie, ale nie antyrosyjskie należy uznać jego zbliżenie do Prus w 1778 r., gdy zaproponował Fryderykowi II zawiązanie konfederacji, zapobiegającej opowiedzeniu się Rzeczypospolitej w konflikcie o sukcesję bawarską po stronie Austrii.

Od 1775 r. Branicki pozostawał w przyjacielskich relacjach z Grigorijem A. Potiomkinem (1739–1791), niewątpliwie pomagając faworytowi cesarzowej w stworzeniu olbrzymiego latyfundium ziemskiego na Ukrainie. Jego związki z dworem i establishmentem petersburskim zacieśniły się w 1781 r., gdy w trakcie swojego kolejnego pobytu nad Newą uzyskał zgodę imperatorowej na poślubienie damy jej dworu, siostrzenicy Potiomkina, Aleksandry Katarzyny Engelhardt (1754–1838), z którą miał dwóch synów i trzy córki. Małżeństwo to wzmocniło związki Branickiego z Rosją, ponieważ przez kilkanaście kolejnych lat przez dużą część roku mieszkała w Petersburgu (rzekomo w komnatach w pałacu cesarskim) jego żona, pozostająca dalej w bardzo bliskich relacjach zarówno z imperatorową, jak i ze swoim wujem. Nie przekładało się to jednak na poważniejsze i stałe wsparcie przez Rosję poczynań Branickiego i jego stronnictwa hetmańskiego w Rzeczypospolitej, których istotą było atakowanie króla i Rady Nieustającej, głównie Departamentu Spraw Wojskowych, zwłaszcza w trakcie obrad sejmowych. W 1782 r. pretekstu dostarczyła sprawa biskupa krakowskiego, w 1784 r. debata o aukcji wojska, a w 1786 r. kwestia ustanowienia nowych regulaminów wojskowych. Na sejmie w 1782 r. Branicki miał nawet grozić królowi, że zwoła pospolite ruszenie i przepędzi go z kraju. Uspokajany przez Rosjan, czasowo zawieszał krytykę króla, ale do zdecydowanego ataku przystąpił w 1785 r., wykorzystując aferę Marii Teresy Dogrumowej. Udało mu się wtedy doprowadzić do skonsolidowania opozycji i uzyskania dla niej wsparcia ze strony Rosji, co zadecydowało o fiasku sejmu 1786 r. i związanych z nim planów monarszych.

Aktywność Branickiego na forum publicznym Rzeczypospolitej wzrosła na przełomie 1786 i 1787 r., gdy stało się oczywiste, że Rosja przygotowuje się do wojny z Imperium Osmańskim, a Katarzyna II ogłosiła swoje plany podróży na południe, na wcielone w 1774 i 1785 r. do jej państwa ziemie. Stanisław August zdecydował się wykorzystać te okoliczności do pozyskania przyzwolenia imperatorowej na ograniczone reformy w Rzeczypospolitej i powiększenie liczebności wojska pod pretekstem wykorzystania go w wojnie przeciwko Turcji. Branicki z kolei, wykorzystując związki rodzinne z G. Potiomkinem, podjął wraz z Rzewuskimi i Potockimi próbę wpłynięcia na cesarzową w celu storpedowania tych planów. Zaproponował zawiązanie konfederacji w województwach południowo-wschodnich oraz sformowanie za subsydia rosyjskie wojska konfederackiego, gotowego do użycia przeciwko Turcji. Katarzyna II odrzuciła jednak propozycje obu stron, wykazując jedynie zainteresowanie sformowaniem w Rzeczypospolitej trzech pomocniczych brygad kawalerii, z których dwiema mieli dowodzić Sz. Potocki i Branicki. Ten ostatni otrzymał rzekomo od Potiomkina deklarację, że po zwycięskim zakończeniu wojny dostanie dobra śmilańskie. Pod komendą Potiomkina i gen. Aleksandra W. Suworowa (1730–1800) Branicki, któremu przez pewien czas towarzyszyły żona z siostrą, uczestniczył w oblężeniu Oczakowa, zakończonym 6/17 grudnia 1788 r. zwycięskim szturmem oraz wymordowaniem garnizonu i prawie całej ludności tureckiej w twierdzy.

W ostatniej fazie walk Branicki nie brał udziału, gdyż już w grudniu 1788 r. uczestniczył w sesjach rozpoczętego 6 października Sejmu Wielkiego. W izbie poselskiej zasiadało spore grono związanych z nim politycznie osób. Przyczynili się oni do skasowania Departamentu Wojskowego. Branicki próbował wykorzystać chwilowy wzrost popularności, obejmując przewodnictwo nad Komisją Wojskową Obojga Narodów, ale szybko rozczarował się nową instytucją i po 21 grudnia 1788 r. incydentalnie przewodniczył jej obradom. Otwarcie nie przeciwstawiał się najważniejszym reformom wprowadzanym w pierwszym okresie Sejmu Wielkiego. W trakcie obrad wygłaszał nic niewnoszące mowy, a swoją postawą narażał się na ostrą krytykę, zwłaszcza ze strony Franciszka Zabłockiego (1752–1821). Nie dotknęły go jednak zbytnio realne działania wymierzone przeciwko osobom oskarżanym o szkodzenie Rzeczypospolitej. Umiejętnie lawirował między stronnictwami, ale też nie był wtajemniczany w przygotowywanie najważniejszych reform. Stąd przeraziły go latem 1789 r. wystąpienia mieszczan, a następnie zaskoczyło uchwalenie 3 maja 1791 r. ustawy zasadniczej. Początkowo otwarcie nie wystąpił przeciwko reformie państwa, a nawet wszedł do Straży Praw i przez pięć miesięcy pozorował prace nad podniesieniem wartości bojowej wojska. Uważni obserwatorzy, jak kasztelanowa kamieniecka Katarzyna Kossakowska (1716–1803) czy poseł lubelski Stanisław Kostka Potocki (1755–1821), dostrzegali jednak jego wrogość wobec uchwalonej konstytucji.

Na przełomie lata i jesieni 1791 r., pod pretekstem spotkania z żoną zajmującą się schorowanym wujem G. Potiomkinem, Branicki uzyskał od króla trzymiesięczny urlop z zezwoleniem na wyjazd za granicę. Udał się do Mołdawii, gdzie podjął rozmowy ze zdeklarowanymi wrogami Konstytucji 3 maja Stanisławem Szczęsnym Potockim (1751–1805) i Sewerynem Rzewuskim (1743–1811). Nawiązał następnie kontakt z negocjującym w Jassach warunki pokoju rosyjsko-osmańskiego rzeczywistym tajnym radcą i drugim członkiem Kolegium Spraw Zagranicznych (KSZ) Aleksandrem A. Bezborodką (1747–1799), który jednak niechętnie odniósł się do działań mających na celu unicestwienie dzieła Konstytucji 3 maja. Sprawiło to, że Branicki zachował pozory lojalności względem Stanisława Augusta, ale nie powrócił do Warszawy, lecz zabiegał o prolongatę urlopu. Sytuacja uległa jednak zmianie, ponieważ promowane w Petersburgu przez generałów Wasilija S. Popowa (1745–1822) i Szymona Kossakowskiego (1741–1794) plany antyreformatorskiej konfederacji uzyskały wsparcie liczących się oficjeli, wśród nich trzeciego członka KSZ Arkadija I. Morkowa (17471–1827) i przede wszystkim faworyta Katarzyny II Płatona A. Zubowa (1767–1822). Przekonali oni imperatorową do podjęcia zdecydowanych działań mających na celu przywrócenie w Rzeczypospolitej stanu sprzed Sejmu Czteroletniego.

W marcu 1792 r. Branicki dołączył do przebywających nad Newą przeciwników reform. Choć przybył tam bez uzyskania prolongaty urlopu, to listownie zapewniał Stanisława Augusta o swojej lojalności i wierności konstytucji, a w Petersburgu złożył wizytę powitalną posłowi Rzeczypospolitej A. Debolemu. Niewątpliwie włączył się jednak aktywnie w działania „spiskowców”, choć jego wpływ na kształt i ustanowienie aktu konfederacji targowickiej nie jest znany. Jeszcze przed jego oficjalnym podpisaniem, 10 kwietnia Branicki wyjechał z Petersburga i udał się do Kijowa, skąd nakłaniał szlachtę z województw południowo-wschodnich do wystąpienia przeciwko Konstytucji 3 maja. Gdy rozpoczęła się ofensywa wojsk rosyjskich, udało mu się skonfederować woj. wołyńskie, czernihowskie i lubelskie oraz ziemie chełmską i bełską. Po akcesie Stanisława Augusta do Targowicy, przybył 24 sierpnia 1792 r. do Warszawy i przeforsował zniesienie Komisji Wojskowej oraz obowiązek składania przez żołnierzy przysięgi na wierność władzy hetmańskiej. Następnie wraz z pozostałymi przywódcami konfederacji przeniósł się do Brześcia, skąd przyszło mu raczej biernie obserwować rozkład armii koronnej.

Jesienią 1792 r. Branicki stanął na czele wiernopoddańczego poselstwa do Petersburga i 14 listopada wygłosił mowę, w której podziękował Katarzynie II za „zerwanie kajdanów” krępujących jego rodaków. W międzyczasie zajmował się też własnymi sprawami, upraszając imperatorową o wsparcie wysiłków żony, zmierzających do przejęcia większości spadku po G. Potiomkinie. Jesienią 1793 r. zdecydował się złożyć buławę wielką i usunąć z życia politycznego. W trakcie insurekcji kościuszkowskiej 1794 r. dopiero w lipcu został zaliczony w poczet wrogów ojczyzny. Pozwany przed sąd kryminalny nie stawił się w wyznaczonym terminie wrześniowym, co doprowadziło do skazania go na śmierć i wykonanie wyroku in effigia (poprzez powieszenie na szubienicy obrazu) 29 września. Nie miało to jednak żadnego znaczenia, ponieważ wszystkie jego dobra ziemskie znajdowały się poza zasięgiem władz powstańczych, a sama insurekcja wkrótce została zdławiona przez wojska rosyjskie.

W trakcie wydarzeń 1794 r. Branicki przebywał w swoich dobrach ukrainnych, zapewne w Białej Cerkwi, w której mieszkał przez kolejnych 25 lat. Do powrotu do życia publicznego nie skłonił go awans na generała anszefa uzyskany w 1795 r. Po śmierci Katarzyny II Braniccy popadli zresztą w niełaskę u jej syna Pawła I (1754–1801) i przestali być przyjmowani na dworze, po aferze zaś związanej ze sprzedażą przez Branicką imperatorowej Marii Fiodorownie (1759–1828) klejnotów, zmuszeni byli opuścić Petersburg. W 1798 r. Branicki oficjalnie przeszedł w stan spoczynku w stopniu generała piechoty. Wydaje się, że po raz ostatni był w Petersburgu w tym właśnie roku, kończąc swoje trwające 41 lat spotkania z miastem na Newą. Na podstawie zachowanych źródeł nie sposób jednak precyzyjnie określić, ile razy i jak długo przebywał w Petersburgu.

W latach 1807–1809 uczestniczył rzekomo wspólnie z synem w wojnie rosyjsko-osmańskiej. Ze względu na zaawansowany wiek odbył jednak co najwyżej podróż po teatrze działań wojennych, mającą na celu wypromowanie będącego wtedy w randze porucznika Władysława Grzegorza. Sporym echem odbiło się jego ostatnie na wpół publiczne wystąpienie z 1816 r., gdy podejmując w Białej Cerkwi Aleksandra I (1777–1825), wystąpić miał w polskim mundurze generalskim, a gościa powitał słowami: „Szczęśliwy starzec, nie umrę już, nie zobaczywszy króla mej ojczyzny”. Częściej zaś jednak miał mówić o sobie: „nie jestem cudzoziemcem, bom się w Polsce urodził, nie jestem Polakiem, bo Polski nie ma” (Polski słownik biograficzny, Kraków 1936, t. 2, s. 401).

Zmarł w kwietniu 1819 r. i pochowany został w Białej Cerkwi. Odszedł z tego świata w niesławie wśród Polaków. Współcześni, choć doceniali jego spryt, umiejętność zachowania się w trudnych sytuacjach i przywiązanie do tradycji sarmackich, to wytykali mu nadużywanie alkoholu oraz skłonności do hazardu i hulaszczego życia. Przede wszystkim jednak krytykowali jego postawy etyczne i polityczne. Do szczególnie zagorzałych krytyków Branickiego należeli F. Zabłocki, Claude Carloman de Ruhliére (1734–1791) i Julian Ursyn Niemcewicz (1758–1841). Dwaj ostatni zapisywali przy tym jego nazwisko w przekręconej formie Branecki, przyczyniając się do powstania legendy o zawłaszczeniu przez niego nazwiska i tradycji rodu Branickich herbu Gryf. Stał się też głównym bohaterem obrazu Jean-Pierre Norblina de la Gourdaine (1745–1830) przedstawiającego egzekucję in effigie 29 września 1794 r., gdyż to jego portret zawieszony jest na szubienicy. Czarna legenda utrwaliła się w XIX w. nie tylko dzięki opracowaniom historycznym, w których na plan pierwszy wysunęły się kwestie konfederacji barskiej i targowickiej, ale utworom literackim autorstwa Michała Czajkowskiego (1804–1886) – Wernyhora (1838), Juliusza Słowackiego (1809–1849) – Beniowski (1841–1846) i Ksiądz Marek (1843), Józefa Ignacego Kraszewskiego (1812–1887) – Syn marnotrawny (1879) czy Stanisława Wyspiańskiego (1869–1907) – Wesele (1901).

Niewątpliwie wielkim osiągnięciem Branickiego było utrwalenie statusu magnackiego i wyniesienie rodziny do rangi rozpoznawalnej w Europie arystokracji. Po śmierci ojca odziedziczył utracone w 1774 r. dobra w woj. ruskim Kłodno (obecnie Kłodno Wielkie), Pieczychwost, Bielce, Denisow i Hermanów. W latach 60. XVIII w. w służbie króla i Rzeczypospolitej powiększył swój stan posiadania, najpierw o dzierżone cztery lata starostwo halickie (1763–1767), a następnie od Stanisława Augusta otrzymał w 1764 r. przynoszące 25 tys. zł rocznego dochodu starostwo przemyskie, które następnie częściowo sprzedał, a resztę utracił po I rozbiorze, tak samo jak uzyskane w 1771 r. starostwo jaworowskie. Przejecie przez Austrię woj. ruskiego sprawiło, że załamały się jego plany zbudowania na tamtym terenie fortuny magnackiej. Pozostało mu jedynie starostwo lubomelskie w ziemi chełmskiej, szybko jednak powetował straty, uzyskując 13 grudnia 1774 r. z prawem dziedziczenia starostwo białocerkiewskie, w którego skład wchodziły miasta Biała Cerkiew z zamkiem, Stawiszcze i Trylisy, 134 wsie i pewna liczba nowo założonych osad. Objął je po śmierci Jerzego Augusta Wandalina Mniszcha (1715–1778) w październiku 1778 r. Według szacunków sejmowych przynosiło ono 850 tys. zł rocznego dochodu, a zdaniem W. Kalinki 720 tys. złp (40 tys. dukatów). W następnych latach bezprawnie dołączył do niego starostwo kamiennobrodzkie, utracone decyzją sejmu w 1789 r. Do Branickiego należały też pozyskane drogą nadań i zakupów dobra: pojedyncze na pograniczu woj. bracławskiego i kijowskiego (w późniejszym pow. taraszczańskim), także Łączno i Rokitno na Wołyniu, a od końca lat 70. XVIII w. część Suchej Beskidzkiej w księstwie oświęcimsko-zatorskim. Był właścicielem pałaców w Warszawie i Petersburgu, ten drugi kupił od księcia Kiryłła G. Razumowskiego (1728–1803).

W latach 1774–1793 pobierał ze skarbu państwowego wysokie wynagrodzenie z tytułu sprawowania urzędu hetmana wielkiego (120 tys. zł rocznie) i szefowania dwoma regimentami. Nie potrafił jednak racjonalnie zarządzać dochodami i majątkiem ziemskim, który za sprawą hulaszczego życia poważnie zadłużył. Od końca lat 70. XVIII w. kondycję majątkową próbował poprawić dzięki małżeństwu, zabiegając początkowo o Teresę Jabłonowską (1770–1845). Celu dopiął w 1781 r., gdyż Aleksandra Engelhardt wniosła w związek 600 tys. rub. posagu (nie uwzględniając nieruchomości w Rosji), czyli ok. 3 mln zł. Wystawny tryb życia małżonków oraz zakrojone na szeroką skalę prace budowlane w majątkach ukrainnych (głównie w Białej Cerkwi – pałac, park Aleksandria, budynki gospodarcze, kościół pw. św. Jana Chrzciciela) doprowadziły do zapaści finansowej. Nie zapobiegło jej nawet wygranie w 1787 r. w karty u I. Potockiego rzekomo aż 900 tys. zł (50 tys. dukatów). Kondycja finansowa Branickiego ustabilizowała się w połowie lat 90. XVIII w., co pozwalało mu do końca życia utrzymywać okazałą rezydencję oraz rozbudowany i kosztowny dwór w Białej Cerkwi, jak też prowadzić wystawny tryb życia, zaspokajający wszystkie związane z tym potrzeby (np. kultywując swoje pasje jeździeckie i myśliwskie utrzymywał w 1801 r. kilkanaście koni oraz 33 wyżły i charty). Zawdzięczał to jednak nie sobie, a umiejętnościom gospodarskim żony.


Bibliografia:
W. Konopczyński, Branicki Franciszek Ksawery, w: Polski słownik biograficzny, Kraków 1936, t. 2, s. 398–401 (bibliografia); Е. Лихач, Браницкая, графиня Александра Васильевна oraz Браницкий, граф Франц Ксаверий Петрович, w: Русский биографический словарь, wyd. А. А. Половцов, t. 3: Бетанкур – Бякстер, Санкт-Петербург 1908, s. 326–331; Н. Н. Бантыш-Каменский, Списки кавалерам российских императорских орденов Св. Андрея Первозванного, Св. Екатерины, Св. Александра Невского и Св. Анны с учреждения до установления в 1797 году орденского капитула, изд. Подготовил А. Дружинин, Москва 2005, s. 92, 110, 147; П. Е. Чернецький, Браницькі – Braniccy, Біла Церква 2011; Hetmani koronni, red. M. Nagielski, Warszawa 2005; Urzędnicy Dawnej Rzeczypospolitej XII–XVIII wieku. Spisy, red. A, Gąsiorowski, t. 3, z. 1: Urzędnicy województwa ruskiego XIV–XVIII wieku. Spisy, oprac. K. Przyboś, Kórnik 1993, nr 357; Urzędnicy centralni i nadworni Polski XIV–XVIII wieku. Spisy, oprac. K. Chłapowski, S. Ciara, Ł. Kądziela, T. Nowakowski, E. Opaliński, G. Rutkowska, T. Zielińska, Kórnik 1992, nr 166, 139, 387, 845; Urzędnicy centralni i dygnitarze Wielkiego Księstwa XIV–XVIII wieku. Spisy, oprac. H. Lulewicz i A. Rachuba, Kórnik 1994, nr 119; M. Czeppe, Kamaryla Pana z Dukli. Kształtowanie się obozu politycznego Jerzego Augusta Mniszcha 1750–1763, Warszawa 1998, s. 135–136; A. Danielczyk, Afera Dogrumowej a konsolidacja opozycji antykrólewskiej w latach 1785–1786, „Kwartalnik Historyczny” 2004, nr 4, s. 47–81; D. Dukwicz, Król Stanisław August w latach 1769–1770 w świetle korespondencji z Franciszkiem Ksawerym Branickim, w: W cieniu wojen i rozbiorów. Studia z dziejów XVIII i początków XIX wieku, red. U. Kosińska, D. Dukwicz, A. Danilczyk, Warszawa 2014, s. 278–309; tenże, Od przyjaźni do wrogości. Franciszek Ksawery Branicki i Stanisław August – nie tylko w świetle „Pamiętników”, w: Pamiętniki Stanisława Augusta i ich bohaterowie, red. A. Grześkowiak-Krwawicz, Warszawa 2015, s. 293–313; W. Filipczak, Stronnictwo regalistyczne w województwie kijowskim 1780–1782, „Przegląd Nauk Historycznych” 2009, nr 1 [12], s. 79–104; F. Rawita Gawroński, Historya ruchów hajdamackich, Brody 1913 t. 2; Eu... Heleniusza [E. Iwanowskiego], Listki wichrem do Krakowa z Ukrainy przyniesione, Kraków 1901, t. 1, s. 107–114; R. Kaleta, Oświeceni i sentymentalni, Wrocław 1971; W. Kalinka, Ostatnie lata panowania Stanisława Augusta, Poznań 1868; tenże, Sejm czteroletni, Kraków 1880; Ł. Kądziela, Między zdradą a służbą Rzeczypospolitej. Fryderyk Moszyński w latach 1792–1793, Warszawa 1993; W. Konopczyński, Kazimierz Pułaski. Życiorys, Kraków 1931; tenże, Konfederacja barska, Kraków 1936, t. 1; tenże, Polska w dobie wojny siedmioletniej, Warszawa 1909–1911, cz. 1–2; T. Korzon, Wewnętrzne dzieje Polski za Stanisława Augusta, 1764–1794. Badania historyczne ze stanowiska ekonomicznego i administracyjnego, Kraków–Warszawa 1897, t. 1–5; J. Łojek, Misja Debolego w Petersburgu w latach 1787–1792. Z dziejów stosunków polsko-rosyjskich w czasach Sejmu Czteroletniego, Wrocław i in. 1962; J. Michalski, Początki opozycyjnej działalności Franciszka Ksawerego Branickiego, „Kwartalnik Historyczny” 2006, z. 2, s. 75–132; K. M. Morawski, Dwie rozmowy Stan. Augusta z Ksawerym Branickim, „Kwartalnik Historyczny”, 1910; D. Rolnik, Szlachta koronna wobec konfederacji targowickiej (maj 1792 – styczeń 1793), Katowice 2000; E. Rulikowski, Opis powiatu wasylkowskiego pod względem historycznym, obyczajowym i statystycznym, Warszawa 1853; M. Ruszczyc, Dzieje rodu i fortuny Branickich, Warszawa 1991; А. В. Тихонова, Род Энгельгардтов в истории России XVII–XX вв., Смоленск 2001; W. A. Serczyk, Koliszczyzna, Kraków 1968; W. Smoleński, Ostatni rok sejmu wielkiego, Kraków 1896; T. Srogosz, Meandry relacji między dowódcami i politykami. Franciszek Ksawery Branicki i Józef Gabriel Stempkowski, w: Hortus bellicus: studia z dziejów wojskowości nowożytnej. Prace ofiarowane Profesorowi Mirosławowi Nagielskiemu, red. K. Bobiatyński, P. Gawron, K. Kosarzecki i in., Warszawa 2017, s. 501–519; W. Węgrzyn, Polskie piekło. Literackie biografie zdrajców targowickich Stanisława Szczęsnego Potockiego, Franciszka Ksawerego Branickiego i Seweryna Rzewuskiego, Kraków 2005; F. Wróblewski, Powstanie na Wołyniu, Podolu i Ukrainie w roku 1831; opisane podług podań dowódzców i współuczestników tegoż powstania, Lipsk 1875; T. Zielińska, Magnateria polska epoki saskiej. Funkcje urzędów i królewszczyzn w procesie przeobrażeń warstwy społecznej, Wrocław i in. 1977, s. 121, 123, 160; M. Czacki, Wspomnienia z roku 1788 po 1792, Poznań 1862, s. 30–31; J. Kitowicz, Pamiętniki czyli Historia polska, Warszawa 2005; Konfederacya Barska. Korespondencya między Stanisławem Augustem a Ksawerym Branickim, łowczym koronnym w roku 1768, wyd. L. Gumplowicz, Kraków 1872; Korespondencja i gazetki rękopiśmienne Jędrzeja Kitowicza z lat 1771–1776, oprac. T. Ciesielski, S. Górzyński i F. Wolański, Warszawa 2017; J. U. Niemcewicz, Pamiętniki czasów moich, Gdańsk 2000, t. 1; Pamiętnik hrabiego de Moriolles o emigracji, Polsce i dworze Wielkiego Księcia Konstantego (1789–1833), tłum. Z. Przyborowska, Warszawa 1902, s. 75–78; Pamiętniki króla Stanisława Augusta. Antologia, wybór D. Triaire, wstęp A. Grzęskowiak-Krwawicz, Warszawa 2013, s. 210, 216, 251, 258, 261, 279–281, 299, 310, 327, 341–345; Б. Познанский, Император Александр в Белой-Церкви у графину Браницкой, „Киевская старина” 1889, t. 25, s. 187–188; Radom i Bar 1767–1768. Dziennik wojennych działań jenerala-majora Piotra Kreczetnikowa…, Poznań 1874; Rok nadziei i rok klęski 1791–1792. Z korespondencji Stanisława Augusta z posłem polskim w Petersburgu Augustynem Deboli, oprac. J. Łojek, Warszawa 1964; Сборник императорскаго русскаго историческаго общества, t. 67, 87, 97, 118, 135, С.-Петербург 1889, 1893, 1896, 1904, 1911; J. Zabłocki, Pamiętniki albo Historia rewolucji czyli powstania roku 1792, tłum. H. Kołłątaj, Poznań 1862, s. 37–38; Записки Льва Николаевича Енгельгардта 1766–1836, Москва 1868; Starodruki: [F. K. Branicki], Regulamen Służby Obozowey Y Garnizonowey. Dla Regimentow Kawalerii, 1775; [tenże], Władza y obowiązki hetmanów wielkiego y polnego koronnego oraz powinności każdego, począwszy od generała artylerii, aż do chorążego inclusive, 1775; Mowa JW. Branickiego Hetmana W. Koron. do Nayiaśnieyszey Imperatorowy Wszech Rossyi, na Czele Delegacyi od Rzpltey wysłaney będącego, miana [1792]; Diariusz przyjęcia jaśnie wielmożnych hetmaństwa wielkich koronnych Franciszka Ksawerego Branickiego i jego żony Zofii w Białocerkwii; Sąd Kryminalny Naywyzszy Koronny: [Inc.:] Wam Stanisławowi Szczesnemu Potockiemu, Franciszkowi Xaweremu Branickiemu, Sewerynowi Rzewuskiemu, wodzom i hetmanom woysk [...] z osób i maiątków waszych, oraz sprawy niżey wyrażoney nakazuie, abyście przed tymże sądem naywyższym kryminalnym koronnym tu w Warszawie przy boku Rady naywyższey narodowey agitującym się, na d. 9 miesiąca września roku bieżącego 1794 osobiście, prawnie i zawito stawili się [...] Dan w Warszawie dnia 7 mca lipca 1794 roku; Mowy F. K Branickiego na sejmach 1775, 1776, 1782, 1783, 1786, 1788, 1789, 1792; tegoż, rozkazy do wojska 3 maja 1775, 14 grudnia 1778, 12 lutego 1789, 30 grudnia 1790, 18 stycznia i 2 marca 1791; Archiwum Główne Akt Dawnych (AGAD) w Warszawie: Zbiór Anny Branickiej, dz. II, nr 167–186, 190, 199–201, 213–215, 255–271, 275–296, Archiwum Publiczne Potockich, nr 279a, Metryka Koronna, Sigillata, 23, s. 70, 24, s. 2; 27, s. 550, 29, s. 15, 409 (399), Varia archiwalne z Biblioteki Narodowej, nr 37, Zbiór Adama Mieleszki Maliszkiewicza, nr 24–28, 30–31; Archiwum Narodowe w Krakowie: Archiwum Sanguszków, sygn. 689, t. 1, Zbiór Potockich z Krzeszowic, nr 3215; Archiwum Państwowe w Łodzi: Archiwum rodziny Bartoszewiczów, 265; Biblioteka Książąt Czartoryskich w Krakowie: nr 708, 721, 722, 857 (s. 113), 862 (s. 131–139), 940b (s. 85–86), 945 (s. 106, 175–176, 955–960, 968), 1192, 11609; Biblioteka Polska w Paryżu, nr 34; Львівска Наукова Бібліотека НАН України ім. В. Стефаника: F. 5 (Ossolineum), dz. I, nr 321, 333 (k. 190–191), nr 525 (k. 205–205v), nr 1077, 1865, 1907, 4356; Biblioteka Jagiellońska w Krakowie: nr 131 (k. 81), 4365, 4390 (s. 129), 5410; Biblioteka Kórnicka Polskiej Akademii Nauk: nr 494, 507, 521, 1637 t. 7 (s. 40–43), 13620 (s. 47–54); Biblioteka Narodowa w Warszawie: nr 6662; 6705, 6715; Biblioteka Polskiej Akademii Umiejętności i Polskiej Akademii Nauk w Krakowie: nr 1663, 2643 (k. 83–84), 2665, t. 1 (k.55), 3988 (k. 1–20), 3989, 3990, 5507; Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego: nr 576, 2009, 2010; Biblioteka Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu: nr 6851, 12770.INDEKSY:- Polityka
Branicki Franciszek Ksawery / Браницкий Франциск Ксаверий (ok. 1730–1819), h. Korczak, hrabia Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, podstoli koronny (1764–1766), łowczy wielki koronny (1766–1773), hetman polny koronny (1773–1774), hetman wielki koronny (1774–1793), generał anszef Imperium Rosyjskiego 1795–1819, w Petersburgu bywał w latach 1757–1781 i w roku 1798.Urodził się ok. 1730 r. w Barwałdzie w ziemi oświęcimskiej jako syn Piotra Franciszka (zm. 1762) i kasztelanki oświęcimskiej Walerii z Szembeków (zm. 1778), która została w 1749 r. odznaczona przez cesarzową Marię Teresę Orderem Krzyża Gwiaździstego. Pochodził z zamożnego rodu szlacheckiego, którego rangę podnosiły godności senatorskie uzyskiwane od XVI w., a także usługi oddane Rzeczypospolitej. Dziad Branickiego, Józef (zm. przed 18 stycznia 1733), był marszałkiem i regimentarzem konfederacji tarnogrodzkiej, co nieco przekornie zapewniło mu hojne nadania królewskie: kasztelanię halicką i pułkownikostwo chorągwi pancernej króla (1717), rotmistrzostwo chorągwi pancernej, a przede wszystkim dochodowe królewszczyzny w woj. bełskim. Odnowiło to tradycje senatorskie rodu, kontynuowane przez Piotra, który powiększył dobra rodzinne, po ojcu został rotmistrzem chorągwi pancernej, a w latach 1744–1762 był kasztelanem bracławskim. Zadbał on o staranne wykształcenie syna, ale z braku przekazów źródłowych praktycznie nic nie wiadomo o dzieciństwie i młodości Branickiego.Pierwsze wzmianki źródłowe o Branickim pochodzą z 1752 r., gdy posłował z woj. bełskiego na sejm do Grodna, ale nawet nie zabrał na nim głosu. Nie wiadomo, czy to za sprawą pozycji ojca, czy z protekcji krewnych matki, został dworzaninem Augusta III (1696–1763), co przyniosło mu ok. 1756 r. godność szambelana królewskiego, jak też niewynikające z etatu w armii, lecz honorowe stopnie podpułkownika i pułkownika wojska koronnego (1757). Wiosną 1757 r., wypełniając swoje zobowiązania wobec domu Wettynów, a przede wszystkim poszukując nowych możliwości zrobienia kariery, Branicki jako członek świty królewicza Franciszka Ksawerego (1730–1806), prawdopodobnie jako jego adiutant, podjął służbę w charakterze wolontariusza w dowodzonej przez Karola Lotaryńskiego (1712–1780) armii cesarskiej. W jej składzie odbył swoją pierwszą kampanię w wojnie siedmioletniej, uczestnicząc w przegranej przez Austriaków bitwie pod Pragą 6 maja 1757 r., wiosenno-letniej obronie Pragi przed Prusakami oraz 8 września w zwycięskiej dla strony cesarskiej bitwie pod Ujazdem (Moys) koło Zgorzelca. W trzecim roku wojny siedmioletniej służył już w wojsku rosyjskim, uczestnicząc w krwawej bitwie pod Sarbinowem (Zorndorf) 25 sierpnia 1758 r. Dwie kolejne kampanie wojny siedmioletniej, 1759 i 1760 r. przesłużył w wojsku francuskim, uczestnicząc w składzie armii marszałka Victora-François’a de Broglie’a (1718–1804) w walkach z siłami brytyjsko-hanowersko-hesko-brunszwickimi w Nadrenii, Westfalii i Hesji, w tym w zwycięskiej bitwie pod Korbach 10 lipca 1760 r. Przez swojego dowódcę i jego brata, ambasadora Francji na dworze polsko-saskim, był nawet rekomendowany do nadania mu starostwa lwowskiego czy nawet urzędu wojewody bracławskiego. Kondotierski tryb życia Branickiego pomiędzy 1758 a 1761 rokiem może tłumaczyć często przywoływany w polskiej historiografii fakt usunięcia go z otoczenia królewicza Karola Krystiana Wettina (1733–1796), w którym przez kilkanaście miesięcy odgrywał dużą rolę. Znalazło to wyraz w awansie Branickiego jesienią 1757 r. na generała adiutanta króla i wysłaniu go wraz z królewiczem do Petersburga. Po raz pierwszy w stolicy Rosji Branicki przebywał od końca 1757 r. do lipca 1758 r. Zaprzyjaźnił się wtedy ze stolnikiem litewskim Stanisławem Poniatowskim (1732–1798), przyszłym królem Stanisławem Augustem, który jako poseł Augusta III i Rzeczypospolitej prowadził rozmowy dotyczące pomocy militarnej dla Saksonii i przemarszu wojsk rosyjskich przez państwo polsko-litewskie, a także w kwestiach przygranicznych i monetarnych. Jednocześnie kontynuował swój romans z wielką księżną Katarzyną Aleksiejewną (Christiana Augusta von Anhalt-Zerbst, 1729–1796), odwiedzając ją w Oranienbaumie. Wielki książę Piotr Fiodorowicz (1728–1762) zorientował się w sytuacji, gdy 6 lipca 1758 r. natknął się na Poniatowskiego jadącego do jego żony. Branicki udzielił wtedy pomocy stolnikowi litewskiemu, co ów odnotował w swoich Pamiętnikach, nie wyjaśniając jednak, o jaką przysługę chodziło poza wspólną podróżą na spotkanie z wielkim księciem i jego kochanką, Elżbietą R. Woroncową (1739–1792). Władysław Konopczyński (1880–1952) w poświęconym Branickiemu biogramie stwierdził, że oddał on Poniatowskiemu i Katarzynie „pierwszą niezapomnianą usługę, zasłaniając ich w drastycznej chwili przed wściekłością zdradzonego męża, wielkiego księcia Piotra” (Polski słownik biograficzny, Kraków 1936, t. 2, s. 398). W literaturze można też znaleźć inne interpretacje tych wydarzeń, według których Branicki wstawiennictwem u wielkiego księcia, z którym pozostawał w przyjacielskich stosunkach, miał uratować życie przyszłego króla Rzeczypospolitej, co zapoczątkowało ich kilkunastoletnią przyjaźń.Wbrew temu, co twierdził W. Konopczyński, Branicki raczej nie utracił godności generała adiutanta i nie popadł w niełaskę u Karola Wettina. Przeciwnie, po zaledwie 7 tygodniach od wydarzeń oranienburskich, towarzysząc królewiczowi, podjął służbę w armii rosyjskiej, a następnie wraz z nim powrócił jesienią 1758 r. do Warszawy. Gdy 8 stycznia 1759 r. Karol został ogłoszony księciem Kurlandii i Semigalii, Branicki porzucił służbę, co przypłacił utratą godności generała adiutanta. W literaturze popularnej przypisuje się to perswazji, jaką wywarła niechętnie nastawiona wobec Branickiego nowa miłość i przyszła żona Karola Wettina, Franciszka Krasińska (1742–1796). Nie można jednak wykluczyć, że wpływ na decyzję Branickiego miały nadzieje na zrobienie, dzięki protekcji ze strony siostry Karola, delfinowej Marii Józefy (1731–1767), kariery w wojsku francuskim i na dworze wersalskim. Przez trzy lata pobytu we Francji, poza zaciągniętymi w Paryżu długami, których nigdy nie spłacił, Branicki niczego się jednak nie dorobił, choć według bałamutnej tradycji rodzinnej miał awansować do stopni generała brygady i marszałka polowego, a także uzyskać tytuł hrabiowski.Najpóźniej zimą przełomu lat 1761 i 1762 wrócił do Polski i przejął majątek rodzinny po śmierci ojca. Wykorzystując znajomość z Poniatowskim, związał się ze stronnictwem Familii (Czartoryskimi), co zapoczątkowało jego karierę polityczną, gdyż w 1762 r. został wybrany posłem na sejm z woj. bełskiego. W trakcie obrad sejmowych uczestniczył w ataku na cześnika koronnego Alojzego Fryderyka Brühla (1739–1793), któremu stronnicy Familii zarzucili brak szlachectwa polskiego i zakwestionowali jego prawo do zasiadania w izbie poselskiej. Branicki okazał się cennym nabytkiem dla Czartoryskich, co dowiódł w kwietniu 1763 r., wydatnie wspierając Poniatowskiego i podskarbiego wielkiego litewskiego Jerzego Flemminga (1699–1771) na reasumpcji Trybunału Litewskiego w Wilnie, a następnie obejmując dowodzenie nad jednym z oddziałów milicji sformowanym w związku z przygotowaniami do konfederacji antykrólewskiej. Za oddane usługi – zapewne dzięki wsparciu Familii – uzyskał w kwietniu 1763 r. pierwszą dużą posiadłość na Rusi, dochodowe starostwo halickie, które scedował mu kanclerz wielki koronny Andrzej Hieronim Zamoyski (1716–1792). Wcześniej, 1 stycznia 1763 r. dwór petersburski uhonorował go orderem Aleksandra Newskiego.W okresie bezkrólewia po śmierci Augusta III Branicki był posłem na sejm konwokacyjny i elekcyjny z ziemi halickiej, ale przede wszystkim bardzo aktywnie działał na polu militarnym. W maju 1764 r. z nominacji regimentarza generalnego wojska koronnego Augusta Czartoryskiego (1697–1782) objął wraz z królewskimi braćmi, podkomorzym nadwornym koronnym Kazimierzem (1721–1800) i Andrzejem (1734–1773) Poniatowskimi, komendę nad milicją Czartoryskich i tą częścią armii koronnej, która w konflikcie domowym opowiedziała się po stronie Familii. Współdziałając z rosyjskim korpusem interwencyjnym, uczestniczył w zlikwidowaniu zgrupowania wojskowego hetmana wielkiego koronnego Jana Klemensa Branickiego (1689–1771) w maju i czerwcu i w pościgu za uciekającymi w kierunku Mołdawii siłami woj. wileńskiego Karola Stanisława Radziwiłła (1734–1790) w lipcu 1764 r. Za swoje usługi został nagrodzony przez nowego władcę, Stanisława Augusta, w grudniu 1764 r. stopniem generała lejtnanta armii koronnej i urzędem podstolego koronnego. Miał przy tym wyświadczyć kolejną przysługę królowi, gdyż zrezygnował z ubiegania się o przyrzeczone mu wcześniej urzędy generała artylerii koronnej i cześnika koronnego, co pozwoliło monarsze pozyskać braci Brühlów: Alojzego Fryderyka i Karola Adolfa (1742–1802). W zamian Branicki uzyskał dochodowe starostwo przemyskie. Zacieśniły się też więzi ich przyjaźni, wzmocnione faktem, że kochanką i zaufaną przyjaciółką Stanisława Augusta była w latach 60. i w pierwszej połowie lat 70. XVIII w. siostra Branickiego, Elżbieta Sapieżyna (1734–1800). Po 1764 r. posłował na sejmy w 1766 r. (z ziemi halickiej), 1767/1768 (z ziemi sochaczewskiej) i 1773–1775, a przede wszystkim do 1774 r. zaliczał się do grona najbliższych współpracowników i doradców Stanisława Augusta. Aktywny w życiu politycznym, szybko doczekał się kolejnych awansów i honorów: 8 kwietnia 1766 r. został łowczym koronnym, 5 marca 1768 r. generałem artylerii litewskiej; w grudniu 1764 r. otrzymał Order Orła Białego, a 8 maja 1765 r. znalazł się w gronie 35 pierwszych kawalerów Orderu Świętego Stanisława. Król, nie przejmując się temperamentem, nadmierną skłonnością do alkoholu i awanturniczym trybem życia Branickiego, czego dowodem był jego przegrany pojedynek z Giacomo Casanovą (1725–1798) o tancerkę Teresę Casaci 5 marca 1766 r., zlecał mu ważne misje dyplomatyczne. Zimą 1765 r. posłował więc do Berlina z misją oficjalnego poinformowania króla Prus Fryderyka II (1712–1786) o wybraniu Stanisława Augusta na króla Rzeczypospolitej oraz uzyskania załagodzenia konfliktu o cła i komorę kwidzyńską. Niczego nie zdziałał, ale nie przeszkodziło mu to w karierze dyplomatycznej. Kolejną ważną misję odbył na zlecenie króla na przełomie 1770 i 1771 r., kiedy w Petersburgu zabiegał o odwołanie ambasadora ks. Michała N. Wołkońskiego (1713–1788), który zdaniem Stanisława Augusta nie posiadał odpowiedniego wsparcia ze strony wojskowych rosyjskich, jak też determinacji, w zwalczaniu konfederatów. Oficjalnie łowczy koronny występował w Rosji jako „osoba prywatna”, ale osiągnął spory sukces dyplomatyczny. Czasowo unieszkodliwił bowiem pruskie zabiegi o przeprowadzenie rozbioru terytorium Rzeczypospolitej, uzyskał spełnioną wkrótce obietnicę zniesienia sekwestru nałożonego jesienią 1770 r. na dobra stronników Familii przez Wołkońskiego, a przede wszystkim doprowadził do odwołania tego ostatniego z Warszawy i przysłania z misją specjalną Kaspra von Salderna (1711–1786). Nowy ambasador nie szczędził subsydiów Branickiemu i wykorzystywał go w wywieraniu presji na Stanisława Augusta. W jednym z raportów stwierdził wręcz, że w otoczeniu króla mógł w pełni liczyć tylko na Branickiego. Jego osiągnięcia w sprawach wewnętrznych Rzeczypospolitej, przede wszystkim wojskowych, były większe od dyplomatycznych. W latach 1765–1767, zasiadając w Koronnej Komisji Wojskowej, uczestniczył w pracach nad powiększeniem uchwalonego na sejmie w 1766 r. budżetu armii i regulaminem dla regimentów dragońskich (przypisywał sobie sprawczą rolę w jego spisaniu w roku 1767, choć w rzeczywistości była to kompilacja wcześniejszych regulaminów). Na sejmie 1767/1768 r. został wyznaczony do delegacji, która ustanowiła prawa kardynalne. Nie uczestniczył jednak w jej pracach do samego końca, gdyż 16 maja 1768 r. otrzymał z polecenia posła rosyjskiego Nikołaja W. Repnina (1734–1801) dowództwo nad zgrupowaniem kawaleryjskim, złożonym z królewskich pułków ułanów, regimentu gwardii konnej litewskiej i pododdziałów odkomenderowanych z innych regimentów dragońskich, utworzonym w celu zdławienia konfederacji zawiązanej w Barze. Po szybkim marszu przez Lwów i Sambor oddział Branickiego dotarł na Podole i 19 czerwca 1768 r. wspólnie z korpusem rosyjskim Piotra F. Apraksina (1728–1811) zdobył Bar, likwidując liczące około 1500 żołnierzy i dysponujące 25 armatami siły konfederackie. Do początku jesieni 1768 r. Branicki operował na Podolu i Bracławszczyźnie, zjednując dla siebie i króla miejscową szlachtę, likwidując nieliczne konfederackie punkty oporu, a przede wszystkim uczestnicząc w zdławieniu rozruchów hajdamackich, które przeszły do historii pod nazwą koliszczyzny. Z jego rozkazu odbył się sąd nad jednym z przywódców buntu kozacko-chłopskiego, Iwanem Gontą (1705–1768), którego stracono po trzydniowej kaźni. Jesienią 1768 r. Branicki zabezpieczał Kamieniec Podolski i granice Rzeczypospolitej na Podolu, podjął też na polecenie króla negocjacje z przebywającymi na terenie Mołdawii przywódcami konfederacji barskiej, nakłaniając ich bezskutecznie do ugody. Jego wroga wobec Barżan postawa sprawiła, że późną jesienią został odwołany z Podola, co ochłodziło na krótko jego stosunki z monarchą. Jednak już na przełomie zimy i wiosny 1769 r. wspólnie snuli projekty rekonfederacji przy majestacie królewskim, na której czele miał stanąć łowczy koronny. Na początku lipca Branicki i K. Poniatowski złożyli ambasadorowi M. Wołkońskiemu propozycję zorganizowania takiej konfederacji oraz podjęcia przez Rzeczypospolitą współpracy militarnej z Rosją przeciw Turcji w zamian za nabytki terytorialne w Mołdawii i Besarabii. Nie spotkały się one z większym zainteresowaniem ze strony Rosji, ale w zamian Wołkoński zabezpieczył środki na zorganizowanie nowego królewskiego zgrupowania wojskowego oraz wymógł na Stanisławie Auguście oddanie nad nim komendy Branickiemu. Przez dwa lata, z przerwami na posłowanie do Petersburga i zajmowanie się prywatnymi sprawami, Branicki dowodził niewielkim zgrupowaniem kawaleryjskim i choć działał pod silną presją, gdyż konfederaci skazali go zaocznie na śmierć, w miarę dobrze radził sobie w realiach tzw. małej wojny: stoczył wiele zwycięskich potyczek z konfederatami, m.in. pod Brześciem Litewskim, Ożarowem, Sochaczewem i Wysokim Mazowieckim, skutecznie też ograniczył skutki akcji Pułaskich, mającej na celu rozprzestrzenianie konfederacji na Podlasie i woj. brzeskie litewskie. W
Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszej witryny. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na twoim dysku zmień ustawienia przeglądarki
Akceptuję
Więcej informacji